reklama

mamusie grudniowe:)

He he Dita. Za naszych czasów było nie lepiej. Pamiętam jak tata mój na jakimś etapie się poddał i wytłumaczył mi jakieś funkcje trygonometryczne na pochodnych i całkach. Zasunęłam pani w 7 klasie podstawówki wzory na całki to prawie padła. :-D
Zgadzam się, że prace domowe to absurd.
 
reklama
no... sto lat za europa jestesmy i zamiast najpierw te bledy naprawic, a potem poslac szesciolatki do szkol, to nie, wszystko na hurra... we francji jak bylam to wlasnie tak bylo - do 17,18 siedzieli w szkole, za to wszystkie zad. dom. juz mieli zrobione... a potem freetime. i to zarowno w podstawowce, jak i gimnazjum i liceum.

walcze z siurami, tzn ich pobraniem. Filip sie zbuntowal i nie chcial sikac- no cos, czego sie nie spodziewalam, ale w koncu poszlo. Felek za to juz 3 woreczek zuzywa :P ostatni. nie wiem, jak zlapac mu te siury.

musze z dwojka zrobic posiew moczu i jeszcze usg jamy brzusznej - malemu, bo slabo przybiera i slabo spi, a Fiolowi, bo nadal sika w nocy co noc.
 
No własnie przez to jak te szkolnictwo u nas wygląda nie mam ciśnienia na wysłanie Mileny w przyszłym roku do szkoły :dry:

niech się jeszcze rok pobawi z dziećmi a nie nudzi w świetlicy :dry:

wstaw go no wanny bez majtek i polej zimną wodą po stopach na bank się wysika ;-)
 
aenye - no i jak tam siuśki???:-)

My dziś po pierwszej wywiadówce.
,,Nie chce mi się o tym gadać":confused2:
Generalnie temat dla Kasi - kate, odnośnie jednej dziewczynki z klasy Ali - typowej klasowej ofiary która zresztą sama prowokuje chore sytuacje:confused2: Mama tej dziewczynki straszy już kuratorem, policją i nie wiem jeszcze czym...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry