kochane :-)
lucky, ja nie wiem juz sama, co z tymi inhalacjami.. niby robie jak trzeba, 3xdziennie wg tych dawek, co przepisane, a chlopakom nic nie jest lepiej, kaszla wrecz gorzej, Filip ma nadal goraczke - dzis 38.. moze cos zle robie.. moze inhalator mam zje.bany (nie wiem, jakis nebby plus, 160zl w aptece)
ja tez sie czuje chu.jowo, wszystko mnie boli, gardlo, glowa, miesnie, dostalam okres, D tez nie najlepiej i od 3 dni na gripexach jedziemy.. i niby idziemy jutro gdzies, a bable do babci, ale najchetniej zaszylabym sie w wyrku.. z filmem i z moim miskiem.. ehh
ale wiem, ze jak zostane, to sie bede na sasiadow wku.rwiac megasnie, bo na bank sasiedzi-studenci i nasi nowi najemcy (co od kilku dni swietuja juz ;-) ) beda robili dzamprezy
i w sumie nie w sosie jestem tak jakos..
lucky, wspolczuje potarganych cycoli, no szok!! a ona ma zeby wszak juz, nie? dzizas, to moj horror. Masio na szczescie slodki bezzebniak

ale i tak juz tylko nocne karmienia mamy. luksus
kasia, wspolczuje.. :-( jak pech to pech. moj malz w zeszlym roku tez masakrycznie byl chory w sylwka i dobrze sie to nie skonczylo - poszlismy, a on caly wieczor do 3 zamulal na kanapie, wszystko go bolalo i ogolnie do dupy impreza. a jak wrocil to dostal mega dreszczy, az sie nie mogl uspokoic mimo pieciu kocow, herbat, lekow i mial w efekcie zapalenie oskrzeli. miodzio