reklama

mamusie grudniowe:)

Kasu super

ALe sie wkurzylam. Pojechalam do citizen advice bureau zeby doradzic sie prawnika co zrobic z tym ze poprzedni wlasciciel nie chce nam zwrocic depozytu. Szukalam prawie godzine tak mnie gps prowadzil i jak wreszcie znalazlam to okazalo sie ze zamykaja fak. Jutro musze jeszcze raz jechac tylko juz z Pyzakiem.
 
reklama
ejo
juz po lekarzu.Sara strasznie nisko, az lekarz nie badal szyjki bo sie bal ze spowoduje porod a nie ma miejsc w szpitalu,dziwi sie ze nie mam skurczy,mowi ze jak sie zacznie cokolwiek dziac,nawet lekkie skurcze to na sygnale do szpitala !!!!
wiec czekamy i wypatrujemy skurczy, a ja sama nie wiem bo moze takie spinanie sie Sary to wlasnie skurcze???
 
Witam wieczorową porą;-)
pingwinek, kasia - no normalnie nie wierzę że to już. Trzymam kciuki, za rozwój sytuacji;-):-)

sugar - sto lat sto lat, wszystkiego najlepszego !!!!!:tak::tak::tak:
 
Kurcze kumpela ma niezly problem ze swoim czterolatkiem. Zaczal chodzic do przedszkola i strasznie mu sie nie podoba. Zaczela go przekupowac wiec juz nie placze jak go zostawia ale ja tam jest to nic nie je,nie sika i kupy nie robi. Nie chce sie tez bawic z dziecmi i wogole nie wykonuje polecen pani. A w domu przestal sam jesc, kaze sie karmic i zaczal spac z mama.Wogole straszny uparciuch z niego i jak na dziecko malosympatyczny;)
Nie wiem co doradzic kumpeli bo ta panikara...spac po nocach nie moze. Kazalam jej nie zwracac uwagi na to ze nie je , nie sika jakby nie byloproblemu bo moim zdaniem im wiecej o tym gadaja tym bardziej jej jest szkoda a on mysli ze jak tak bedzie robil to nie pojdzie do przedszkola.
Co myslicie?

Pingwinku no i zaraz Sara wyskoczy...oby szybko i najmniej bolesnie.
 
Hej:-)

Sugar STO LAT!!! kochana:-D
Pingwinku :szok: aż normalnie nie wierzę, o rany i trzymam kciuki:laugh2:
Kasiu a Ty normalnie ohoho już na dniach:szok:
zawsze o Was myślę i trzymam kciukasy:tak:
tak, jak i o Kamili i o Czarnej79
ależ tan czas leci...

a ja dzisiaj pierwszy dzień w gabinecie
super

Natala zakochana w cioci Adze i wie, że do niej jedzie na cały dzień i nie ma problemu /tfu, tfu, tfu.../
 
Maju - przede wszystkim niech ustalą dlaczego w przedszkolu nie jest fajnie?
co mu się nie podoba?
tylko nie bezpośrednio "dlaczego nie chcesz tam chodzić?", "ale ty jesteś niegrzeczny..." itp
może niech poprzez rysunek czy zabawę z mamą/babcią/tatą opowie co takiego złego jest w tym przedszkolu
niech nie zawstydzają go wśród rodziny czy znajomych
powinni wzmacniać bodźce pozytywne
i wygaszać zachowania negatywne
cóż Ci więcej mogę pomóc?
jak nie widzę dziecka i rodziców, to cięzko pomóc:sorry2:
 
Dzieki Kate.
Ja moge tylko trzymac kciuki bo szkoda mi jak kumpela sie martwi. Ale kazdy po swojemu dzieci wychowuje a u nich troche chora sytuacja zawsze byla.

