*Miłka*
Mama Milutka i Helenki
spoko loko, czekam na wyniki posiewu a że zostało mi w domu troszku antybiotyku (lekarz mi go dał przed poprzednimi wynikami posiewu, jadłam go aż 1 dzień) to żrem go na pałę, może pomoże ;-) poprawa po nim jakaś jest, dalej się z brzucha sączy ale dziura się nie powiększa
i inne nowości się nie pojawiają
kurcze masakra nie wiedziałam, że będę się tak po CC męczyć, po pierwszym po tygodniu miałam spokój a teraz, paranoja, jak rano wstaje to już jestem cała zesrana jak odklejam opatrunek czy coś nowego się tam nie pojawi...
jak usłyszę od A. że chce mieć 3 dziecko to mu pierdyknę w łeb szpadlem ;-)
aaa Milena się poprawiła ;-) może bez rewelacji ale już bardziej się Helenitą interesuję
i inne nowości się nie pojawiają
kurcze masakra nie wiedziałam, że będę się tak po CC męczyć, po pierwszym po tygodniu miałam spokój a teraz, paranoja, jak rano wstaje to już jestem cała zesrana jak odklejam opatrunek czy coś nowego się tam nie pojawi...jak usłyszę od A. że chce mieć 3 dziecko to mu pierdyknę w łeb szpadlem ;-)
aaa Milena się poprawiła ;-) może bez rewelacji ale już bardziej się Helenitą interesuję

a co do dziury i saczenia - trzymam kciuki, by przestalo.. kurde, no zarazili cie jakims syfem i to stad.. ja pierdziele, naprawde :-( inspekcje powinni miec jak nic. grrrrrrrrrr



odporność mam minus milion
