Powiem Wam jedna madra rzecz. Dziewczyna jak urodzi, to przestawia sie zupelnie na dziecko. Taka natura. bardzo czesto mezczyzna czuje sie opuszczony, w koncu to jemu poswiecala wczesniej czas. Czuje zagrozenie. Dlatego nie wolno mimo wszystko zaniedbywac mezczyzny. Niech czuje sie potrzebny, pomocny. Nawet niech to bedzie wyplakanie sie na ramieniu, albo wspolna kapiel dzidziolka. Niech nie czuje sie odstawiony na boczny tor.