Od dzis zaczynam cwiczyc( chyba);)Zaraz lece na trening
 
hejo, ja sie tylko tak przywitam, bo ide spac zaraz. nie odespalam wesela jeszcze :-p bo jak wrocilismy w sobote to obudzilismy Filipa niechcacy juz o 6.40 i chociaz tesciowka dzielnie z nim walczyla, to halas byl i tak, a mnie sumienie zzeralo i w sumie moze ze 3h spalam, a raczej drzemalam.
wczoraj poprawiny, ale jako ze juz niepijaca tym razem to o 23 sie zmylam, bo nie bylo z kim gadac hehe ;-)

maja, nie wiem, strasznie to ciezkie musi byc dla tej mamy.. moj Fiolek niestety z tych plakusnych, chociaz mowia, ze sobie dzielnie radzi, to codziennie placze strasznie zalosnie juz przy bramie, a jak przychodze to juz dwa razy trafilam na moment, ze akurat mu sie mama przypomniala i ryczal tez :-( tak wiec zal i serce sie kraje.. chociaz spi, je, sika, bawi sie itd., na szczescie.. jakby bylo tak zle, to chyba zabralabym go z przedszkola, moze jeszcze jest za maly na to..? nieraz dzieci nie dorastaja..
a moze glupoty gadam.. ale przedszkole, o ile nie jest w 100% konieczne z przyczyn pracowo-finansowych itp, to tylko mimo wszystko jakas opcja, a nie mus. i ja bym nie zmuszala dziecka, dorosnie i wtedy pojdzie.
przeciez generalnie nawet bywa tak, ze 7-latki, ktore nie dorastaja do szkoly, sa odsylane do domu i zaczynaja nauke rok pozniej. mam takich znajomych. :-) ich dziecie tez z listopada i nie radzilo sobie ze szkola, siedzeniem, nauka, generalnie ma tez adhd, wiec psycholog im doradzil, zeby sie wstrzymali jeszcze. no i git :-) teraz ma 11 lat i wsio z nim ok :-)

reszta jutro.
 
Ostatnia edycja:
Aenye mój Lucky właśnie dlatego (właśnie z powodów o jakich napisałaś) nie poszedł do przedszkola rok wcześniej, a teraz uhahany po pachi.

Maju żal mi tego 4 latka bardzo. 4 latki sa cudnymi dziećmi choć krnąbrne bardzo, ale bardzo sympatyczne. Myślę ze mama powinna raczej to odszukać w swoim dziecku, a potem on sam jej powie o co chodzi;-)
Moja zasada co do dzieci, to "mimo że je kochasz bezgranicznie to musisz też je lubić". A to rodzice wychowują dzieci;-):-)

Kate ciesze sie ze z gabinetem wypaliło i że jesteś zadowolona. I ze Nat kocha ciocię też bo to ulga dla Ciebie. Ściskam.

Pozdrawiam wszystkie i mykam spać.
Jezu padam na pisk
 
reklama
pingwinek, dopiero doczytalam! o rany! trzymam mocno kciuki, ale masz fajnie, ze Sarenka nisko. moj Maks to sie co chwile wstawial i 'wystawial', mimo okropnych juz skurczy :-( i nic a nic nie chcial zejsc, wchodzil noskiem, reka, a glowka nie chcial. trzymam kciuki, zeby latwo poszlo!
ale beka ze nie ma miejsc w szpitalu :szok: myslalam, ze takie cyrki to tylko w pl! (bo ty we fr jeszcze, co nie!?)

ja dzis odwiozlam juniora, przyjezdzam, a tam tata i maksio spia jeszcze w najlepsze ;-) no ale po chwili Masio juz wolal amu, wiec teraz ubrany i uchachany szaleje w macie :-)

a D. chory. szkoda, bo pikna pogoda, ponoc ostatnie dni lata, mielismy w planie zoo, albo chociaz plaze, a on dzis umierajacy i obwiescil, ze z lozka sie nie podnosi dzis :sorry2:

no nic. troche sie nudze ;-) moze posprzatam? :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry