• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Ja i przy Julce i teraz uzywam sudokremu i nie zauwazylam nic niepokojacego. Jesli chodzi o sopelek-uzywalam go, ale dopiero odkrylam go jak Jula miala dosc spory katar. Byla to rewelacja. A tak uzywam gruszki, nosek dzidzi jest bardzo maly i delikatny. Wydaje mi sie, ze sopelek nie jest tu tak potrzebny.
Roni bidna jestes, wspolczuje takiej tesciowej. Ja na szczescie ze swoja zyje lepiej niz z wlasna rodzidzielka. Tak to w zyciu bywa...
 
ufff, ja tez mam fantastycznych tesciow... :-) dbaja o mnie, mama gotuje obiadki (moje ulubione zupki itp), zaopatruja nas w soki i wody z makro
(bo po co mamy codziennie kupowac), i w ogole...
a wczoraj dostalam jeszcze przesliczne prezenciki dla malego - normalnie szok, taka drozyzna... ;-) ale sliczotki!!! pochwale sie pozniej.
i nie moga sie tez drugiego wnuka doczekac :-)

a odn tego sudocremu jeszcze - dla mnie to rewelacja, sama na sobie testowalam, na moim m, po prostu CUDOCREM, jak mowi luckymama. ale jest to masc lecznicza i nie chcialabym uzywac jej codziennie, poki nic sie nie dzieje, lepiej wg mnie jakies mniej inwazyjne srodki.
 
..aenye chce ci sie bawic z talkiem? Jakos ja mam uraz, nie moglam tego pozniej z pachwin domyc, robilo sie takie szulkowane "ciasto".
A ja jeszcze lazikuje w pizamce:-):-):-), mam niezlego lenia dzis...
Mam zamiar dzis zaczac mala werandowac, moze pojutrze maly spacerek. Na reszcie uwolnie sie troche z domowego wiezienia;-)!
 
JA o sudokremie też nigdy złego zdania nie słyszałam:baffled: ale mam zamiar używać kremiku na odpażenia z nive bo wiem, że u wielu mamusi dookoła mnie spisał się rewelacyjnie a cena przy cenie sudokremu jest dodatkowym ZA a no i bepanthen na wszelki niewielki w pogotowiu też będzie:tak:

Roni współczuje teściówki brr...:wściekła/y:
 
Roni, współczuje teściów, koszmar!
Moi podobnie jak u Aenye, jak rodzice, kochani ludzie :tak:

Moja koleżanka stosuje Sudokrem juz ponad 3 miesiące i jest ok, niczego nie wyżera. Gaziki Leko u mnie na szkole też odradzali, ale dlatego, że był przez chwilę sort ze zmniejszoną ilością spirytu i nie wysuszał/odbakteryjniał dobrze kikuta. Teraz juz to zmienili, bom poczuła w szpitalu, że teraz to z nich normalnie cieknie spiryt. Ja kupię chyba i tak mimo wszystko flaszkę, bo tak wszyscy jakoś znajomi zaczynają od tych gazików, a w końcu kupują setkę w sklepie. :-D

Z aspiratorami to moja koleżanka, jak jej mała miała katar, to mówiła, że w końcu zakończyła na gruszce, bo aspiratorem niczego się nie dało odciągnąć i że to pic na wodę. No zobaczymy w praniu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry