reklama

mamusie grudniowe:)

koniecznie do szpitala!!!!!

ludzie po wypadkach czesto w szoku sa, wstaja i jada do domu jakby nigdy nic, a tu np wstrzas mozgu

of kors moze byc wszystko ok, ale ja bym pojechala do szpitala
 
reklama
A co się stało? Ze swojej winy? Dziwnie spokojny, bo pewnie mu się nogi trzęsą ;-)
Zobacz w domu jak wygląda. Pewnie zacznie go boleć głowa albo szyja jak coś będzie nie tak. Wtedy wyślesz do szpitala. Jak dzwoni i gada to raczej nie sądzę żeby się coś poważnego stało. Obejrzysz na żywo. Jak w jednym kawałku to raczej nic pilnego ze szpitalem. Może wyjdzie z szoku to da się namówić. :tak:
 
ledwo udało mi się zalogowac. no nie wiem co mam z tym netem, muł jak nigdy. A z tym dyskiem to lipa bo dwa razy taniej na allegro, ale kupić na allegro nie mozemy bo net zmulony i koło się zamyka:baffled:

Maja - uoj...:hmm:Trzymam kciuki co by tylko na strachu i kasacji auta się skończyło:hmm:
 
Z jego winy. Jechal pod spora gorke a z gorka stal van i nie zdazyl wyhamowac czy noga mu sie z hamulca zeslizgnela. Mowi ze nie jechal szybko ale sto razy mowilam zeby zwalnial max przed gorka bo nigdy nie wiadomo co jest za. Ale on madrzejszy...szkoda gadac.
W tym vanie podobno nic sie nie stalo a u Marasa nawet poduszki nie wyskoczyly co tez mie dziwi.
 
A macie poduszki? ;-) Bo ostatnio Darek miał sprawę, kolesiowi się nie otworzyły, po blizszym przyjrzeniu okazało sie że ich nie ma... używany samochód kupiony, nikt nie sprawdzał ... beka ...
No moze szybko nie jechał i dlatego się nie otworzyły, albo nie wyregulowane... Zobaczysz jeszcze na żywo jak ci opowie. Przez tel. zawsze gorzej wygląda :tak:
 
reklama
Wcale nie tak bardzo rozwalony....napewno szybko nie jechal.
Ten gosc co go lawetowal za jakas smieszna kase go zabierze bo nie oplaca sie naprawiac. W Pl to by sie jeszcze oplacalo ale nie tu.
A M ma lzy w oczach bo to jego bzyczek byl a teraz trzeba go oddac.

On wyglada na calego wiec spoko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry