Aenye - w miejscach stref zamieszkanych - taki niebieski znak drogowy:
nie wolno parkować w miejscach do tego nie przeznaczonych (art. 49 kodeksu drogowego), czyli na trawnikach na przykład. Niezależnie czyj to trawnik. Więc ci gościu ze straży coś bredził. Tak samo nie wolno parkować na chodniku, ulicy w tej strefie. Możesz to zgłosić, a oni muszą zgłoszenie przyjąć i przyjechać sprawdzić i wystawić mandat. Natomiast jak postawisz płotek w ogródku, to gwarantuję ci, że idiota go wykopie bo będzie chciał zaparkować.
Ja co do sąsiadów to mam zwykle doświadczenie z burakami i psychopatami ;-)
Na siódmym mam gości od imprez, ale po tej co wezwaliśmy policję przycichli. Była też rodzinka ze szczekliwym terierkiem, ale chyba ktoś go otruł bo dawno nie widziałam. Na trzecim mam laseczki dziewczyny dresa - odbywają się tam imprezy ze skandowaniem "pokaż cycki" co czasem niesie przez okno, oraz dialogi okraszone nieustannie słowami na k i ch - odbywające się przez okno (dres pod oknem niczym Romeo, jego Julia na balkonie). Mam też dwie psychopatki, zatargi między nimi ciągną się już dwadzieścia lat - w poprzednim bloku mieszkały koło siebie i darły koty, natomiast teraz kupiły nowe mieszkania i mieszkają jedna nad drugą. Trzecia psychopatka upodobała sobie mnie osobiście i do mnie dzwoni pytać czy ona ma podpisać aneks do umowy ze spółdzielnią albo gdzie ma kupić parkiet (litości!). Blok od nas mieści się burdel

Nam nie przeszkadza, oprócz tego że kiedyś pomyłkowo ktoś się dobijał do mnie domofonem mocno nawalony, więc wiem nawet w którym to mieszkaniu. Ogólnie sielsko anielsko, jak to osiedle hehe
Co do imprez to u nas jest tak (z autopsji imprezowych oraz ostatnio jako zgłaszający, bo mi dwa piętra niosło w nocy jakieś technoparty): dzwonisz na policję - oni muszą przyjechać. Za pierwszym razem przeważnie udzielają upomnienia. Impreza się nie ścisza, dzwonisz drugi raz - znowu muszą przyjechać niezależnie co ściemniają (nam np mówili, że możemy zgłosić osobiście na komisariacie jutro w godzinach bla bla). Wtedy przeważnie dają mandat 50 zł. Potem jak już dostałeś mandat czyli zostałeś ukarany to w sumie nic więcej nie zrobią oprócz ewentualnego przyjeżdżania, ale pewnie nawet nie bo im się średnio chce ruszać po nocy...
A propos błędów w postach polecam sprawdzanie pisowni w przeglądarkach - np. ja mam FF i takie coś jest i działa.
