Dita
Pierwsza Żmija BB-Nacji
nieistotna - a może jakąś pierdółke typu srebrny smoczek, łyzeczka czy cuś? W necie pełno tego...
Dwulatek jest ciężkim kawałkiem chleba, jak sugar pisała,hehe, tak to bunt dwulatka.
A i tak jak dziewczyny pisza przy drugim praktycznie tego nie odczuwam, jakoś wszystko jest łatwiej, lepsza organizacja, trzeba posiedzieć i z Alą na d lekcjami, i z Nat pograć w piłke i do pracy pójść i wrócić i jakoś się daje rade;-)
A i tak dwulatki są cudne,
Wczoraj np na naszej ulicy ustawiły ise rzędem jeden po drugim tiry, bo niedaleko jest plac buraczany i tam był załadunek buraków.
Nat spojrzała przez okno i mówi - ,,o - pociag!!!" Ja się śmieję i mówię, ,,nie, to tir, dużo tirów".
Nat: ,,til. til. duzo. NIEEEEE - nie til - Pociąg!!!!!!!"
I potem cały dizeń opowiadała np dziadkom że ,,lano pociąg był" Sikaliśmy normalnie wszyscy

A no i zaglucone moje też od wczoraj. Więc welcome wśród glutozy
Robię syrop z czosnku, z cebuli, zobaczymy.
Co do palenia - u nas się nie pali, nikt nie pali, jeśli mamy gości - bez ogródek wyganiam na dwór na papierosa (na szczęście bardzo rzadko musze komuś zwracać uwagę, ci co palą, kulturalnie wychodza)
A jeśli jestem u kogoś kto pali, tez na szczęście bardzo rzadko - zwracam uwagę, proszę, ostatecznie wychodze.
Wiem po prostu jaki to syf dym papierosowy zwłaszcza ten wydmuchany. Nie wolno przy dziecku i koniec i nie jest to żadnym nietaktem zwrócenie uwagi nawet u kogoś w domu.
nieistotna - walcz, tłumacz, proś, groź że Filipa nie będzie sz przyprowadzać - niedopuszczalne jest to co robi twoja teściowa


Dwulatek jest ciężkim kawałkiem chleba, jak sugar pisała,hehe, tak to bunt dwulatka.
A i tak jak dziewczyny pisza przy drugim praktycznie tego nie odczuwam, jakoś wszystko jest łatwiej, lepsza organizacja, trzeba posiedzieć i z Alą na d lekcjami, i z Nat pograć w piłke i do pracy pójść i wrócić i jakoś się daje rade;-)
A i tak dwulatki są cudne,
Wczoraj np na naszej ulicy ustawiły ise rzędem jeden po drugim tiry, bo niedaleko jest plac buraczany i tam był załadunek buraków.
Nat spojrzała przez okno i mówi - ,,o - pociag!!!" Ja się śmieję i mówię, ,,nie, to tir, dużo tirów".
Nat: ,,til. til. duzo. NIEEEEE - nie til - Pociąg!!!!!!!"
I potem cały dizeń opowiadała np dziadkom że ,,lano pociąg był" Sikaliśmy normalnie wszyscy


A no i zaglucone moje też od wczoraj. Więc welcome wśród glutozy
Robię syrop z czosnku, z cebuli, zobaczymy.Co do palenia - u nas się nie pali, nikt nie pali, jeśli mamy gości - bez ogródek wyganiam na dwór na papierosa (na szczęście bardzo rzadko musze komuś zwracać uwagę, ci co palą, kulturalnie wychodza)
A jeśli jestem u kogoś kto pali, tez na szczęście bardzo rzadko - zwracam uwagę, proszę, ostatecznie wychodze.
Wiem po prostu jaki to syf dym papierosowy zwłaszcza ten wydmuchany. Nie wolno przy dziecku i koniec i nie jest to żadnym nietaktem zwrócenie uwagi nawet u kogoś w domu.
nieistotna - walcz, tłumacz, proś, groź że Filipa nie będzie sz przyprowadzać - niedopuszczalne jest to co robi twoja teściowa



Ostatnia edycja:
Zdrówka 

:-(