ejo,
my imprezkowo weekend, jeju a już jutro do pracy eeech
hehe, no jak was mamy podwójne czytam to coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu że odstęp min. 5 lat jest debest

Ala sama juz nie sprawia żadnych kłopotów (wyłączając lekcje itp, ale to nie to co wstawanie w nocy bo siku, kolka, pić,jeść, np

) cudnie zajmuje się Nat od samego początku, mam w niej pomoc wielką.
I nie wkluczam trzeciego za jakieś 3-4 lata ale jak u
atol - wyłącznie w przypadku wygranej w totolotka

Sęk w tym, że im starsze tym więcej kasy trzeba - np na Alę na samą wyprawkę szkolną - plecak, ubrania, zeszyty,książki - wydaliśmy tysiak spokojnie, a im starsze tym wiecej

Nie problem po prostu w obecnych czasach napłodzić dzieci, problem je wykształcić i umożliwić porządny start - dlatego na chwilę obecną moja dwójeczka wystarczy.
Roni - a ty wiesz, żeś najdzielniejsza z mam, wiec dasz radę i tym razem

A M - znowu misja?
aenye - no ja czekam na zdjęcia bo patrząc na pogode za oknem to naprawdę chce dowodów, że gdzieś słońce jednak świeci i grzeje;-)
pingwinek ( i
atol , kamila, kasia, roni i reszta podwójnych mam) - naprawdę wspomnicie moje słowa, hehehe - magiczne trzy lata i zapomina się co to znaczy mieć dziecko


I naprawdę - im starsze tym łatwiej wiec pocieszenie moje: gorzej już na pewno nie będzie;-)

kate, nonia - buziam i zaczynam odliczac dni do Sylwestra :-)