reklama

mamusie grudniowe:)

Aenye - imprezka, koszt 50 zł - tyle dają mandatu i ogólnie dadzą mandat i możesz do rana balować, g.. ci zrobią. Co do parkowania to polecam fotografowanie debili, nawet komórką. I ogólnie parkowanie na trawniku jest zabronione, więc tel. do straży i fota - nauczysz kretynów parkować. Ja tam w d. mam co sąsiedzi myślą, i tak mamy samych psychopatów i kretynów :-p. Nasi znajomi o 20 dzwonią na policję jak robią imprezy, bo wcale nie jest tak że po 22 ma być cicho a przed nie. I już jednych nauczyli że mają być cicho. Nie ma co się patyczkować, większość ludzi nie doceni twojej uprzejmości tylko jeszcze ci nogę podstawi. :tak: A ci idioci to są tacy, że mu 3 razy policja mandat wypisze to będzie super grzeczny do ciebie i potulnie ci będzie dzień dobry mówił, zobaczysz..

Lucky - to jak u mnie, jak mam lenia to nic nie robię, czyli obiad, pranie, zmywanie.. :-D

Nonek - super że Mańka tak się fajnie zaaklimatyzowała.
My wczoraj znów dostaliśmy jakieś tony prac plastycznych ze żłobka, ile oni tego produkują to szok. Nie wiem co z tym robić. Jak zacznę zachowywać dla potomności to chyba hangar będę musiała wynająć ;-)
 
reklama
hej ja sie tylko przywitam

aenye, ja bym robila foty i straz, trudno
ja tez mam wojne z debilami z gory, o psa, a wlasciwie siuska klatkowego

wszystkim rannym kobietka zdrowka zycze :-D
 
Aenye współczuję takiego sąsiada, swoją drogą przechlapane teraz będziesz miała i on też. Paskudna sytuacja.

Nonek fajnie, że mała się szybko przystosowała.

Lucky są 2 sposoby na bałagan, pierwszy to posprzątać, a drugi to przyzwyczaić się, wtedy go mniej widać :) Jest jeszcze jeden sposób - zaprosić mamę, która lubi sprzątać. Moja mama wchodzi do nas (po 10-godzinnej podróży) ściąga buty i mówi, że musi pozamiatać bo jej piasek skrzypi pod nogami :happy: no i zamiata, a to dopiero początek :))
Mamy więc gościa i Madzia w siódmym niebie, chodzi za babcią i bawi się, ja też zadowolona bo mogłam rano pospać dłużej.
 
Saraa - u mnie ja mu każę wypluwać napierw pastę samą. Jak umie to możesz dawać wodę.

Roni - polecam tel. do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Oni współpracują z policją i strażą i mają pomoc prawną. U moich rodziców jednego psa sąsiadom zabrali (szczekał całe dnie bo sam siedział).
 
tylko taki klops z tym trawnikiem, ze on juz nie nalezy do semeko - do posesji, tylko jest to juz czyjas dzialka. i niby nie mozna nic zrobic, bo to ten wlasciciel musialby wniesc skarge (prawda to? tak powiedzial ten straznik).

ogolnie to mi sie tu fajnie mieszka, cicho, sasiedzi spoko, w sensie nie ma afer, dzien dobry i niby fajnie. czulam sie niemalze jak w raju, bo kurka w porownaniu do tego, co sie dzialo w poprzednim bloku, gdzie mieszkalam, to mega luksus i zero stresu. a tu takie cos. jakbym obuchem dostala normalnie. zeby normalnie wylazl to by nie bylo w ogole problemu, a ten z pyskiem jak psikutas normalnie. i to przy dzieciach! juz nie mowiac o tym, ze mnie obrazal, dupek pieprzony!

ale juz mi nerw zlazl, przykro mi tylko. mysle, co by tu zrobic z tym trawnikiem.. moze faktycznie ogrodzic.. tylko mozna tak bez zgody wlasciciela..? z checia wydam pare zlotych na jakis drewniany ploteczek i na wiosne nawet cos tam moge wsadzic, bo teraz to naprawde masakra jest!

kasia
napisz wiecej o tym mandacie za naruszenie ciszy nocnej impreza ;-) mialas juz z tym do czynienia? cos z tego powodu moge miec i jak to dokladnie wyglada? bo wlasnie sie przymierzamy do imprezy niedlugo jakos - parapetowke jakas trzasnac, tylko zeby Masiek zaczal butle zrec, zeby sie go z domu pozbyc ;-) - i w sumie do sylwestra u nas i troche kicha by byla.. chociaz w sylwka moznaby chyba balowac, ich albo nie bedzie w domu, albo tez beda robili bibe.
 
cześć

ja na nogach od 4 :szok:
MichaŁkowi się poprzestawiało i tak od kilku dni wstaje nad czym ubolewam

aenye nie przejmuj sie z sąsiadami... ja z jednymi swoimi tez walczyłam, bo chamy nam piwnice zajeli... wqrwa dostalam i zamek zmieniłam na co się zbulwersowali

mnie jeszcze wqrwia jak ktos parkuje tam gdzie się chodnik zaczyna bądź kończy... ide z wózkiem chce zjechac z chodnika a tu jakiś grat stoi... charam takiemu na szybę, nic nie dazje, ale jak się bardziej wkur wie to gwoździem przejade raz drugi, może wtedy buractwo sie nauczy...

jestem wściekła! era mi z konta pobiera kase za rachunki a tu mi fona dziś zablokowali, niby, że nie zapłacilam :angry: muszę teraz szukać rachunków, wyciagów z banku i to wyjaśnić bo ja bez telefonu jak bez nogi... jeszcze jutro do Wro jadę i chce się z nonkiem spotkac i dupa... chyba starter tak taka kupie tymczasowo co by miec lączność ze światem.
Niech mi się tas umowa z erą wreszcie skończy to przejde na Orange

coś jeszcze chciała, ale tradycyjnie nie pamietam
 
co do mycia zebow to ja nauczylam go pluc woda i lubi. ale paste mi zjada :baffled: moze za dobra kupilismy ;-) on prawie slodyczy nie dostaje (kurka ostatnio coraz czesciej, bo babcie rozpieszczaja, fak, no ale mi tez sie zdarzy mu dac peza czy kawalek czekolady, eh) i sie rzuca na paste, hehe ;-):baffled:
 
..aenye nawet jak nie można odgrodzić to myślę, że właściciel ani nikt inny (no chyba, że parkujący tam sąsiedzi)nie powie Ci nic a jak będzie chociaż niski płotek to nikt nie wjedzie!

Kasia_z on pluje pastą ale wodę pije:baffled:

idę świeże bułki kupić bo nie lubie starego pieczywa - taka moja mała jazdeczka hehe
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam,

Aenye no nie dziwię się że się wściekłaś:crazy:. Nie masz bidulko szczescia do sąsiadów. Szkoda, bo fajnie mieć fajnych sasiadów. ja jakoś zawsze trafiałam na superowych ludzi:-)

Saraa ja też szczerze nie znosze takich facetów:no:.

lucky oj chciałabym miec takiegi lenia jak Ty ;-) a powiedz mi prosze jak umieszcza się kilka cytatów w jednym poście, boim zielona wtych sprawach

Cosmo na dole każdego postu jak czytasz sa 3 okienka w jednym cytuj potem minus i coś jeszcze i jak klikniesz cztając posty na ten wlasnie minus a potem klikniesz odpowiedź to wszystkie zaznaczone posty Ci sie wkleją. Powodzenia w rozszyfrowaniu mojej masakrycznej odpowiedzi:baffled::rofl2: Ale nie umiem lepeij wytłumaczyć.:-D

Lucky - to jak u mnie, jak mam lenia to nic nie robię, czyli obiad, pranie, zmywanie.. :-D

Ech baby no nie śmiejta się no:wściekła/y: Te moje łosie maja tylko mnie, wiec musze im dać jeść i ubrac i uczyć jakiejś tzw sprawności domu.
Ja strasznie lubie tę moją działalność gospodarczą:tak: Fajnie mi w domu.
Tylko jak idę spac to obiecuje sobie że jutro np zrobię coś tam i potem w ferworze dnia ulata mi chętka i juz nie robię, ale czasem mam wenę do samej nocy i działam. A generalnie lubie ciągle coś robić. Nie lubię siedzieć bezczynnie.

Marzy mi sie mieć jakieś agroturystyczne siedzisko z własną kuchnią, 3 pokojami i jakimiś jeszcze dwoma domkami holenderskimi. Jakiś plac zabaw dla dzieci. I takie spotkania jak zjazd czarownic bym własnie organizowała.:laugh2:;-)

Edit

Sara u nas też D spija wode ze szczoteczki, ale z tym nie walczę. Odstresowałam się dając mu kubek z mineralną:-p
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry