Witam dziewczęta. Miłaej niedzieli.
Nieistotna ja też nie lubie niedziel. Sa martwe! Nic sie nie dzieje!
Bolące gardełko, ojojoj nie dobre bardzo. A w aptece można kupić cukiereczki szałwiowe, całkiem ok.
..aenye kuruj się i zdrówka życzę, żeby wreszcie na stałe przyszło bidulku.
Ja też juz nie wyobrażam sobie bycia bez Was dziewuszki. Fajnie że jesteście!
:-)

Nieistotna ja też nie lubie niedziel. Sa martwe! Nic sie nie dzieje!

Bolące gardełko, ojojoj nie dobre bardzo. A w aptece można kupić cukiereczki szałwiowe, całkiem ok.
..aenye kuruj się i zdrówka życzę, żeby wreszcie na stałe przyszło bidulku.
Ja też juz nie wyobrażam sobie bycia bez Was dziewuszki. Fajnie że jesteście!

:-)
na wzmocnienie organizmu.smacznego:-)u nas tez nigdy sie nie przelewalo. rodzice nigdy nie mieli pieniedzy i zaciagali kolejne dlugi, a od kiedy gospodaruje sama to tez nie jest o wiele lepiej.ciezko jest zarobic na studia,mieszkanie i wszystko inne przy tych 'imponujacych'polskich stawkach. jeszcze nie wiem za bardzo za co utrzymam to dziecko.cos sie wymysli...a co do 'sennych niedziel' to spedzilam dzis 9 godzin na uczelni
a rano trzeba wstac i zasuwac do pracy.jasna cholera


