reklama

mamusie grudniowe:)

Halo halo
U nas znow mrozik.
Wczoraj wybralismy sie na wyceiczke do Portsmoth. Super bylo...brakowalo nam poszwedania sie gdzies. Pyza sie dotlenila.
Zwiedzilismy akwarium i megawysoka (chyba 17m jak dobrze pamietam) wieze ktora czesciowo miala szklana podloge. Szok po prostu...mialam obawy zeby tam stanac. A Pyza jakby nigdy nic biegala i nie przeszkadzal jejwidok pod nogami.
Dzis odpoczywamy. m zabral niunie na zakupy a ja sie lenie:-p

Pingwinku fajnie ze juz w PL
KAte zazdroszcze gor...marza mi sie ... ale chyba nie w tym roku.
Dita zdrowia dla Nat


A gdzie Nieistotna???
 
reklama
czesc :-)

ale tu pusto!

my tez sie szlajamy w te wolne dni :-) bylismy m.in. na kreglach, fajosko!

od kilku dni Filip jest niesamowity, ciagle gada :-D mamy juz pierwsze zdania, hehe, np. 'nie ce amku / pać', 'tata tań (wstan), oć tam', 'jes jejec' (jest ksiezyc), 'papa dziadziu' itp ;-) powtarza wszystko, kocham cie tez :-D co brzmi 'tokam sie' ;-)

no i juz niemal nie karmie cycem, Masio w nocy nie chce juz ssac, no i dobrze. wstaje i daje mu raz mleko ok 3, wypije ok 90ml MLEKA MODYFIKOWANEGO!!!! i spi do rana, znaczy z pobudkami na smoka :sorry2: ciesze sie bardzo!!!
za to Fiolek sam do nas przychodzi, jak go odloze do wyrka z powrotem za chwile jest znowu. szok totalny. boi sie masakrycznie spac w lozeczku, w ogole jak jest ciemno to nie wejdzie do pokoju. bidul. nie wiem juz, jak mu pomoc :-( zasypia w lozeczku, ale musze siedziec obok.. ehhhh

mowilam wam juz, ze Maks je wiecej niz Filip? :-D
 
u mnie jakos kijowo
jasiek cala noc dzis jeczal :baffled: ciekawe kiedy to sie skonczy :confused:

Aenye, Jasiek bedzie ostatnia na grudniu niemowa :-D

Dita, gdzie choinka? :-p strasznie ciakawam
mam nadzieje ze Nat nic nie bedzie

Kasu, wybierasz sie kiedys do Pl? zmaltretuje Cie o dziare :blink:

Cosmo, dobrze ze juz lepiej z Majka :tak:
 
jesuuu, ale mam doła że jutro koniec wolnego:dry: Browara musze walnąc na dobry początek pracy w nowym roku;-)

A tak w ogóle to robiłyście jakieś postanowienia noworoczne? Mnie to zawsze śmieszyły te obietnice samemu sobie że coś tam zrobie lub nie. A co ma do tego nowy rok?? Swoją droga to 2008 był jak dla mnie pełen wrażeń - najpierw koniec pracy w Orbisie, potem wylot na Kretę, potem nowa praca w Agacie, totalne wykończenie psychiczne, potem zwolnienie, operacja, znowu nowa praca i uffff... wystarczyNiczego sobie nigdy nie obiecuję, chciałabym tylko żeby nowy rok nie był gorszy od poprzedniego. I już.;-)

Roni - a twój Blutek to zdaje się pół roczku kończy:-) Sto lat!!! Bosz, jak ten czas leci....
 
Ostatnia edycja:
Maja jestem czytam kilka razy dziennie nie starcza czasu na pisanie

My przeziebieni wszyscy ale jak czytam o bidulce Majuni to ciesze ze tylko to. Cosmo usciskaj swoje chorutki

Pingwinku witaj :)

Maja ale fajna wycieczka, ja mam mega lek wysokosci i pewnie czaila bym sie na tej wiezy jak dzika hehe

Sto latek dla Blu
Roni u nas w tym miesiacu jest przelom, maly zaczyna cos mowic ale wsio po swojemu
Roni dziare powiadasz... jezu jak mi sie marzy ale nie moge znalezc wzoru, chce esa-floresa

Dita ja w tym roku sie odchudzam hehe serio, chce zrzucic 6kg
i zaczelam od cukru, zamiast 3 lyzeczek slodze 2 i juz 3 dzien nie jem slodyczy, zobaczymy jak to pojdzie bo kiepska w tym jestem. a odchudzam sie po szkoda mi wyrzucic cala szafe ubran, szczupla jestem ale brzucha dostalam i tylko z nim mam problem mam 90cm :szok: w brzucholu co przy wzroscie 160 daje masakra widok, nei wiem czemu tak w pasie tyje

Aneye fajnie ze Maksio tak duzo je :)
 
No to nowy rok powital nas sniegiem. Bialo na dworze, ze szok.
My dzis pojechalismy na Ostrow Tumski karmic kaczki i mewy. Ale klebowisko bylo, szok. Trzeba odkopac sanki chyba:-p. Jutro jak mi sie bedzie chcialo, to wezme i ulepie z Majeranka balwana.

Poza tym mam zimowy dol.

Aenye u nas Julka tez tak miala. Moglam ja 100 razy odkladac a i tak przychodzila. Rzadko kiedy przespala sama cala noc. Na szczescie teraz zasypia sama i spi cala noc w swoim lozku. Nawet z przyzwyczajeniem sie do swojego pokoju nie bylo problemu. Za to Manka zasypia super w swoim lozku, ale w nocy wedruje. Nawet mi sie nie chce z nia walczyc.

Manka ma znow mega alergie na mleko, siet. Na pupie i plecach ma az liszaje. Koszmar.

Maja zazdroszcze wycieczki. Sama chetnie gdzies bym pojechala.

Kate a nart to juz w ogole wam zadroszcze.

Dita my jakby co czekamy na was!
 
Hej hej,
Ale fajnie śnieg :-)
My dalej chorzy :-( W środę na kontrolę z Maćkiem, D. poszedł do pracy ale dalej kaszle, ja mega katar, tylko Pepe zdrowy, spylony do żłobka.
Ostatnie dni wykorzystywaliśmy babcię żeby wybiegać Piotrusia, bo się nie nadawał do życia bez wyjścia na dwór, taki marud i ciągle że na dwór.
Pingwinek, witaj! U mnie Maciek też w typie Sary twojej, dziecko anioł, aż dziwne.
:-) Tylko przez chorobę trochę wariuje mi, bo w dzień dużo śpi, potem w nocy nie chce, ale pewnie wyzdrowieje się naprawi.
Aeneye - u nas Piotruś przyłazi do Darka spać, ale my nie walczymy z tym za bardzo. Zresztą czasem przyłazi o 22, a teraz coraz częściej jest to 4-5-6 rano, więc nie jest najgorzej. Dziś wzięliśmy go do siebie, to darł się że chce spowrotem do Maciusia (ale jakoś przekupiliśmy głaskaniem, bo by małego obudził na bank tym wyciem), więc idzie w kierunku że będzie jednak u siebie spał. :happy:
Fajnie że się dzieciaki rozgadują. Roni, i Jasiek zacznie mówić, zobaczysz :tak:
U mnie to już nadaje non-stop, tylko bełkotliwie, trzeba szare komórki mocno trenować aby wykumać.
Na przykład ostatnio "mamaa, mamaa" "co tam?" "Pietuś zgubił i szuka" "czego szuka?" "pana sofy [sowy, figurka z jaja z niespodzianką]... o jes jes! [jest] AŁAKA AŁAKA!!!" Zagadka: co to ałaka?
Odp. Ałaka to Eureka :-D
Oglądaliśmy w weekend na kompie "Zack and Miri make a porno" Genialne :-D Nawet lepsze od Clerksów :-)
 
sikam z Pitu:-D:-D:-D

To mi sie przypomniało. - przyjechała moja siostra, Nat bawi się na podłodze, siostra pyta
- cześć Nati, co robisz?
- psątam bo buldel jest
:cool2:
 
hejho w te mrozna zime!

u nas znowu masakra z podjazdem, auta musimy zostawiac gruuubo za daleko ;-)
ale za to jak jest pieknie!

ja dzis na zajecia, o rany, na tych akurat jak dotad bylam tylko raz :dry: :szok: nienawidze poniedzialkow :rofl2: mam nadzieje, ze mnie babka nie pozre zywcem! a to jeszcze taki stary typ wykladowcy, och
w ogole mi sie nic dzis nie chce, nadal w pizamie zamulam, a za godzine musze wyjsc, jeszcze chaciore powinnam ogarnac, bo dzis siostra wraca z niemiec i do nas wpadnie cala czereda (rodzice, babcia, etc) na obiad.. przywioza zarcie ze soba, no ale jakos trzeba ich podjac ;-) chociazby 'nie-syfem'.. ;-)

Maks dzis mi zafundowal masakryczna noc, mialam ochote pourywac mu po kolei wszystkie konczyny ze zlosci :crazy: od 3.30 do 5.50 nie spal, jeczal, wil sie, wstawal, kladl, poplakiwal, chcial butle, cyca, smoka - na zmiane. w koncu o 5.50 sie zesral i bylo mi glupio, bo widac, ze brzuszek go meczyl. a ja sie na niego wsciekalam. a najlepsze, ze on o 7.40 jakby nigdy nic sobie wstal, rzeski i zadowolony - o mnie tego nie mozna powiedziec, wziawszy jeszcze pod uwage, ze mialam drugiego towarzysza nie doli po lewej, znaczy sie Filipa :cool2:

nie, no co do spania tego drugiego to mam nadzieje, ze mu sie poprawi! u nas nie ma miejsca dla 4 w lozku!!! na razie D spi w salonie, ale to przejsciowo ma byc!
mysle, ze przedszkole zapewni mu odpowiednie zmeczenie materialu, plus tyle wrazen, ze zapomni sie bac..

Nieistotna
, fajnie, ze duzo je, tez sie ciesze :-) tym bardziej, ze w nocy je bardzo malo - czyli poki co wstaje tylko raz :-) ale Filip moglby jesc wiecej :dry: nie wiem, skad on kalorie absorbuje, chyba z powietrza..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry