reklama

mamusie grudniowe:)

nieistotna - a może jakąś pierdółke typu srebrny smoczek, łyzeczka czy cuś? W necie pełno tego...

Dwulatek jest ciężkim kawałkiem chleba, jak sugar pisała,hehe, tak to bunt dwulatka.
A i tak jak dziewczyny pisza przy drugim praktycznie tego nie odczuwam, jakoś wszystko jest łatwiej, lepsza organizacja, trzeba posiedzieć i z Alą na d lekcjami, i z Nat pograć w piłke i do pracy pójść i wrócić i jakoś się daje rade;-)
A i tak dwulatki są cudne,
Wczoraj np na naszej ulicy ustawiły ise rzędem jeden po drugim tiry, bo niedaleko jest plac buraczany i tam był załadunek buraków.
Nat spojrzała przez okno i mówi - ,,o - pociag!!!" Ja się śmieję i mówię, ,,nie, to tir, dużo tirów".
Nat: ,,til. til. duzo. NIEEEEE - nie til - Pociąg!!!!!!!"
I potem cały dizeń opowiadała np dziadkom że ,,lano pociąg był" Sikaliśmy normalnie wszyscy:-D:-D

A no i zaglucone moje też od wczoraj. Więc welcome wśród glutozy:baffled: Robię syrop z czosnku, z cebuli, zobaczymy.


Co do palenia - u nas się nie pali, nikt nie pali, jeśli mamy gości - bez ogródek wyganiam na dwór na papierosa (na szczęście bardzo rzadko musze komuś zwracać uwagę, ci co palą, kulturalnie wychodza)
A jeśli jestem u kogoś kto pali, tez na szczęście bardzo rzadko - zwracam uwagę, proszę, ostatecznie wychodze.
Wiem po prostu jaki to syf dym papierosowy zwłaszcza ten wydmuchany. Nie wolno przy dziecku i koniec i nie jest to żadnym nietaktem zwrócenie uwagi nawet u kogoś w domu.
nieistotna - walcz, tłumacz, proś, groź że Filipa nie będzie sz przyprowadzać - niedopuszczalne jest to co robi twoja teściowa:no::angry::wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Nieistotna, może poszukaj na allegro takich pamiątek - ja np mam dla Piotrusia kocyk z jego imieniem, datą urodzenia i tym ile ważył przy urodzeniu, dla Maciusia też zresztą. I jeszcze mam wyszywany obrazek Anioła Stróża i imieniem i datą urodzenia - może poszukaj czegoś w tym typie, raczej w kierunku pamiątek niż zabawek.

Mój starszy demon już podobno się uspokoił - wczoraj tylko raz przypuścił atak kąsania, a tak się grzecznie bawił cały czas. Może się naprawił.
A propos dzieci, to dla mnie jakoś taka "niegrzeczność" jest normalna całkowicie, nie mam też pewności że przechodzi... jak chodze na malarstwo w pracowni komiksowej w Gdańsku, to tam się szwenda trochę przedszkolaków (ogólnie tam trochę ludzi łazi, a często przychodzą z dziećmi) i co one robią to jest normalnie armagedon. :-D
Agnieszka - może twój bije itd z okazji przedszkola - często tam dzieci przemocą ustalają hierarchię, bo muszą się dopiero nauczyć że można inaczej - i stąd w domu? A że robi na złość - robi bo to zwraca twoją uwagę. Jak przestaniesz na coś zwracać uwagę to przestanie to robić. U mnie to samo całkiem. I to chyba wszystkie dzieci tak mają :tak: Zdrówka :happy:

Wczoraj malowaliśmy portret - ło matko jakie to trudne, orka po ugorze :-D Mi wyszedł nie podobny do oryginału całkiem, ale chociaż do człowieka trochę. Zawsze coś ;-)
 
Ilona ja też bym na smoczka, łańcuszek albo coś z tego typu stawiała:tak:
najwygodniej dać kasę ale w tym wypadku:baffled:

Dita jak samopopczucie?
Kasia_Z pochwal sie pracami:tak:
Aga ja myślę, że to może być z przedszkola:tak:

my jutro do domku jedziemy:-D
moi rodzice już mega stęsknieni za Małym
dalej lecą nam gluty z nosa, mnie już wściek bierze:wściekła/y:
 
Nieistotna ja bym zamówiła taki zegar ze znakiem zodiaku, godzina i datą urodzenia, waga i wzrostem- fajne sa takie pamiątki, ale za mało czasu... dajcie kase skoro dziecko ma wszystko...

Pochwale się,ze Michasiątko ma zabka pierwszego :-)
 
hej kobietki
w niedziele Bruniowi sie oczko pogorszylo i pojechalismy z nim do szpitala, mial zostac na 24h, a wypuscili go dopiero wczoraj wieczorem
troche sie bidul wycierpial, najgorsze kroplowki bo zylki nie wytrzymywaly i musial miec 3 razy zakladane werflony:-(
jest ciagle na antybiotyku, ale juz doustny
przy okazji potwierdzily sie podejzenia wczesniejsze ze ma szmery w serduchu i mamy dostac poczta zaproszenie do kliniki kardiologicznej

nic, ide was poczytac bo mam zaleglosci:happy:
 
kasuelf jeju jak mi przykro! ja pamiętam jakby to było dzisiaj jak my byliśmy w szpitalu a to juz prawie rok minął! No i te szmery kurcze:-( trzymam mocno kciuki, żeby się poprawiło z oczkiem i żeby na badaniach serduszkowych nic nie wyszło:no:

cosmo gratulacje dla Michasia:tak:
 
nieistotna ja tez za pamiatkami jestem, szczegolnie mi sie ryngrafy podobaja, nie mam pojecia jak to cenowo

ale znalazlam stronke w sam raz na te okazje
Wszystko na Chrzest - prezenty, pamiątki, ubranka i akcesoria :

kasu biedny Brunek:-(

a co do szmerow w sercu to nie martw sie na zapas, moja Hania miala, czy ma juz nawet nie wiem, w kazdym razie bylismy na EKG i na echo serca i wyszlo ze to fizjologiczne szmery, duzo dzieci w wieku okolo 2lat je ma

my mamy sie zglosic na kolejne echo serca jak Hania skonczy 6 lat

alez mi dzis Hanka cisnienie podniosla:angry:

zaspalismy i caly czas ja prosilam zeby sie streszczala, bo musialam ja jeszcze przed praca do przedszkola zawiezc, a ten trol maly wszystko na zlosc:angry::wściekła/y::no:

w efekcie zostala w domu, a ja mega wsciekla i spozniona wyladowalam w pracy:confused2:
 
dzieki dziewczyny:happy:
szmerami sie nie martwie, bo ja tez mialam i wyroslam a kardiolog co Brunia badal powiedzial ze szmery u Brunia sa niegrozle i moze byc tak ze sa spowodowane choroba
bo jak byl przeziebiony 2 tyg temu mial, a jak wyzdrowial to juz nie szlyszeli a 2 lekarzy specjalnie go osluchiwalo
no ale do kliniki ma jechac bo chca go sprawdzic dokladnie
oko juz wyglada w miare ok, tylko teraz musze pilnowac zeby znow go cos nie wzielo bo wyglada slabo, blady straszliwie, odpornosc zadna:eek::-(
ale przynajmniej jestesmy w domu, co ja sie napatrzylam na oddziale dzieciecym
:-(

jestesmy mega szczesciary ze mamy zdrowe dzieci
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry