reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
6:30 to wersja mega wyspana u nas. 5:15 standard :-D

Kate - też w kancelarii, tylko jakiejś bardziej przyszłościowej. Obsługują Lotos głównie. Można popatrzeć jak się paliwo produkuje ;-) Jego jedną z szefów jest koleżanka co z nimi jeździliśmy maniakalnie na wakacje, więc miły klimat.

A z czego się szkolisz na psychiatrii, Kate?

Dita, w tym wieku tyle chorób, no weź przestań...

Mi się Maciek jakoś rozkaszlał potwornie, ale podejrzewam że to katar, bo wczoraj dostał. Baliśmy się jak Pepe w przedszkolu po tak długiej przerwie ale jest super. Wczoraj usiłował mi prysnąć z samochodu spowrotem do przedszkola :-p

Atol, co tam?
 
i już w pracy:-(
Ditka no bo mi się to takie bardzo poważne wydało, i jakoś myślałam że muszą być ograniczenia co do wysiłku, bo praca serca jest szybsza i może wypaść taen płatek zastawki:baffled:, a jeżeli nie to super szusuj do bólu mieśni:-)

Narty, to moje marzenie, może kiedyś się spełni:confused:

a co do wezwania to właśnie z tym moim wypadkiem, bo w ten koszmarny dzień nie mogli mnie przesłuchać bo karetka mnie zabrała z miejsca zdarzenia, a mój S dostarczył im wszystkie dokumenty, gdyby tego nie zrobił to musieli by przyjechać do szpitala i ze mą porozmawiać, w tedy się cieszyłam, ale teraz żałuję bo bym miała wszystko z głowy, a tak to teraz muszę iść:-(

u mnie pobudki 7.30 i to jest bomba w porównaniu z tym co było jakieś 2 mc temu 5-6 rano.

no i muszę sie pochwalić, mamy takie puzle jest na nich Bambi , one są dla starszych dzieci ,no i dzisiaj układamy i mówię "a to kawłeczek ucha, gdzie ma Bambi uszy," ....a Aleńka" mama nie ....to ogonek" :-p, dla mnie to dowód jej spostrzegawczości, bo to faktycznie był taki fragmencik tego ogonka
 
Ostatnia edycja:
hehe, no ze mnie też jest typowa sowa i wczesniej niż 9 rano to dla mnie środek nocy.
No ale do pracy musze dojechac na 8, wstaję codziennie o 5.50:baffled::no: koszmar

kate - wow, normalnie nie wierzę:-D Kurcze, musze zobaczyć was na wyciągu;-)
 
Ja bardzo mało śpię . Późno zasypiam , ale nie mam problemów ze wstaniem rano . Pobudki o 6:30 , o 8:00 rozgrzewam samochód i fru do pracy . Jak wychodzę z domu , Miko przeważnie jeszcze śpi , albo powoli się rozbudza . Kładziemy się ok 22:00 , on zasypia , a ja sprzątam , prasuję , czytam , albo po prostu leże do góry pupą , co by odreagować i odpocząć . :sorry2:
Rozkładam się już na dobre : znowu odebrało mi głos i kaszle jak gruźlik :dry:
 
Ech, mroz u nas na maksa. -23 rano. Siedze w domu i nie wysciubiam nosa za drzwi.

Julka dzis zostala w domu, bo w nocy cos kaszlala, teraz sie kloca non stop z Manka, wrrrrrr....

ogolnie mam nastroj wisielczy.
 
Nona a co z Manki zlobkiem bo chyba cos przegapilam.

Anita dobrze ze place masz sprawne to przynajmiej cos napiszesz;)

U nas tez mroz...musialam na poczte pojechac i zmarzlam jak jasna cholera.

Sterta prasowania sie na mnei patrzy a ja udaje ze jej nie widze:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry