reklama

mamusie grudniowe:)

No to sie witam:)

Dzis z Manka przegielysmy na maksa, wstalysmy w poludnie:zawstydzona/y:.

Dita ty zapomnij, ze we Wro jest snieg. Tu prawie nigdy nie ma na szczescie. Ale w gorach powinien byc.:-)

Dziewczyny, zycze udanych imprezek urodzinowych!

Ja na razie nie marze o wyjazdach, ale o przeprowadzce.

Majerana jest dzis na MUSZE: musze zrobic siusiu, musze zjesc szynke, musze kochac sie mamo ( musze ukochac mame), musze pijac mleko. I zagadka: Co to jest koszelki?
 
reklama
nonuś - ja już się na te Czechy ostatecznie napaliłam. Tak więc w styczniu. Na Sylwka nie wyjdzie bo ta inwentaryzacja, musielibyśmy wyjaz planowac w samego Sylwka a to bez sensu, no i poczekam czy Mańka złapie tę ospę czy nie. Bo ja wolałabym jednak żeby moje nie chorowały, nie teraz, zwłaszcza młodsza po ostatniej zimie i zapaleniu płuc mam traumę braku odporności u niej....:-(
kasia mówi że ma ostatni weekend stycznia wolny, a może jenak coś wcześniej się wykluje?
Buziam!!!
 
Muszę kochać się mamo jest niezłe :-D
koszelki? koszulki?

Zapomniałam.. hehe, to do Lucky, Atol i Dity co by pękły z zazdrości ;-)
Z okazji imienin D. idziemy dziś BEZ DZIECI do knajpy i kina (dwa lata nie byłam albo i więcej) :-p
 
Koszelki to nic innego jak kolczyki:-);-).
Dita spoko loko, w Szpindlerowym M np. chyba zawsze jest snieg. Wspolczuje inwentaryzacji ( remamentu;-)) w tym czasie. Manka jeszcze ospy nie ma, pewnie znajac moje szczescie bedzie miala na same swieta. Jak nie dostanie do tej pory to nie dostanie chyba w ogole, bo minal 3 tygodnie.
Kasia tez zazdraszczam. A i wez utrzymaj te swoja gwiazde przy zyciu choc do swiat;-):-p.
Za to moj stary dostal zaproszenie na jakas impreze karnawalowa w Wawie w styczniu, moze caly weekend bedziemy bez dzieci:-p.

Bsz jakiego ja mam mega lenia! nic mi sie nie chce.

Ja sie do marketow i galerii nie wybieram w ogole. Nie znosze zblizac sie nawet w takich okresach. Pozabijalabym polowe tych miotajacych sie w dzikim szale ludzi.
 
kasia nienawidze cie:crazy:;-)



co do gwiazdy betlejemskiej i mojej "troskliwej" opieki to u mnie juz ma wysuszone liscie:zawstydzona/y:, zapominam jej podlewac, u mnie tylko kaktusy i sukulenty rosna:baffled:

co do zakupow i tesco, wczoraj bylam okolo13 i nie bylo koszykow duzych, musialam dygac z tym malutkim, myslalm ze mi reke urwie:baffled::baffled:

zaraz jade do domu

przyszla moja paczka z amazon ale sie ciesze jak lysy na czapke (nona:-D)

wreszcie jakis plus tego dnia
 
co to te koszelki:eek:, koszulki chyba nie za proste by było:baffled:

musze zrobić siusiu fajnie , u mnie jest od jakiegoś czasu zrobiłam siusiu a że w majty to nie ważne, może chodzić tak cały dzień i nic jej nie przeszkadza:wściekła/y:, zero pojęcia o tym, a kiedyś wołała:zawstydzona/y:

Kasia niezła z ciebie ogrodniczka, .....a co tam kupisz drugą;-)
 
Hej babki
na poczatek zalegle zyczenia urodzinowe dla Ignasia, Alicji, Julki Mariki i dzisiejsze dla rozgadanego Piotrusia :-):-) wszystkim dzieciom dużo szczescia
U nas dalsza czesc choroby u młodego zapalenie płuc pierwszy antybiotyk nie zadziałam mamy kolejny ktory wkoncu postawił mi dziecko na nogi został tylko kaszel Maja tez kaszle jak stary chlop caly czas :wściekła/y: ale mozn powiedzic lepiej ale swieta pewnie w domu uziemieni ale i tak bedzie fajnie razem sobie polezymy pod choinka :-)
Kasia no to niezłe mamie tłumy ja ostatnio bylam o 18 w CHandlowym i uwaga pustkie :-D:-D do kasy nie było kolejek luzim jakby gdzies wszystkich wywialo
Ide jesc strucle z makiem :-p bo mi stygnie

Ciekawe jak tam Pingwinek w Pl :-)
A wogole to jak was czytam to płacze ze śmiechu wariatki jedne :-D
 
reklama
A my byliśmy wczoraj u psycholog, a propos tego gryzienia Piotrusia. I też gadaliśmy o pieluchach, to mówiła, żeby nie przyspieszać, że teraz się przesunęło z okazji pampków do 3 rż. A chciałam już jakoś popróbować, a tak.. a niech chodzi w pieluchach. Lilu chodziła aż sama zaczęła ciągnąć rodziców (tj mojego brata i jego żonę) do łazienki że chce na nocnik. może i my poczekamy na ten etap.:-p

Agutka, o to dobry plan na gwiazdę suszkę :tak: Atol, u mnie podobnie. Tj hodujemy jakieś straszne kaktusy jeszcze od D. z akademika i nie chcą zdechnąć. :-p

My się na lato dopiero przymierzamy na jakieś dłuższe opchnięcie przynajmniej Piotrusia dziadkom na Warmię. Maciusia na razie się boją bo im za mały. Fajnie wam Nonek :-) W ogóle kiedyś chcemy w końcu na narty pojechać się nauczyć jeździć, to jakby co się zgłosimy do was na szkolenie ;-)

D. zgłosił się do "choinki" w OIRP :-D 11 stycznia. No ciekawe czy się uda być. Bo to olsztyńska Izba więc byśmy musieli się zatelepać, ale jak dzieci zdrowe to czemu nie?

Atol, a co w tej paczce?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry