• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamusie grudniowe:)

Ja ma zamiar używać jak przy Aluni - na co dzień krem bambino (sto razy tańszy od sudokremu) a w przypadku odparzeń - penaten Jonsona (moim zdaniem lepszy od sudokremu).

Teściowe często zmieniają się jak przychodzą wnuki na świat. tak buło i u nas - zanim Alusia się urodziła, to byłam wróg nr 1 bo odbiłam mojego męza innej - preferowanej przez teściów dziewczynie. Dochodziło do tego,ze teściowa mnie raz wygoniła z domu, nastawiała męża przeciwko mnie, na ślub przyszła, ale na wesele juz nie, nie odpowiadała na ,,dzień dobry" itp.... Wyobrażacie sobie?
Ale jak się Ala urodziła, to juz wszystko ok - jestem lubiana, Ala jest kochana i rozpieszczana, w ogóle lodzio-miodzio. A ja nie czuję do nich żalu, nie mam pretensji bo stwierdziłam,że to nie ma sensu. Odwiedzamy ich czasem, nie za często i git.
 
reklama
O luda, Dita, to u Ciebie tez bylo niewesolo. Ja znow tez odbilam swojego innej, ale ku wielkiej radosci jego rodziny i znajomych. Mialam go tylko okrecic wokol paluszka i odpuscic sobie. Bylo to podrywanie na zamowienie znajomych:-)W zyciu nie pomyslalabym, ze 10 m-cy pozniej bede jego zona, a dwa lata pozniej urodzi sie nasza pierwsza corka.
Owszem tesciowa ma swoje za uszami, ale ogolnie fajna z niej kobitka. Gorzej na poczatku bylo z tesciem, nie mogl sie oswoic, ze jakas obca mowi do niego tato. A jak sie dowiedzial, ze zostanie dziadkiem, myslalam, ze mnie zje.Jak to on dziadkiem??? Przeciez przechodzi druga mlodosc...:confused::confused::confused: Ale jak sie Jula urodzila i zaczela pozniej reagowac na jego glupie miny, to jest najkochansza wnuczusia pod sloncem. Zycia sobie bez niej nie wyobraza. A jego koledzy tylko mu zazdroszcza, on puchnie z dumy:laugh2::laugh2::laugh2:
 
kurcze, wspolczuje wam. mimo ze nie jestesmy z A malzenstwem, jego rodzice sa b.mili, staraja sie mi pomagac itd. i tak bylo jeszcze przed ciaza.a ja i tak zawsze na nich narzekalam, bo sie do wszytkiego wracaja, sa nieco nadopiekunczy i nie dadza ci miec wlasnego zdania. widze, ze powinnam docenic co mam, bo mozna trafic o wiele gorzej...a Ciebie, Dita, podziwiam, bo wiem, ze sama nie potrafilabym byc w obrych stosunkach z kims, kto mi sie narazil:baffled::baffled:
 
Niestety teściów nie da się wybrać...:no:
A propo sudokremu to jestem za, ja mam go zawsze w domu i używamy go na wiele :no: problemów, nawet na syfki.
A poleciła mi go mama - pielęgniarka. Po pierwsze zna go ze szpitala, gdzie położne były nim wręcz zachwycone, a poza tym zaczęły go także używać u starszych ludzi na mocne odpażenia i działał. Ja też moje zwierzaki nim leczę. Co wcale nie szkodzi stosować go codziennie, czyli zapobiegawczo.
 
Ja też nie żyje za dobrze z teściami a to wynika z tego że się wtrącają, mędrkują i ogólnie mnie wkurzają. Nie pomogli mi w żaden sposób przy ciąży, na samym początku leżałam w szpitalu 2 tygodnie ciąża zagrożona (4 miesiące wcześniej poroniłam) to wyobraźcie sobie, że mieszkając w tym samym mieście nie ruszyli do mnie ani razu dupy !!! A jak wyszłam ze szpitala to mnie jeszcze teściowa zjeb**ła, że jak leżałam w szpitalu to ona miała urodziny a ja do niej nie zadzwoniłam z życzeniami. Paranoja jakaś. Więc ograniczyłam spotkania do minimum jak dzwonią oddaje słuchawkę mężowi i dobrze mi z tym.
 
U mnie teście byli zachwyceni, że odbiłam męża mojej UWAGA: byłej przyjaciółce brr...jak sobie to przypomne a raczej jak sobie ją przypomne to chyba jest jedyny człowiek którego jakbym ukatrupiła to najmniejszy wyżut sumienia by mnie nie naszedł...całe życie wszystkich wykożystywała i mnie przy okazji ale byłam młoda i głupia i niewidziałam a raczej może nie chciałam tego widzieć. Co było to mineło..Ja podobno jestem ideałem (tamat prózna, gruba mała czarna ja robaczek pracowity wysoka szczupła blądyna) mojego teścia na córe a więc jest git. Teściowa czasem jest za bardzo taka hmmm....jak to ująć...no aż od jej uprzejmości i pomocy wymiotować się chce ale jest super babka i też mi gotuje co mi się zachce ( kuchareczka z zawodu)

JAk to wkońcu z tym sprytem jest?? bo ja już mam 96 i nie wiem czy lecieć do sklepu po inny czy nie??
 
olac wariatow :eek: normalnie porazka, tacy tesciowie..

a ja wlasnie prasuje ciuszki ;-) (generalnie nie mam zamiaru zawsze tak robic, ale pierwszy raz.. no i mam teraz czas, pozniej pewnie nie bedzie go wcale ;-) ) jeeeeejku, jakie to slodkie... malenkie... tycie... i tak slicznie pachnie! (na razie piore w proszku lovela z dodatkiem globalu do zmiekczania dla niemowlat) mmmmm po prostu miodzik!

a maly sie cieszy i chodzi po moim brzuszku od srodka :-D nozie wystawia, lapki i w ogole jest nam razem wspaniale!!!

aaaa i jeszcze mojego meza pochwale ;-) stwierdzil przed chwila, ze zostanie monterem rolet, bo mu to idzie swietnie ;-) i lata mi tu z wkretarka i w ogole ;-) juz mam roletki w salonie, zaraz sypialnia i kuchnia na koncu ;-) a jak ladnie wymalowalismy wczoraj wazki! i okno! no nie moge sie napatrzec ;-)
kocham go ;-)
 
o rany, to przy waszych teściach moi to chodzące ideały. nawet mieszkam z nimi, jasne ze mnie czymś tam czasem wkurzą ale to normalka. Ci ludzie sobie by odebrali byle by sie tylko z drugim podzielić. teraz kazali podliczyc ile dalismy za lozeczko, materac posciel, koldre, przescieradlo i chca nam zwrocić kase.

właśnie wróciłam od doktorka. powiedziałam mu ze od kilku wieczorów bardzo mi twardnieje brzuch, ale nie boli. no i czasem mam w dzień bóle podbrzusza, takie ciągnięcie. a on na to że musze jeszcze dwa tygodnie wytrzymać przynajmniej. aaaaaa...... mam sie oszczędzać, nic nie dzwigać , zadnych stosunków (hahah dobre, juz mialam powiedzieć ze zapomnialam co to jest), szyjka jednak jest jeszcze zamknieta. ale brzuch mi opada i wszyscy dookoła mi to mówią. a tak to wszystko ok. usg mi robil, ale ma tak beznadziejnie monitor ustawiony ze nic nie widziałam :( i zdjec zadnych tez nie drukuje. trudno. ogladam jak najeta te ktore mam z 23 tygodnia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry