nonek, to super

Ucałuj i ugłaszcz córunię
Z chrzestnymi to chyba najlepiej jest rodzinę - bo z rodziną zwykle się utrzymuje kontakty i dzieci widzą chrzestnych, ale w twoim przypadku, Roni, to wybór jest idealny. U mnie będzie mój brat i Darka siostra. Darek miał chrzestnych - znajomych rodziców i w sumie jakoś tak nie bardzo z nimi wyszło, bo na jakimś etapie życia olali chrześniaka. U mnie byli była rodzina i super było. Ale to bardzo bardzo zależy od tego, co za ludzie... Statystycznie chyba rodzina częściej się widzi (bo święta, inne rodzinne spotkania) i to jest fajne. Ze znajomymi często jest tak, że po np. 5-10 latach gdzieś giną, zmieniają się kontakty itd. Ale to przecież też nie jakiś dramat.
Ja jestem za knajpą, bo w 3mieście jest tak, że za 10-20 zł od osoby masz 2 daniowy obiad, tort, napoje - a i miejsce, gdzie wszyscy swobodnie się zmieszczą. W domu generalnie nie jest znacząco taniej. A się umordujesz na maksa.
U mnie w rodzinie była taka jedna komunia - w hotelu obiad - i byłam w szoku, że to jest takie tanie i w ogóle sprytne. Teraz można poszukać miejsca, bo jest duża konkurencja i wcale nie wychodzi jakoś drogo, o dziwo.
No my tylko rodzinę, ale obiad trzeba zrobić, bo przyjeżdżają od 200 do 800 km z Polski
Roni, twój Jasiek coś zapomniał się rodzić



Chyba sobie wziął do serca ten grudzień


