czarna 
no popatrz, a myslalam, ze sobie uroilam, ze jak sie wysiusiam to nie boli. ja zdecydowalam sie nie denerwowac, bo poki nie ma plamien, musi byc w porzadku. tak mysle :

no i mnie juz rzadziej kluje... naplawde
a teraz siedze, bo mnie moj d (skrot od duren) zdenerwowal jak jasna cholera. ja nie wiem, co to z nami bedzie, bo przeciez on sie zachowuje ostatnio jak ostatni d (skrot od debil) ;D nie wiem, czy to tzw "malzenski kryzys" (od 3 miesiecy mieszkamy razem), czy juz niestety poczatek konca. bo ja juz mam dosyc lez wylanych z jego powodu, po prostu powoli mam juz dosc. chodze, wyje, przeklinam i gdybym mogla, to chyba naprawde bym go pobila. a nie umiem sie klocic, zaraz rycze... on jest taki apodyktyczny, zlosliwy i wredny. naprawde mam juz dosc.
FAK FAK FAK FAK FAK!
jedyne co mi pozostaje, to Dzidzia...
