reklama

mamusie grudniowe:)

Hej!
A ja wole miec niewidoczne i praktycznie niewyczuwale druciki w pip...niz miec pocieta lape i miec blizne, szczegolnie, ze ja mam po wszystkim blizny, nawet po ugryzieniu komara. Poza tym to tak jak z zastrzykami np., jak bede zle tolerwac to co? Wkladke idziesz i wyjmujesz a te druty? A jak z opalaniem tego miejsca? Jak z tolerancja na cialo obce pod skora?
 
reklama
Hej:-)

ale się pośmiałam:-D
dylematy, dylematy @@@
najfajniejsze to stwierdzenie o 50% Kasiu, hehe:happy2:
no i mamy trzymac kciuki za pracę?

wsie Was pozdrawiam i mocno buziam:-)
czasu mało, bo pacjentów coraz więcej
muszę ich "upychać" narmalnie
no i wtorki już uruchamiam w gabinecie, bo nie mam już miejsca w inne dni
a też chcę sobie pomieszać w domu, a nie siedzieć w gabinecie do 20
mimo, że od 12, to jednak za długo

ja mam mirene i jest git
jednak lepiej wyjąć spiralę, bo szybciej - gdyby coś się działo
a implant jak można usunąć?
i spirala dobrze założona nie przeszkaza w seksie, ale trzeba przyciąć wąsy
i serio NIC nie czujecie, NIC nie przeszkadza
 
Witam,

Kasiu no to trzymam kciuki.
Kate no kreci sie biznes to sie tylko cieszyc.
Agutka zdrowia dla Was.
Maja super prazenty, i zobaczysz bedzie dobrze.
Roni lepiej dziś? jak uszy?
Kasu spokojnosci.
Aenye ciesze sie ze wrociło Ci się do Twojego domu.
Saraa jak praca???
I pozdrawiam wszystkie

Ze zdrowiem u nas lepiej, ale nebulizacje jeszcze 1 cały tydzień.
Ojoj na żaden implant bym sie nie dała namówić:no: Dla mnie masakra. Zaspiralowałam sie 6 tygodni po urodzeniu Motyla i dopiero teraz dostalam okres, ale juz jest takze ok. Jak dla mnie bomba spirala.
 
wrr napisałam posta i mi go wywaliło w kosmos chyba :dry:
nio to raz jeszcze :

witam się słonecznie :-)

Kasiu - zebra w kratkę suuuper ! no i brawo dla nieprzeciętnej kreatywności Piotrusia ! :tak:
rota współczuję :baffled: a co do pracki to rzecz jasna kciuki trzymam :tak:

Aguś - buźki dla Ali i oby teraz było tylko lepiej :tak:

Kate pomieszkać w domu mówisz ... taa :dry:

Lucky dobrze , ze lepiej ! buuźki !

A my rano byliśmy na bilansie dwulatka - wszystko ok ! kolejny bilans za dwa lata ; a najbliższe szczepienie według kalendarza w piątym roku zycia .
Padło też pytanie o szczepienie przeciw pneumo- i meningokokom ... i znów mętlik w głowie , czy szczepić czy nie :confused:
 
ja olewam czy przeszkadza czy nie, może nawet boleć byleby działało:confused2::confused2: Moge miec i implanta i druta i cokolwiek a najlepiej szklankę wody bo przez tą ciążofobie zaczęłam przeglądac już strony internetowe dla ,,aseksualistów" :cool:

17 się zapisałam do gina, musże zrobić porzadek z nadżerą i się umawiam na cuś trwałego;-)

lucky - masz zwykła miedzianą tak?
anitka - ja gdybym spała na kasie to pewnie bym zaszczepiła. A że ostatnio odpukac tfu tfu nie jest źle, a dla dwulatków ceny tych szczepionek już nie powalają na podłoge to chiba pomyslę....
 
ja nie szczepie
my nie bylysmy szczepione
myslalam zeby zaszczepic ale teraz uwazam ze to tylko wyciaganie kasy przez koncerny farmaceutyczne
gdyby to faktycznie byloby takie niebezpieczne to by bylo obowiazkowe
rozmawialam o tym tez z moja doktorowa, ktora jest juz starsza kobiete i sama wychowala 10(!) dzieci i uwaza ze to wszystko jest mocno przesadzone
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry