kochane, i ja dolaczam do grona tych, ktore z umilowaniem pieja na widok okresu
normalnie dzisiaj, jak juz 3 dzien mi sie spoznial, myslalam, ze zawalu dostane! i test nawet juz nabylam, malza opieprzylam z gory na dol i w ogole, mialam ochote jednoczesnie rzygac, plakac, smiac sie i jechac sie powiesic. uch. ale w koncu JEST!

normalnie zaraz dzwonie do gina z ta pieprzona nadzerka i niech mi spirale zaklada, bo padne przy nastepnej akcji!
w koncu dostalam tez zamowiony kombinezon Lapino - przyszedl przesliczny!!! dobry gatunkowo i w ogole lux. tylko teraz czapki nie mam i rekawiczek
i siedze tez z trojka znowu, znaczy dwojka moja plus Amelka. reszta w pracy z paczkami tyra. to ja juz wole te dzieci ;-)
choc nie ominela mnie juz jedna afera w stylu Amelkowym i przysiegam, wtachac sie z trojka pod moja gorke to wyczyn na miare Malysza ;-) (tylko nie w te strone

) i zmachana jestem jak mops. a jeszcze zakupy w aucie zostawilam

D mi po pracy przyniesie.
LUCKY, podziwiam NA MAKSA!!!
dobra, ide nakarmic glony! :-)