reklama

mamusie grudniowe:)

elou
widze ze wiekszosc chorutki, u nas na szczescie ok, jedyne co mnie martwi to ropiejace oczka Brunia i trochu dziwne kupki, ale stawiam na zabkowanie.
Marzy mi sie wypad na pare dni na narty do np. Szczyrku ehh, chyba nie w tym roku:-(

Ditka mysle ze wszyscy maja po swietach 'na plusie' ja sie boje wchodzic na wage:baffled: nie dalabym rady jak Anita na wodzie i kawie ale musze zaczac jesc dietetycznie bo i slub brata D nas czeka i konwencja w Manchesterze gdzie mam startowac na najlepszy sleeve wiec bede bardzo na widoku:rofl2:

Kasiu zdrowka Wam zycze:happy: no i super ze mlodsza wersja pieknie spi w nocy:tak:

Maju super 'farmowy' wypad:happy: My tez mamy pare w okolicy, ale jszcze sie wybrac... ciezko:dry:

Aenye zdrowka dla chlopakow:happy: Ja wlasnie sie zastanawiam nad kupnem takiego inhalatora, jaki ty zakupilas?

milego dzionka kobiety
 
reklama
My juz po bilansie wsio ok poza tym ze mlody wazy 12.5 wiec schudl o kilogram :baffled:

Anita trzymam kciuki za wytrwalosc
ja tez musze sie zabrac za opone bo tylko ona mi przeszkada, a na swieta nie przytylam, glodna chodzilam, bo nie smakowalo mi nic co tesciowa przygotowala, zupelnie nie moj typ kuchni

Mercuniu sto lat!

i zdrowka dla wszystkich chrowitkow

jakie macie laski plany na sylwester?
 
ja mam zajefajne plany sylwestrowe :baffled: wrócić z pracy , wziąć się za pranie i sprzątanie , legnąć około 21:00 do łóżka i obudzić się w Nowy Rok co najmniej o 10:00 tej rano :sorry2:

Laski ta woda i kawa to tylko przez dwa dni coby odpokutować świąteczne obżarstwo :tak: taki dwudniowy post dobrze mi zrobi , bo czułam sie jak bomba :sorry2:
 
Nieistotku my jak tylko Daniel wroci z pracy jedziemy do znajomych
w zeszlym roku tez razem sylwestra spedzalismy, a w tym i swieta i sylwester:happy:
co do swiat u tesciow to wspolczuje, ja tez tak kiedys mialam, nie czulam u nich wogole swiat, jedzenie mi nie smakowalo, marzylam tylko zeby wrocic do siebie:-(i obiecalam sobie ze nigdy do nich na swieta juz nie pojde
w tym roku mialam tak jak my chcielismy i z kim chcielismy i tego tez Tobie zycze na przyszlosc

Anitka to ja sobie dzis serwuje zielona herbate co chwile, moze mnie cos 'oczysci' hehehe:rofl2:ale wlasnie czuje sie strasznie obzarta i napchana, brzuch mam jak beka:baffled:
 
a nasz plany sylwestrowe to we czworke z dziewczynami sobie impreze zrobic

kupilam juz mnostwo balonow, serpentyn i takich gadzetwo, pikolo, szampan i bedzie zabawa:-D
 
Oj bidulki chorowitki duzo zdrowka zycze.

Kasu super ze swieta spedzilas tak jak chcialas...ja tez jestem zadowolona choc rodzinki mi troche brakowalo ale odpoczelam psychicznie a fizycznie to musze sie zaczac ruszac bo czuje jakbym miala sciegna ciut przykrotkie;-):-D

Ja za to mam megaapetyt...az sie M wczoraj pytal czy aby napewno spirala mi nie wypadla. :-pNo i licze ze troche przytyje...msze sobie dokladna wage sprawic coby to kontrolowac.

Mroz u nas dzis jeszcze wieszy niz wczoraj. Az rura zamarzla bo idzie na zewnatrz domu i na dolw w wc wody nie ma...angielski styl budowania hehe.

My na impreze idziemy jutro. Pyza zostaje z kolegami i z ich babcia a my na drugi koniec Londka jedziemy. Jakos nie mam nastroju...ale cicha nadzieje ze bedzie fajnie. Moze i Nowy Rok jakos dobrze sie zacznie.
 
Mam nadzieje Kasu ze kiedys spodobaja mi sie swieta, bo jak do tej pory to tylko wywoluja we mnie irytacje
fajnie ze jestescie razem takze na sylwester..
mi moj zaproponowal ze moge isc sama, on zostanie z filipem, ale nawet nie mam gdzie isc, wiec raczej w gre wchodzi opcja Anity hehe...
a co do odchudzania to ja zabralam sie za to wspomaganiem i pije siemie lniane, rano z cieplym mleczkiem i cukrem mielone- smakuje jak kasza manna a wieczorem, prazone ziarna z serkiem albo poprostu lyzeczke ziarenek popijam woda, swietnie reguluje jelita hehe bo ma duzo blonnika.
a i z namoczonych glutow mozna zrobic swietrna maseczke na wlosy

Maja to u Ciebie trzymam kciuki za tycie :)
 
reklama
Maja gdyby dało się to chętnie oddałabym Ci kilka kilogramów bo mam ich zanadto :zawstydzona/y: ale od wczoraj jestem na diecie kopenhaskiej, na razie czuje się ok tylko mniej mam sily, ale nie licząc dziś to jeszcze tylko 11 dni więc co to jest do wieczności :rofl2:

ja spędzałam święta u teściowej rok temu. Z potraw wigilijnych miała tylko śledzia a tak to jakies niawiadomo co. Oni jedli na wigilię gołąbki z mięsem i wiele innych niewigilijnych potraw. A w święta jak szwagierka jadła mięso pieczone to nie ukroiła sobie na talerz tylko z całości urywała i paprała rękami jak jej maz zwrócił uwagę, że nie jest sama to jeszcze zjebke od niej dostał. Natomiast na święta wielkanocne tez tam byliśmy to nawet nas śniadaniem nie poiczęstowała (tzn święconką) więc nei komentuje tego nawet. Nieważne było minęło :tak:

a na sylwestra to tez idę spać :-) wypije jakiegoś drina bacardi jakiś nowy wyszedł to kupie wypiję i odpłynę :-D

Sto lat dla Mercedes
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry