kate_less
Mama dwóch księżniczek:)
No własnie
wstrząśnienie mózgu to pełna, świadoma i widoczne utrata przytomności, niepamięć krótko-wsteczna i okołourazowa, dopiero potem być mogą mdłości i wymioty.
Ja sprawdzałam wszystkie odruchy neurologiczne - było i jest OK
pytałam się czy boli główka? bolał tylko brzuszek
dzisiaj już nic nie boli i mówi "Natala nie chce już rzygać, brzuszek nie boli; główka nie boli, ale bolało, bo uderzyła się na bizium /ślizgawka/"
zjadła mleczko, potem chlebek z masełkim + herbatka miętowa
no i pyskuje = wszystko jest w normie;-)
Atol masz rację z tymi zbiegami okoliczności
Kasiu a jakie rybki się namnożyły? pewno było im ciepło i dlatego tak; raczej będą zeżarte
u nas Paweł nie grzeje wody powyżej ileśtam, bo zaraz są amory i potomstwo w ilości "miliona"
wstrząśnienie mózgu to pełna, świadoma i widoczne utrata przytomności, niepamięć krótko-wsteczna i okołourazowa, dopiero potem być mogą mdłości i wymioty.
Ja sprawdzałam wszystkie odruchy neurologiczne - było i jest OK

pytałam się czy boli główka? bolał tylko brzuszek
dzisiaj już nic nie boli i mówi "Natala nie chce już rzygać, brzuszek nie boli; główka nie boli, ale bolało, bo uderzyła się na bizium /ślizgawka/"
zjadła mleczko, potem chlebek z masełkim + herbatka miętowa
no i pyskuje = wszystko jest w normie;-)
Atol masz rację z tymi zbiegami okoliczności

Kasiu a jakie rybki się namnożyły? pewno było im ciepło i dlatego tak; raczej będą zeżarte
u nas Paweł nie grzeje wody powyżej ileśtam, bo zaraz są amory i potomstwo w ilości "miliona"
. Nie jeszcze scierwo trzyma. Nie zycze nikomu tego paskudztwa.
Ale już mi zniknął, chyba zeżarty. Chociaż u nas ma się gdzie schować, więc może schowany. Obawiam się że może przeżyć trochę gupików, bo te nasze 4 samice jakieś podejrzanie pękate wszystkie...


