reklama

mamusie grudniowe:)

my poszliśmy spać koło 22 tzn ja bo dzieci od 20:30 ladnie spałty(za rok sobie odbiję :-p), ale sąsiedzi troszke przesadzili jedni od 22 muza na ful ale to nic, za to drudzy pukali mi w kaloryfer pewnie mysleli że to u nas, a po pólnocy sasiad pod nami niezłą imprezke rozkręcił, chyba cały blok ich slyszał, sąsiedzi się dobijali do nich pięsciami i nic... Maje zaczęlo w nocy czyścić, Misiek z kupą się co godzine budził, nie chcą nic jeść mały duzo pije w Majkę na siłę wlewam i tak sobie mysle, że może to nie angina tylko jakiś rota? Bo Majka rzyga i sra na zmanię, małego tylko czyści.
 
reklama
To ja chyba piąta w tym roku :-D
jak zabawa dziewczyny?
U nas miło i spokojnie sasiedzi nie robili imprez żadnych wiec nie było głosno o północy tylko blok sie trzasł od wybuchów :-D dzieci smacznie spały całe szczescie
Kasia twoj D ma super pomysły :-D:-D to co we wrzesniu kolejne ;-)
Cosmo zdrówka dla twoich dzieci
Lucky i jak wieczów maz zdazył na wodeczke i śledzia
No dobra spadam beziemy ogladac Lejdis poki dzieci spia :-)
Jeszcze raz wszystkiego dobrego w tym cudownym mroznym nowym roku
 
Zgłaszam się i ja. Jakoś o drugiej poszliśmy spać. Oglądaliśmy sobie Zmierzch na kompie, romantyczny film dla nastolatek ;-) Potem patrzyliśmy na ognie - rewela u nas ten widok - pół miasta z fajerwerkami. Bardzo przyjemny wieczór, szkoda że dzieci - jedno wstało o 4:30, a Pepe o 5:30 WYSPANY :baffled: I tak nam się Nowy Rok zaczął - wróżba mówi... nie pośpimy w tym roku ;-)

Wszystkim Wam wszystkiego naj naj :-)
 
hej hej hej w tym fantastycznym nowym roku! :-)

u nas impreza srednio udana, aczkolwiek wrocilismy o 6 :-) ale biesiada zarciowo-alkoholowa, zeero szampanskiej zabawy. o 2 zmienialismy lokal, ja o 22 stracilam glos i w ogole zle sie czulam (jak wiekszosc przeziebiona) - takze wypilam dwa male martini i morze herbaty z cytryna i miodem. mowie do dzis jak najstarszy menel z kaszub.
moje dziecie nr 1 ukochane strasznie sie boi fajerwerkow (nie od sylwka, juz wczesniej) i nie spalo babci pol nocy. najgorsze, ze nabawil sie takich lekow, ze za nic nie chce spac w swoim lozeczku, w ogole bez nas. zasypia tylko z nami (na kanapie, w lozku, byle gdzie, byle w tym pokoju, co my siedzimy, nawet ze swiatlem i halasem), w dzien nie spi, no dramat.. tak placze strasznie, nauczyl sie wychodzic sam z lozka, nie reaguje na lampke, prosby, tlumaczenia, grozby, siedzenie z nim w pokoju.. przez sen tez placze :dry:
wezcie pomozcie, bo juz mi rece opadaja, zal mi bidaka, a nie chce z nim spac teraz znowuz :dry: no kilka nocy okej, ale jak sie przyzwyczai???? to znowu bedzie koszmar z odzwyczajaniem. ehhh..
za to Fiolek sam sie upomina o inhalacje :-D siedzi normalnie jak stary, tylko dryguje nami, ktora bajke mamy mu teraz wlaczyc :-D w ogole razem z Masiem juz niemal zdrowi :-) robimy juz tylko 2xdziennie inhalacje.
za to ja nadal nie za bardzo, do tego obudzilam sie dzis z zaropialym okiem :szok: pierwszy raz od dziecinstwa chyba!! nei pamietalam juz, jak to jest, okropnosc, z czym to moje najmniejsze sie meczy codziennie!
no ani chybi mam tego samego wirusa co mlode, albo to bakteria jakas syfna??
 
hejo w nowym roku!
spoznione, ale szczere zyczonka, oby ten rok byl lepszy od poprzedniego

u nas impreza calkiem sympatyczna
dzieci pokazaly klase, Blu pierwszy obcas parkietu
zarywala chlopaka sasiadki ;-)
Janek bawil sie po czym zasnal mi na kolanach taki towarzyski chcial byc chlopocyna ;-)
na fajerwerki oczywiscie choralny wrzask, ale szybko zlagodzony :-D

nie obylo sie bez wpadek
kolega ktory poszedl odpalac petardy, odpalil tak, ze petarda wbila sie w elewacje budynku i tam wybuchla
zaczelo sie palic, przyjechala straz pozarna i dostala rozkaz zeby rozpieprzyc pol naszego bloku ;-)
chlopcy jednak sie nie posluchali i tylko potraktowali tylko sikawka i pojechali
na pamiatke sylwka mamy dziure czarna w elewacji z mega zoltym zaciekiem

Lucky, dzieki za zyczonka
T dojechal?

jak reszta?

aaaaaaaaaa Blanka ma pierwsze strzyzenie za soba :-D
 
reklama
aenye ja niestety Ci nie pomogę, bo moje dzieci zawsze spały ze mną :zawstydzona/y: może kładż się z Filipkiem u nioego w łóżku, czekaj aż zaśnie. Ja tak z Mają robiłam jak na Misia ją przerzucałam no i poskutkowało
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry