reklama

mamusie grudniowe:)

Witam,

Aenye no nie dziwię się że się wściekłaś:crazy:. Nie masz bidulko szczescia do sąsiadów. Szkoda, bo fajnie mieć fajnych sasiadów. ja jakoś zawsze trafiałam na superowych ludzi:-)

Saraa ja też szczerze nie znosze takich facetów:no:.



Cosmo na dole każdego postu jak czytasz sa 3 okienka w jednym cytuj potem minus i coś jeszcze i jak klikniesz cztając posty na ten wlasnie minus a potem klikniesz odpowiedź to wszystkie zaznaczone posty Ci sie wkleją. Powodzenia w rozszyfrowaniu mojej masakrycznej odpowiedzi:baffled::rofl2: Ale nie umiem lepeij wytłumaczyć.:-D



Ech baby no nie śmiejta się no:wściekła/y: Te moje łosie maja tylko mnie, wiec musze im dać jeść i ubrac i uczyć jakiejś tzw sprawności domu.
Ja strasznie lubie tę moją działalność gospodarczą:tak: Fajnie mi w domu.
Tylko jak idę spac to obiecuje sobie że jutro np zrobię coś tam i potem w ferworze dnia ulata mi chętka i juz nie robię, ale czasem mam wenę do samej nocy i działam. A generalnie lubie ciągle coś robić. Nie lubię siedzieć bezczynnie.

Marzy mi sie mieć jakieś agroturystyczne siedzisko z własną kuchnią, 3 pokojami i jakimiś jeszcze dwoma domkami holenderskimi. Jakiś plac zabaw dla dzieci. I takie spotkania jak zjazd czarownic bym własnie organizowała.:laugh2:;-)

..aenye nawet jak nie można odgrodzić to myślę, że właściciel ani nikt inny (no chyba, że parkujący tam sąsiedzi)nie powie Ci nic a jak będzie chociaż niski płotek to nikt nie wjedzie!

Kasia_z on pluje pastą ale wodę pije:baffled:

idę świeże bułki kupić bo nie lubie starego pieczywa - taka moja mała jazdeczka hehe

co do mycia zebow to ja nauczylam go pluc woda i lubi. ale paste mi zjada :baffled: moze za dobra kupilismy ;-) on prawie slodyczy nie dostaje (kurka ostatnio coraz czesciej, bo babcie rozpieszczaja, fak, no ale mi tez sie zdarzy mu dac peza czy kawalek czekolady, eh) i sie rzuca na paste, hehe ;-):baffled:


tak se tylko sprawdzam DZIAŁA! LUCKY wielkie dzięki
 
reklama
Saraa ja tez nie znosze starego pieczywa wiec jak cokolwiek kupuję od razu wsadzam do zamrazary, a potem jak potrzebuję np 3 bułki na sniadanie to wyciągam do mikroweli na defrosta na 2o sek i mam gotowe. po rozkrojeniu jeszcze odtaja środek coby świeże było nie moze się zagrzac w mikroweli.

Polecam. Sprawdzony sposób:-p

Cosmo czad!!!:-D:-D:-D:rofl2::laugh2::laugh2::laugh2:
 
Czesc

Aenye dobrze ze sie kłociłas, bo w przeciwnym wypadku akcja blokowania powtarzała by sie ciagle od nowa. wiem ze nie jest dobrze klocic sie z sasiadami ale czasem nie ma wyjscia
my mam tez problem z parkowaniem a ze jezdzimy busem to nam jeszcze trudniej wyjechac, juz 2 razy policje wzywalismy
poza tym 3 razy do wlamań do srodka auta :)

Lucky mama ja tez skorzystam z Twoj rad o cytowaniu :)

Ide jesc drugie sniadanie :)

Agnieszka jesteś dyslektykiem?
 
hehe, lucky, to pranie obiad zmywanie! hehe, ja do niedawna nie musialam zbyt wiele robic, tzn. dopoki nie urodzil sie Fiolek. wczesniej to wiadomo, studenckie zycie na maksa, czyli zupka chinska i czekanie, az sie naczynia w szafce skoncza ;-)
i w sumie ja jeszcze traktuje np zrobienie obiadu porzadnego za przejaw pracowitosci i chcialabym byc za to odpowiednio doceniona, ale juz coraz mniej ;-) i to zmywanie, pranie.. niesamowite, jak to wchodzi w krew ;-)
 
Nieistotna - Nie,nie jestes dyslektykiem.Czasami zdarza mi się zrobić błąd ale to przez przypadek bo pisząć na klawiaturze nie patrzę na ręcę.I nie mam kłopotów ze zrozumieniem tekstu czy w pisaniu go-jeśli o to Ci chodzi.
 
Sa_raa u nas nauczyla sie pluc najpierw orzechami wloskimi ktore pogryzla ale nie chciala polknac,tegoz samego dnia poprosilam ja aby z woda w buzi zrobila to samo co z orzechami i swietnie jej to wyszlo,teraz juz nawet plucze i gulczoe woda ale to tatus nauczyl ja na swoim przykladzie.
 
Aenye przykra sytuacja z sasiadem. Wspolczuje.

Tez musze Pyze nauczyc pluc bo polyka paste.

Ja dzis od 4 nad miska z goraca woda wisze ...pecherz jedna k nie wyzdrowial:(
Masakryczne uczucie...juz zapomnialam jak to jest.
 
Agnieszko czyli odniosłam mylne wrazenie, bo wydawało mi sie ze jestes jednak dyslektykiem.
Rozumiem ze piszac nie patrzysz na rece, ja takze tego nie robie, patrze na ekran i czytam to co pisze, polecam te metode
a wiec skoro nie jestes dyslektykiem (ja w dzieciństwie byłam) to do pisania nie bedzie ci potrzebny slownik
i tylko na koniec dodam iż nie pisze sie przeczkole lecz przedszkole (takie zajecia przed -szkołą- bedzie łatwiej Ci zapamiętać)
ciesze sie ze nie masz trudnosci z pisaniem i rozumieniem tekstu- bo ja na przyklad czasem mam z rozumieniem niektorych tekstów problem, a pisanie za to przychodzi mi latwo

i juz jestem cicho :)
bez urazy :):happy:
 
reklama
maja współczucia!!! a nie możesz kupić jakiegoś leku na pęcherz?

pingwinku to ja wyślę Małego na przeszkolenie do Twojego faceta;-)

Ilonka a jak tam Fifi żyje? hehehe.......;-)

eh..śpiący dzień mam dzisiaj! a to wszystko przez brata T. który wstał o 7 rano i nie zwracał absolutnie uwagi na to, że dziecko śpi. Mapet na szczęście się nie obudził bo bym wywaliła go na zbity......ale ja śpię bardzo lekko i od razu się obudziłam wrrrr....nie cierpię jak mnie ktoś obudzi!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry