ale masz fajne babelki, atol

hehe i juz widze Helen z lopatka kopiaca w asfalcie ;-)
a z menem sie ulozy, u nas tz ostatnio raz lepiej, raz gorzej, czesciej niestety gorzej, ale.. przejdzie
moj mlody dostal antybiotyk jednak rano, mama nie mogla mu zbic goraczki, mimo panadolu i nurofenu na zmiane mialprawie 39 caly czas, nie mogl oddychac, dyszal (slyszalam sama w sluchawce).. ogolnie masakra, zaraz jade.. ale mlody tam do jutra zostanie na pewno, nie bede go w takim stanie przewozic.. buuuu
tym bardziej, ze u nas dopiero raz pomalowane, mauz zaraz robi drugi raz.. i potem trzeba czekac, az wyschnie i dopiero ostatnia sciane walnac, bo ma inny kolor..
ale generalnie to chyba nie uszy, a zapalenie gardla, bo ponoc czerwone jak sam sk..syn.. i nic nie je, nie chce pic itp..
dajemy mu zel na zeby, to troche na gardlo podziala tez p-bolowo, mysle. sama tak robilam ostatnio
pingwinek, owszem, chetnie sie zaopatrze w ten lek :-) a mozna to brzdacom zapodawac? jak tak to bardzo wdzieczna bede, jak nie teraz to pozniej sie przyda. a jak soie czujesz, mamusiu?
dobra, spadam sie ubrac i jade do gdyni..