reklama

mamusie grudniowe:)

A my dzis caly dzien poza domkiem.
Kupilam Marice swietne sandalki.

U nas tez wszystko na nie :-Dpytam' Marika chcesz jesc' ona 'nie' i otwiera buzie:-D

Lucky dzieki za komplemencik ;-)ale conieco na brzusiu mi sie odlozylo i musze zgubic.

Kupilam fasolke szparagowa. Mniam ..Maras ma pyszny obiadzik do pracy ( na diecie chlopak jest) i dla nas troche zostalo na jutro:-)
 
reklama
Hej Fanti, co się nie odzywasz??? tylko nas podczytujesz i podczytujesz....

Maja żartowałam:-D a jak mu idzie? ile już spadł? no jak jego nastawienie?

Dobranocki kochane
padam na cycki
dzisiaj Nata dała mi w kość:baffled:
 
Kate poki co 6 kilo i jak narazie stoi w miejscu. Ale jest ok. Zoladeczek mu sie skurczyl. Je regularnie co 3 godzinki male ilosci.Wieczorami sie nie obzera. Zapalu nie stracil. Najgorsze ma juz za soba a teraz musi tylko utrzymac nawyk zywieniowy.
A i nie je ziemniakow i chleba.
 
witam z rana

moj T tez sie odchudza, zobaczymy jak to bedzie

po urodzeniu Hanki super sie odchudzil, niestety teraz wrocil do poprzedniej wagi

dzis mam wolne, ide do kosmetyczki, zakupy i takie tam
pozdrawiam
 
Ja też witam z rana
Natala jeszcze śpi:-D
Maja - a to super, że mu tak dobrze idzie:tak:

dzisiaj szkolę szwagra z księgowości
życzcie mi powodzenia:baffled:

miłego dnia i do później:-)
 
U mnie też się mąż odchudza, już 10 kg na minusie, cały czas chudnie :szok:
Wszystko je, tylko nie je po 18:00, więc w sumie łatwo utrzymać dietę, bo je to co i my.
 
reklama
Kurw Maras mial wypadek:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Mowi ze nic mu nie jest ale jakis taki dziwny i wyjatkowo spokojny.
Mitsubishi skasowane. Z ubezpieczenia nie zwroca bo mamy podstawowe.
A juz dawno mowilam zeby go sprzedal bo po co nam dwie osobowki pod domem fak fak fak.
Moze na wszelki wypadek pojechc coby go w szpitalu obejrzeli?
Ale on pewnie nie zechce.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry