reklama

mamusie grudniowe:)

Witam dziewczęta. Miłaej niedzieli.:-D
Nieistotna ja też nie lubie niedziel. Sa martwe! Nic sie nie dzieje!:no:
Bolące gardełko, ojojoj nie dobre bardzo. A w aptece można kupić cukiereczki szałwiowe, całkiem ok.
..aenye kuruj się i zdrówka życzę, żeby wreszcie na stałe przyszło bidulku.

Ja też juz nie wyobrażam sobie bycia bez Was dziewuszki. Fajnie że jesteście! :tak::biggrin2::-)
 
reklama
ale numer!WSKOCZYL MI 8MY MIESIAC!!!;-);-)zaczynam sie bac:szok::szok:na gardelko mi zawsze pomaga lyzeczka miodu do buzi(czekamy az sie rozpusci) co pare godzin.do tego mozna zjesc cytryne:confused:na wzmocnienie organizmu.smacznego:-)u nas tez nigdy sie nie przelewalo. rodzice nigdy nie mieli pieniedzy i zaciagali kolejne dlugi, a od kiedy gospodaruje sama to tez nie jest o wiele lepiej.ciezko jest zarobic na studia,mieszkanie i wszystko inne przy tych 'imponujacych'polskich stawkach. jeszcze nie wiem za bardzo za co utrzymam to dziecko.cos sie wymysli...a co do 'sennych niedziel' to spedzilam dzis 9 godzin na uczelni:baffled:a rano trzeba wstac i zasuwac do pracy.jasna cholera:angry::angry::angry:chyba sie starzeje-za duzo narzekam i marzy mi sie przelezenie w lozku calego dnia;-)
 
teraz to już nie przelewki ;-)
jesteśmy wszystkie poważnymi paniami w ciąży

ps
dzisiaj ze skrzynki wyciągnęłam awizo z przekazem pocztowym co oznacza ze jutro rano na poczcie czeka na mnie MOJA KASKA Z ZUSU!!:cool2:
 
Jadę dziś na trzy dni do Nałęczowa - zwiedzić (i przy okazji skorzystać troszkę:-)) obiekty SPA.
Nie chce mi się jak jasny gwint (w ogóle nie lubię opuszczać domu bo strasznie mi się od razu tęskni do Ali i męża), ale to polecenie służbowe. No więc służbowo jadę troszkę wypocząć, pooddychać uzdrowiskowym powietrzem i pobawić sie troszkę.
Całe szczęscie, że to tylko ok 40 km ode mnie, więc w razie kryzysu mogę w każdej chwili wrócić.
Do środy, kochane mamusie!!!
 
No to hej... po długim weekendowym leniuchowaniu was witam...
u mnie w miarę OK. dzidzia daje, że hej... ja się czuję dobrze...
nowe perspektywy życiowe... i ogólne zadowolenie z życia... poza paskudną pogodą, która dokucza...
jeśli chodzi o problemy finansowe - to zawsz może być pierwszy krok do rozstania!!!
ale mam taką dewizę: "jeśli nie mam na coś wpływu, to się tym nie przejmuję, bo od samego przejmowania się mi nie przybędzie, ubędzie i nic się nie zmieni..." więc należy działać...

buźki:eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry