Witam.
U nas synuś z M1 tez trenuje sambę i to w dzień i w nocy. Czasem to bolesne gdy wydaje mu się że jest w stanie przesunąć mamie żebra lub sprawdzić kiedy pęchęrz nie wytrzyma nacisku...
Ale ogólnie jest dobrze. Liluś choruchny, bezgorączkowy katar z kaszlem (przez katar), nie chce nic jeść, tylko piję sok malinowy na przemian z mlekiem z miodkiem. Teraz śpi.
Acha! Po przeprowadzeniu się do "nowego domu" mam piec do ogrzewania na węgiel drewno i koks. Wczoraj pierwszy raz napaliłam sobie w piecu sama i udało mi się !!!!!!! Było cieplutko!!!

U nas synuś z M1 tez trenuje sambę i to w dzień i w nocy. Czasem to bolesne gdy wydaje mu się że jest w stanie przesunąć mamie żebra lub sprawdzić kiedy pęchęrz nie wytrzyma nacisku...

Ale ogólnie jest dobrze. Liluś choruchny, bezgorączkowy katar z kaszlem (przez katar), nie chce nic jeść, tylko piję sok malinowy na przemian z mlekiem z miodkiem. Teraz śpi.
Acha! Po przeprowadzeniu się do "nowego domu" mam piec do ogrzewania na węgiel drewno i koks. Wczoraj pierwszy raz napaliłam sobie w piecu sama i udało mi się !!!!!!! Było cieplutko!!!



