*Miłka*
Mama Milutka i Helenki
Dita - miałam to samo co z Mileną przy zagnieżdżaniu się zarodka zrobił mi się w macicy krwiak, organizm się chciał pozbyć "ciała obcego"
a co do ciążo fobii to może szklanka wody zamiast
Kate - u mnie Milena jakoś za czytaniem nie przepada, czasem ją najdzie to trzeba z buta przeczytać kilka książeczek naraz ale ogólnie to nie bardzo, nie potrafi się za długo skupić ;-)
Co do pisania to coś tam bazgra jakieś literki już zna ale ogólnie to tak bez ładu i składu :-)
a co do ciążo fobii to może szklanka wody zamiast

Kate - u mnie Milena jakoś za czytaniem nie przepada, czasem ją najdzie to trzeba z buta przeczytać kilka książeczek naraz ale ogólnie to nie bardzo, nie potrafi się za długo skupić ;-)
Co do pisania to coś tam bazgra jakieś literki już zna ale ogólnie to tak bez ładu i składu :-)
DORA ;-) i klika w grafike i sie cieszy, cieszak ;-) Maks juz tez umie, hehe.
ta ostatnia byla porazajaca-przerazajaca i dosc ;-) ale mam watpliwosci z mirena, no.......... i co znowu, tabsy odpadaja, nie wiem....