reklama

mamusie grudniowe:)

Roni wszystkiego dobrego !

Aenye moj zawsze chichra sie z bajek, albo krzyczy ojoj, bach jak w bajce ktos upadnie :)
nawiasem mowiac wiecie gdzie mozna sciagnac mumu w necie?
 
reklama
dziekuje jeszcze raz :-)

a tak apropo "bach"
czy mowicie do dzieci w stylu dada(ze niby spacer), sisi, kaka, jak cos sie tanie to ała, ziaziu, baba, dziadzia, nyny, steniu teniu itp? oczywiscie pytanie kieruje do mam ktorych dzieciaki nie chlastaja juz zdaniami
chodzi mi o to jak Wy mowicie do dzieci, czy one same tak kombinuja?
 
Ostatnia edycja:
Roni sto lat.
Ja nigdy tak nie robilam tzn nie mowilam do MAriki w ten sposob za to moja tesciowa bardzo...wiec jej wytlumaczylam zeby tak nie robila bo sie dziecko nie nauczy normalnie mowic.

Atol teraz w Londynie taniej niz w PL ale tez pamietam czasy jak wsio mi sie meeega drogie wydaalo.

My dopiero wrocilysmy. Mam krecone wlosy hehe bo zmoklam.Juz zapomnialam jak naturalnie wygladam;)
 
Ja tam uwazam ze lepiej od razu mowic poprawnie. Po codzieciaka uczyc dwa razy jak jest poprawnie a jak nie. Troche to bez sensu ale wiem ze sporo ludzi tak robi. Zreszta kazdy robi jak chce...nikt nie jest idealny.
 
Nie popadajmy ze skrajnosci w skrajnosc. Sa niektore zwroty czy slowa, ktore uzywalismy- bach, si ( gorace)- krotkie i haslowe. Bo zanim powiesz maluchowi np. uwazaj, bo zaraz sie poparzysz, to zanim przeanalizuje ten potok slow dla niego to 100 razy sie poparzy.
Ale ogolnie staramy sie nie zdrabniac, nie ciuciac do dziecka.

A propos gadania, Manka ma swoje zwroty np. bizon- kombinezon, spapetki- skarpetki, bella- nutella, pisiel- kisiel, bagalan- balagan itp. I czasem wychodza takie kwiatki jak: mama, idziesz pakac ( kompac) bizona? Jak zobaczyla mnie ladujaca kombinezon do prania.

sorki, pewnie z opoznieniem, ale posta pisalam jakas godzine w ferworze zajec.
 
ja od poczatku mowilam normalnie, chyba ze cos mnie mega rozsmieszylo to wtedy bylo powtarzane np "ojejku majo" tzn o jezus mario

ja bylam w Londynie w 1995 albo 1994, wtedy funt to chyba prawie 6zl kosztowal, generalnie jak mialam zaplacic za wejscie do klubu 10 funtow to normalnie porazka:dry:

wtedy jeszcze kart nie bylo, wiec ile wzielam gotowki tyle mialam, a ze wzielam za malo to po prostu masakra:baffled:

teraz zupelnie inaczej jest
 
no wlasnie
roznie to bywa
ja wcale nie uzywam takich zwrotow, jasiek dada tylko slyszal raz jak mowila Ola (Kulka) do Juli
sam nie wiem czy to tak nie opoznia jego mowienia, ale chyba to nie to
a tak do poparzen itp to ja jestem mega wyrodna
mowie raz, wlasnie haslam ale nie si a gorace
jak nie poslucha to prosze bardzo, laduj paluchy nawet w piekarnik :-)
to samo sie tyczy wszystkiego
na haslo "uwazaj" Jasiek staje jak wryty i czeka na dalsze instrukcje
patrzy na mnie i czeka na dalsze komendy pt gorace/mokre/zimne/ kot podrapie/nie wolno/spadniesz itd
sama nie wiem czy dobrze robie, ale ciesze sie ze w koncu jestem w stanie zostawic go bo jak wie ze nie wolno, to nie wolno zawsze
i tyle udalo mi sie uzyskac przez 2 lata;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry