reklama

mamusie grudniowe:)

;-) Hej Laseczki jak tam w grudniu ?? humorki dopisuja?? wiecie forsa moze duzo ppsuc ale wiem ze bez niej tez jest trudno ale damy rade prawda chyba w ciazy zawsze troche brakuje to by sie chcialo i tamto tez co najmniej ja tak mam straszne zawsze brak...!! a zus to instytucja ktorej sie nie spieszy !!! ale co tam
gorace caluski i lepszych humorkow nawet bez pieniedzy...:-)
 
reklama
Hej babeczki

Bylam dzis na specerku i moj maly tak mnie skopal w pepek ze az musialam stanac w miejscu, bo mnie zgielo w pol, nie moglam oddychac, wypinal sie niemozliwie, strasznie bolalo.. pol godziny potem na niego psioczylam
ale to chyba dobry znak, moze wkoncu przekreca sie glowka w dol :)

A tak wogole to pomimo ze gardlo mnie boli humor mi strasznie dopisuje :)
 
No nareszcie :tak:;-):-D Fajnie że dobry humor powrócił!
My wróciliśmy też ze spacerku, miło było, Liluch bardzo grzeczny jak wymarzone dziecie! wróciliśmy i padł! Teraz spi już pół godzinki, ale niedługo go obudzę bo chodzimy spac coraz później i rano padam:tak:
 
hej kobietkiAle sie naczytalam znow, normalnie nieoszczedzacie sie:))U mnie weekend minął na wyjazdach oby dwie to Jadzie wiec troche poswiętowałam i pojadłam. A za 2 dni wizyta u gin i znow bedzie zalamka na wadze:((Buziaki lece dalej czytac
 
U mnie z humorek leiej po tym co napisała kate_less cały czas jak mnie dopadają zamysły różnego tylpu przypominam sobie te słowa i gdzieś ulatują. No a po usg mimo iż pełna nowych obaw szczęśliwa jak diabli, że odwiedziałm moje dziecie w jego schoweczku..


Czarna ty i załamka na wadze???
Prosze CIę kobieto:baffled::eek::wściekła/y:
 
A ja padłam po weekendzie (przyjechali znajomi i rodzina, spotkania itp).
No i od razu mi się zrobił wczoraj wielki zgon - jeszcze byłam w pracy, bo musiałam ustawić wszystkie rzeczy, jako że idę na zwolnienie, no i pogadać co i jak...
Do szkoły rodzenia już nie miałam siły iść :no:

Wyniki badań dziwaczne - w połowie się poprawiają, w połowie pogarszają, dziś idę po południu do gina, spytać co i jak. Mam nadzieję, że to ścierwo trochę przejdzie... Śpię ciągle, oprócz tego, że w nocy - w nocy do 3 nie mogę zasnąć, bo drętwieją mi nogi - nawet jak już mnie nie swędzi nic za bardzo, ale za to pojawił się nowy problem z nogami :baffled::baffled::baffled: Nad ranem zasypiam jak niemowlę - i tak sobie posypiam do 12.
Biedny mężuś chodzi trochę przez to śnięty, bo w kawalerce to się nie bardzo da spać, jak jedna osoba nie śpi...

Ale teraz już na dobre w domku, więc może po tygodniowym spaniu w kółko, w końcu jakoś wyjdę na prostą :-) Mam wieelką nadzieję :-)
Bo poza tym swędzeniem skóry i permanentnym zmęczeniem, czuję się świetnie i bym pochodziła na spacerki, poćwiczyła.. a tymczasem zanikły mi z lekka mięśnie łydek od leżenia w łóżku ciągle... :-p
No ale na razie wykańcza mnie podlanie kwiatów.. trochę dół...

:-) Pozdrawiam
 
kasia_z przejdzie permanentna ochota na spanie ;-) i wróci jak urodzi sie Piotruś:tak:. Mężem sie nie przejmuj to dobry trening na potem;-). Sam zobaczy jak przydatny to był czas (teraźniejszy). Pozdrawiam serdecznie Was oboje i Piotrusia.:-D Odpoczywaj ile się da. I moze warto zwiększyć magnez?:confused:
 
Lukcymama :happy:

Ja myślę, że to zmęczenie to od zepsutej wątroby - już raz tak miałam, trochę strasznie, ale minie...

Na szczęście teraz w domku, więc śpię sobie cały dzień i jest super :tak:
 
reklama
ha, kasia_z, juz niedlugo bedzie wsio elegancko! i dobrze, ze mozesz sie powysypiac... nie ma nic fajniejszego :laugh2:
ja dzisiaj tez nie poszlam na zajecia - kolejka mi sprzed nosa uciekla (nastepna za pol godziny) i stwierdzilam, ze nie ma sensu na jedne zajecia jechac ;-) no i wykorzystuje ten dzien i jutrzejszy na kurowanie sie, bo normalnie jest ze mna coraz gorzej! znowu.. z nosa leci, z oczu leci, kicham, kaszle na maxa az wszystko mnie boli itp.
jak przyszlam z powrotem do domu okazalo sie, ze sasiad robi remont! wiercenie, mlotki itp - ale nagle zalegla cisza gdzies na 1,5h - pieknie ja wykorzystalam! nawet troche dluzej, bo 3h spalam... mniam!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry