reklama

mamusie grudniowe:)

witam sie

poczytalam co u was ale jakos natchnienia nie mam dzis do pisania:dry:

Hanka sie zrobila taka niedobra po tej chorobie, wczoraj wieczorem to normalnie apogeum bylo:baffled:

no i zaczela oszukiwac, np wychodzi z lozka wieczorem i mowi ze chce siku, a ptem sie okazuje ze wcale nie chce, albo bije Helene a potem wmawia ze nie (a mama przyuwazyla ze wlasnie walnela):shocked2:

z koeli Helene zaczelam odpieluchowywac i efekt mega marny, caly czas pranie i scieranie sikow, chyba jeszcze za wczesnie na to:no:
 
reklama
Atol u nas to samo bylo jak zaczelysmy odpieluchowanie ...wszystko zasikane. Ale chwile to trwalo tylko.
Oszukiwanie mamy za soba chwilowo bo to samo MArika robila szczegolnie prze snem zeby tylko wyjsc z lozka.
Za to teraz cos sie zepsulo i zdarza sie Marice sikac w majty.
 
poki co nie mialam z Hanka takich akcji, ale cos sie porobilo i mega cwaniara sie zrobila:no:

co do pampkow to wlasnie Helenie zalozylam,
rajstopy mi sie skonczyly, no i dziewczyny poszly sie bawic do lozka, wiec nie chce miec zasikanego lozka:sorry2:
 
Sie witam.
Weekend dopiero sie zaczal, a ja juz zdarzylam sie ze starym poklocic. Bosz, co za czlowiek z niego. Normalnie sil mi brak. On robi porecze ( toporne i paskudne) i on sobie wyobraza, ze one beda na zawsze jak dobrze wie, ze to tylko tymczasowe, ze jak bedzie jakas kasa to trzeba robic cale schody z gory na dol, a nie takie podpieroly. Brak mi sil do tego goscia.....
 
hej dziewczyny ;)

u nas wlasnie sie zachmurzylo, a takie fajne slonko bylo od rana;))
ja sobie siedze przed kompem a dookola mnie syf wyprowadzkowy ;) nie moge sie zebrac zeby zrobic porzadki :( choc wiekszosc juz wywiezlismy to zostaly jeszcze ciuchy i rone pierdoly...

zjadlam sobie na sniadanko rogala marcinskiego, mmm pychotka, uwielbiam ta tradycje ;)

jesli chodzi o oszukiwanie to Agatka tez zaczela wymyslac jak jej wyjelismy szczebelki, zeby tylko wyjsc na chwilke, ale raczej nie przegina bo wie ze nie ma szans z nami ;) choc jak mowi ze chce siusiu to zawsze ja zabieram do kibelka bo juz kilka razy sie zdarzylo ze robila siusiu przed kapiela i po 30 min znow wolala, ja myslalam ze sciema a ona zrobila jednak siusiu albo np. kupke wiec tego nigdy nie bagatelizuje ;) ale nieraz sie zdarza ze to siusiu to sciema bo siedzi 10 min na kibelku i nic nie robi

za to w koncu "odsmoczkowalismy" przed nocnym spaniem, bo generalnie ona ma tylko smoka do spania, wiem ze w poludnie u mojej mamy tak dlugo marudzi ze moja mama jej daje, teraz wlasnie ja polozylam bez smoczka, ale slysze ze sobie gada, ciekawe czy zasnie, cale szczescie nie placze

no nic zbiore sie i troche zaczne ogarniac chaupe
 
Agaton gratuluje odsmoczkowania, u nas to nastapilo jakos w maju, ale postanowilam za Sare sie wezme okolo roku, bo potem juz dziecko za bardzo czai, na poczatku bylo spokojnie, a potem przez 2 miesiace apogeum i wymysanie rzeczy aby tylko nie isc spac,a jeszcze nie dalo sie jej wtedy wytlumaczyc ze np "pies zjadl smoczek":-D

Atol cierliwosci zycze,u nas bylo tak samo i wlasnie dlatego zajelam sie tym jak bylo cieplo i Mercedes latala w samych gaciach lub spodenach,teraz bym chyba zwariowala prac ciagle i gacie i rajstopy i czasem tez spodnie. U nas po 3-5 dniach zaczela robic na zadanie, a po nastepnych 3 dniach juz sama wolala. calosc trwalo 1,5 tygodnia.

Nonek wielki buziak.
My sie scielismy mocno z mezem wczoraj w nocy. Wyszlo zmeczenie bo Sara ciagle cierpi po kazdym jedzeniu i placze i placze. Maz mi powiedzial zebym nie karmila cyckiem w nocy skoro Sara mi przy nim przysypia i ja sie denerwuje bo nie najada sie. Podziekowalam mu za "wsparcie meza" dla zony ktora i tak ma problemy z laktacja.Potem zarzucil mi ze mam zly humor i zebym nie narzekala ze jestem zmeczona bo wszyscy sa zmeczeni. Ja mu na to ze mam w dupie wszystkich bo ja mam sie liczy, a to ja sie zajmuje prawie caly czas Sara. Jak mu przypomnialam ze z Mercunia miala prawie depresje poporodowa i boje sie ze z Sara zaczyna sie to samo to mnie wysmial ze czegos takiego nie ma i sie uzalam nad soba i glupoty wyczytuje na bb. Powiedzialam mu ze jestem zszokowana brakiem jego oczytania i wiedzy o swiecie i zyciu i czasem moglby przeczytac jakas ksiazke.
Och tak sobie ponazekalam,bo ciezko tak tlumic wszystko w sobie i jeszcze dzieciom sie obrywa
 
Ostatnia edycja:
pingwinek moj T tez nie wierzy w depresje, to poza jego pojeciem, coz...

sciskam cie mocno :elvis:

mnie z odpampersowaniem o tyle trudno, ze jak jestem w pracy to nikom sie nie chce tym zajac

teraz mam dwa dni to zaczelam proby, ale widze ze nie da rady, musi sie cieplej zrobic

buu a juz myslalm ze pieluchy pojda w kat

u mnie obie odsmoczkowane jakos bezbolesnie, przynajmniej z tym problemow nie bylo:-D
 
Hehe unas ostatnio codziennie sterta zasikanych ciuchow do prania i jak wychodze torba pelna ciuchow na zmiane.
Chociaz chyba wracamy do normy bo wczorja tylko jedna wpadka.

No i dodatkowo 6 par rajstop kupilam:)
 
witam się:cool2:

u nas tylko kupa ranna na nocnik i nic więcej, czasem zawoła siku ale sporadycznie, nie spinam się bo wydaje mi się, że jeszcze ma czas:tak:

oj Ci faceci:no:
my się spieliśmy przed wczoraj o to, że siedzi po 12-14h w pracy. nie chce mi się więcej rozpisywać na ten temat ale czasem ręce mi do kostek opadają:dry:
 
reklama
Moj ostatnio bardzo ladnie wola, ale by do tego doszlo miesiacami od wakacji walczylam z sikami na podlodze :)

Co do awantur sie nie wypowiem bo u mnie gorzej chyba juz byc nie moze, ale zaraz pewnie okaze sie ze moze :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry