reklama

mamusie grudniowe:)

U mnie ostatnio tylko w gotowaniu jest jakaś pomoc. Bo D. chory i leży a mnie cholera bierze... Idę na piwo za to w ramach posiadania opiekuna do śpiących dzieci. I tyle dobrego chociaż.
ROni, tulę cię mocno, jesteś niesamowita że sama tak ze wszystkim się borykasz. :tak: Ja na bank bym już na psychotropach jechała, zresztą niewiele mi brakuje po tym jak oba miałam tydzień w domu... :eek:
 
reklama
Hej babeczki
U nas juz po chorobach :-) mam nadzieje na długo bo dwa tygodnie z dwojka dzieci to za duzo :-D juz sie przyzwyczaiłam do dobrego
Roni a ty dzielna baba jestes :tak:nie powiem ze wiem jak to jest bo tylko czasami jestem sama i to nie za długo a wtedy nie wiem jak ogarnac wszystko
Od kiedy moje kochanie zajeło sie polityka :cool2: czasem jestem samotna matka :-p
a tak wogole co robia warszawianki we srode chyba bede na troszkę moze kawka? moze nie bedzie brzydko to spacer?
Aenya super ze praca ci sie podoba
Atol witam w klubie trzecie u mnie to tez juz odpada
Bo nie roztroje sie :laugh2: Maja to łobuz straszny wszedzie włazi i ze wszad spada na pysk filip jej tylko kibicuje i pokazuje jak wlesc wyrzej no dom wariatow mam ostatnio np wpadło moje dzxiecko do wanny filip podstawił jej krzesełko a wlazła sie przechyliła i bęc
buziaki wszystkim
 
hej kochane.

Ja o trzecim zapomnialam juz w trakcie porodu Sary :-D,
U nas sajgon jak Mercedes w domu, podobnie jak u Was Sara szaleje strasznie wszedzie wlazi, bija sie obie ,krzcza na siebie, zazdrosne sa o mame. Pociesza mnie tylko JEDNA mysl, ze to moze niedlugo minie (jak u Atol).Sa dni ze pytam sie sama siebie skad sie wzial u mnie pomysl zeby miec dzieci w tak krotkim okresie czasu. Masakra.

Kamilka ja jestem malo zajetra w srode wiec jakby co to nie ma problemu zeby sie spotkac, gdyby pogoda kiepska to zapraszam do nas na kawke. Ty i tak pociagiem chyba? a stacja od nas 1 km.
 
ejo,
my imprezkowo weekend, jeju a już jutro do pracy eeech:confused2:

hehe, no jak was mamy podwójne czytam to coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu że odstęp min. 5 lat jest debest:-D
Ala sama juz nie sprawia żadnych kłopotów (wyłączając lekcje itp, ale to nie to co wstawanie w nocy bo siku, kolka, pić,jeść, np :cool2:) cudnie zajmuje się Nat od samego początku, mam w niej pomoc wielką.
I nie wkluczam trzeciego za jakieś 3-4 lata ale jak u atol - wyłącznie w przypadku wygranej w totolotka:cool2:
Sęk w tym, że im starsze tym więcej kasy trzeba - np na Alę na samą wyprawkę szkolną - plecak, ubrania, zeszyty,książki - wydaliśmy tysiak spokojnie, a im starsze tym wiecej:szok:
Nie problem po prostu w obecnych czasach napłodzić dzieci, problem je wykształcić i umożliwić porządny start - dlatego na chwilę obecną moja dwójeczka wystarczy.

Roni - a ty wiesz, żeś najdzielniejsza z mam, wiec dasz radę i tym razem:tak: A M - znowu misja? :confused2:
aenye - no ja czekam na zdjęcia bo patrząc na pogode za oknem to naprawdę chce dowodów, że gdzieś słońce jednak świeci i grzeje;-):tak:

pingwinek ( i atol , kamila, kasia, roni i reszta podwójnych mam) - naprawdę wspomnicie moje słowa, hehehe - magiczne trzy lata i zapomina się co to znaczy mieć dziecko:tak::tak:
I naprawdę - im starsze tym łatwiej wiec pocieszenie moje: gorzej już na pewno nie będzie;-):tak::-D

kate, nonia - buziam i zaczynam odliczac dni do Sylwestra :-)
 
Ostatnia edycja:
hej :-)

Roni
, ja od dawna wiedzialam, ze z ciebie prawdziwa komandoska. brawo, kochana! ja bym oszalala, albo wystrzelala wszystkich dookola i siebie na koncu.

ja nie mam czasu pierdnac. po prostu masakra. wstaje o 6, szykuje siebie, dzieci, kanapki, o 8 zawoze mlodych do przedszkola i jade do pracy (1,5h w korkach). tam do 16-17 i znowu 1,5h w korkach minimum. potem mlodzi mnie tak ogarniajaja, ze do 21 nie usiade nawet na sekunde, ciagle na mnie wisza, stesknione gloniatka. ogladam jakis film, z ktorego musze recenzje zrobic, albo z kieliszkiem wina gotowe w ramach odstresa. o 23 lulu. nie mam jak gotowac i sprzatac, jakby nie D, to bym padla.
jak ludzie to robia w ogole????? nie mam pojecia.

do kompa nie mam wieczorem dostepu, bo D robi aukcje na sezon juz; zdjec mam 2000 i zanim je przejrze, to wiosna nas zajdzie..
takze na razie odwoluje zdjeciowy alert, sorry..

aha, oczywiscie taki rytm w sumie bardzo mi pasuje ;-) tylko musze sie lepiej ogarnac i cos wymyslic na te korki. straszliwe marnotrastwo czasu, ktorego i tak mam za malo. brrrr.

i jeszcze pojawilo sie swiatelko w tunelu na prace tam :-) ale cicho, sza na razie..
 
moje trole mnie dzis tez wykonczyly, pogoda masakra, wyjsc nie bylo mozna, dom rozwalily normalnie, mam dosc:crazy:

jutro wioze obie do przedszkola, co prawda obie zaglutowane i troche kaszla, ale mam to w nosie:-p

taaa, jak ja bym miala sama z nimi siedziec non stop, to na bank albo psychotropy albo morderstwo by sie wreszcie zdarzylo:sorry:

aenye korki mnie tez wykanczaja, u nas niestety nie da rady inaczej jezdzic, zostaje mi czekac az skoncza remont ulicy i wtedy bedzie lepiej

pije wino w ramach odstresowania, a glony nie spia jeszcze

zaraz ja padne
 
aenye -spokojnie, tak jak teraz ty ma większość pracujących mam i dajemy radę;-):tak: to fakt - odpoczynek to pojęcie abstrakcyjne a wolna sobota powinna mieć 50 h, coś o tym wiem;-)
atol - ja drink i tez padnę zaraz;-)
 
reklama
Roni ja też sama z 2 ale jakoś wolę... nikt mi dupy nie truje tyle że mame mam blisko więc czasem mogę podrzucić.. ale zdecydowanie wole samotność :tak:

aenye a kolejką nie możesz? szybko bez korków :-)

moje nareszcie ozdrowiały, Majka jutro do przedszkola JUPI tak bije młodego że nie można ich z oka spuścić :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry