reklama

mamusie grudniowe:)

Hello

U nas ok, łosie też git.
Jutro na airporcie od 10.20 czatuję na małża;-)

Ja też chce na wakacje.
Ja chce do ludzi!!!
Ja chce z domu wyjść!!!
Bez dzieci.
Czy ktoś mnie rozumie:-(
 
reklama
ja mam bardziej przyziemne marzenia....niech ktoś za mnie skończy sprzątanie na święta, zrobi zakupy, zapakuje prezenty ot to:confused:

Lucky my hero ...ja rozumiem w 1/3
 
lucky rozumiem cie doskonale

agutka spoko loko, do roboty babo:-)

ja na swieta nie sprzatam, wiec przynajmniej to mam z glowy:-p

mam tylko prezenty zapakowac

jak na razie sie koncentruje na imprezie urodzinowej Heleny, potem sie zajme swietami

dita he he szczyrk to mam juz zaklepany, wiec chce mi sie czegos wiecej, mi to zawsze malo, juz taki typ ze mnie:dry:
 
Ditka a myślałam , że przyjedziesz, masz tak bliziutko do mnie:tak:
ale kopniak też dobra rzecz;-)
przydało by mi się takie odliczanie do godziny 00.00 zostało ....tyk tyk tyk :-)
 
hej...

Agutka zycze aby naszla cie wena do pracy, choc rozumiem cie doskonale, nie mam jeszcze ani jednego prezentu, a w ogole to jeszcze przeprowadzka przed nami i wiele do zrobienia zostalo, buuu

jak juz piszecie o wyjazdach marze o Meksyku, albo chociaz zeby juz byl lipiec i zeby mozna do Kuznicy na Helu pojechac powygrzewac sie na piaseczku...

Lucky rozumiem, rozumiem, choc ja mam ostatnio problem w druga strone, mloda ciegle z moja mama i marze zeby zaszyc sie w naszej norce, jeszcze czekloday razem, ogladac bajki i przytulac sie z Agatka i nikomu jej nie oddac, widze ja moze 2 godziny dziennie buuu
 
no ja też na razie koncentruje sie na imprezie urodzinowej Majki, jednak robie ja jutro, mama do 1 w nocy w pracy zostaje, żeby miec jutro wolne... musze posprzątać (w domu syf jak malo kiedy) iść na zakupy ale to przed sprzątaniem jeszcze :-D zrobić sałatkę, upieke karpatkę o ile w tym piekarniku da się jeszcze coś upiec (Majka drzwi rozwaliła) a tak w ogóle to dzien dobry

Lucky doskonale Cie rozumię, tez tak czasem mam, tylko jestem w troszkę lepszej sytuacji bo tu mama mi często zostaje...

ymmm dziewczyny trzymajcie kciuki, nie powiem na razie za co żeby nie zapeszać ale trzymajcie ;-)

noc u nas okropna, mały co chwilę budził się z płaczem, zębule, ma juz dziurki w dziąsłach ale zebów jeszcze nie widac

dobra uciekam bo się nie odrobię


aha Roni Ty będziesz w Zawierciu tylko na ten najbliższy weekend?
 
Hej
Przyznaję rację Kindze.
AgutkaP-to wcale nie jest tak ja piszesz,tu trzeba uważać na to co się pisze bo od razu jak coś jest nie tak to obgadulstwo jest.....krytyka aż szkoda gadać....kiedyś z was ktoś też się będzie śmiał...a więc ja też spadam...Życzę Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku...mimo wszystko!
 
Atol Ty też przeciwko mnie:-(;-)

agnieszka już kilka razy taki temat był przerabiany, kto chce to zostaje, kto chce ten przestaje piać, a ja sie z Tobą nie zgadzam bo gdzie tu można mówić o obgadywaniu ,jak Ty wszystko wiesz co się pisze i zawsze możesz postawić kontrę.....
krytyka pewnie Ci chodzi o Alana chorobę i przedszkole, a widzisz ja np. miałam rację o ile dobrze pamiętam to po tym katarku zachorował, więc krytyka konstruktywna , ale inne dziewczyny Cię popierały więc:blink:
 
reklama
Agutka odpuść sobie w tym roku, nie sprzątaj, żarcie kup na mieście. Święta w końcu, co się masz zajeżdżać ;-)
Ja dziś z dwójką w domu, Pepe rano jakiś był niewyraźny, 37 miał (a Lilu zapalenie oskrzeli), to zostawiliśmy zobaczyć co się wykluje. Na razie po godzinie ozdrowiał i brykał. Dzień dziś pod hasłem "hopa hopa z paczki pieluch na ziemię" Maniakalnie skacze :-D Niegroźne zainteresowanie i nieabsorbujące. Maciek jak zawsze bezobsługowy, ostatnio je rzadziej tj co 3 godziny i nawet ze dwa razy w dzień śpi więc w ogóle luz blues. Maciek już ozdrowiał z kataru, miał dwa dni. Piotrusiowi leci z nosa, ale poza tym nie widać że chory, więc pewnie będzie dobrze. Teraz oba śpią, a ja na bb.
Jutro idziemy na "wigilię" ze znajomymi ze studiów co się zjechali na weekend. Mam nadzieję że się nie rozłoży Pepe. Mamy zrobić rybę po grecku :nerd: Miałam plan kupić w Tesco, ale brat mówi, że wczoraj o 1 w nocy w Tesco były kolejki do kasy na godzine stania :szok: To chyba jednak zrobię :-p
Fak, jeszcze do świąt daleko, a mi już gwiazda betlejemska prawie wyzdychała pod moją troskliwą opieką.. :dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry