reklama

mamusie grudniowe:)

cześć tak dużo tych świąt że mam wrażenie jakby znowu była niedziela :rofl2:

Roni to może źle numer spisałaś, bo ja nie dostałam ani esa ani nikt nieznany nie dzwonił

Kate przemyj ucho spirytusem, powinno pomóc

moje dzieci też kaszlą, Maja więcej Misio mniej- daję im eurespal do lekarza nie idę póki co
 
reklama
Natalko śliczna blondyneczko , sto lat dla Ciebie ! :happy:
Życzenia troszkę spóźnione , ale wybacz ciotce - brak netu chwilowy ;-)

Poświatecznie witam się i ja !
Było miło ... nawet .

Żal pupe ściska jak widzę w wiadomościach te góry sniegu , ludzi tarzających się w nim , szczęśliwców na stokach ... ech ...

oki reszta później , bo już telefony się urywają :dry:

buźki :happy:
 
ehhh, u nas szpital :-( dzieciaki cherchlaja jak nie wiem (zapalenie krtani i tchawicy costam), Maks ponoc nawet gorzej chory niz Fiolek, choc nie ma temp. musialam wczoraj zakupic inhalator i dolaczam do grona. ;-)
mamy trzy razy dziennie robic, cholera, ile to trwa :blink: moje dzieci takie iskry, ze jak maja 20min bez ruchu posiedziec (i to trzy razy dziennie) to koszmar.
ale ogolnie dzis juz nie plakalo zadne przy inhalacji. mamy berodual, pulmicort i sol.

do tego Fiol juz ma z Maksem razem chore oczy, spojowki chyba. szok. oba z galami zapuchnietymi, zielone od ropy policzki az, plus katar zielony do pasa. fuj ;-)

do tego ja tez sie rozlozylam troche, wczoraj umieralam z bolu ogolnego plus gardla, normalnie mnie bolalo, jak ruszalam paszcza, nie mowiac o gadaniu czy przelykaniu. strzelilam sobie na noc pyralgine i theraflu, to dzis juz lepiej nieco, ale ogolnie syf. :dry:

kasia, no i widzisz, znowu gowno z tym spotkaniem. moze w piatek, sobote?

plus taki, ze Masio pieknie doi z butli herbatki i soczki, o mleku nie ma mowy, ale i tak juz luksus. takze karmie go raz-dwa razy na noc, i to w sumie po pare lykow, bo wiecej w cycach nie mam. bylo nawet pare nocy z jedna i tylko jedna pobudka :-) cud!

za chwile wstawie jakies foty :-)
 
hej

Dziękujemy za życzenia:tak:
Kurcze, robienie imprezy dla dwuletniego gnojka jest co najmniej wykańczające;-)
Dziś w pracy, jutro tez, jutro zaczynamy inwentaryzację, po tylu dniach spania i jedzenia powrót do pracy jest straszny:dry:
Bilans świąt + 3kilo:baffled:

Hehe, słyszałyście o wyciągu w Istebnej?;-) Szok

jakoś tak wszystko ni z gruchy ni z pietruchy ale po świętach nie mogę się wbić w jakikolwiek rytm, dziwnie tak...;-)
 
Dita ja nic nie slyszalam o wyciagu...caly dzien poza domem...sprzedaj newsy

My dzis w zoo bylismy takim malym na farmie. Marika jaszczurke glaskala i prawie waz ja pocalowal:) Pani byla tak mila i z braku zajec dala nam podotykac bezpieczne zwierzaczki.

Pozniej foty wkleje.

Mroz u nas dzis straszny.
 
a prosz ;-)
tutaj
biedni ludzie 3 godziny wisieli na mrozie zanim ich zdjęli:dry:


I zapomniałam powiedziec że ledwo wczoraj mój glon stał się dwulatkiem to juz dziś dzwoniła pani z przychodni zapraszając na jutro na bilans;-) Tak wiec jutro ważenie mierzenie i badanie. A propos - nie ma żadnych szczepień??
 
Dzieki Dita...dobre z tym wyciagiem. Nie zazdroszcze tym ktorzy tam utkneli.

Moje dziecko roznosi energia...skacze po ojcu, zjezdzalnie sobie z nigo zrobila, piszczy, biega chyba za bardzo sie dzis dotlenila
 
Aenye - no zobaczymy. My dziś byliśmy z Maćkiem u lekarza. Zapalenie oskrzeli dla odmiany. D. też był i też to samo. D. na antybiotyku i ACCHot plus czosnki i malino-lipy. Maciek na Clemastine i Aminofilinie (rozszerza oskrzela, w czopku). Plus oboje bańki :-p:sorry2::-D Pepe na szczęście ozdrowiał. Teraz robi nam z 5 razy dziennie awantury że on chce syrop, a najbardziej to syrop tran. Już dziś dałam mu oliwę z oliwek żeby przestał mnie nękać o ten tran. Co za dziecko?!;-)
Mi się zaczął właśnie katar i upośledziło mi pół twarzy - nawalają zatoki oraz wszystkie zęby po lewej stronie. Ciekawe czy ozdrowiejemy do Sylwestra (ach zapowiadała się bibka pierwszy raz od 4 lat bez dzieci...)

Dita, niezły motyw z tą Istebną, to pierwszy sezon wyciągu? Szczepienia dopiero u 6 latków jak pisze Cosmo. Ja też na bilans się wybieram ale jakoś na przełomie stycznia i lutego, jak będę z małym szła na szczepienie.

Aenye - super, że Masio przestaje w nocy jeść :-) Ty to masz żarłoki te chłopaki. U mnie Maciek już śpi całe noce (znaczy od 20:00 do 6:30), od dwóch tyg. się nie budził, nawet mimo choroby. Nagroda za Pepego co to spać w nocy nie lubił. ;-)
 
reklama
Najlepsze życzenia dla ślicznej Mercuni - 100 lat dwulatku pięknooki :happy:

Oj bidy zdrowia dla Was i Waszych dzieciaczków :tak:

My też wczoraj u lekarza byliśmy - tak profilaktycznie , bo nos zatkany i kaszel niezbyt ładny i do tego stan podgorączkowy , ale na syropku i kropelkach do noska się skończyło . Dziś już zdecydowanie lepiej na szczęście .

Siedziałam wczoraj w pracy dosyć długo i ojciec do mnie zadzwonił z newsem z Istebnej :sorry2:

Bilans świąt + 3kilo:baffled:
taaa :dry: ja od wczoraj mam ścisły post z tej okazji : woda i kawa . Od 30-tego stycznia zaczynają mi się wesela wśród znajomych i muszę się do kultury doprowadzić .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry