reklama

mamusie grudniowe:)

Milka...rzeczywiscie dobrze jeste wiedziec co i jak.Ale wiesz z tymi szpitalami to tak jest.Zazwyczaj trzymaja ile wlezie no chyba ze im miejsca brakuje to szybko mowia po obchodzie:"Ta do ciecia...a pani na porodoweczke juz i czekac...uuu a pani???...jak sie czujemy..??Acha-dobrze to tez do ciecia dzis"
hehehehe
Sama bylam swiadkiem jak lezalam na patologii
Oczywiscie nie chce zle wrozyc.Moze to tylko u mnie tak sie dzieje...Oby Milenka byla z mamusia jak najszybciej.:tak: :tak: :tak: :tak: :tak: :tak: :tak: :tak: :tak: :tak:
 
reklama
heh
ja tez bym chciala
przylecial moja przyjaciolka z londynu i meczy mnie zebym lepiej zaczela rodzic bo ona specjalnie rodzic przyleciala ze mna i obciach bedzie
mam czas do pt hehe
potem zmyka do Los Angeles i dopiero wiosna sie tu ruszy;-)
 
dobra, ja po wizycie i HEHE pierdziele nie rodze ;-)

generalnie OZNAK ZERO! czop nawet nadal na miejscu!!! ja juz szalu dostane z tym sluzem, bo normalnie dupa i codziennie juz mi sie wydaje, ze to on (jakos na maxa mi sie zwiekszyl ten sluzik codzienny, no po prostu zalewa).

szyjka przebudowana juz troche i otwarta na palec niby, ale nie rozwiera sie ani mru mru. lekarz twierdzi, ze "powinno" byc po do swiat, ale nie gwarantuje - jezeli by mi bardzo zalezalo, moglby mnie na oddzial polozyc i wywolywac przed swietami - no ale tego nie chce przeciez (chce, by sie naturalnie zaczelo). i on sam tez nie poleca.
maly zdrowiutki, zadowolony i nie wyglada na to, zeby mu tam bylo zle ;-) lozysko wydolne, wod duuuzo i jeszcze troche (no ba, dzisiaj tylko w nocy wypilam, uwaga, 1,5l wody!!! viva 5 razy siku - pierwszy raz taka jazda)
no ale mam sie zglosic jeszcze za tydzien do niego, wtedy cos wiecej mi powie.
jesli nic - to tydzien po terminie do szpitala, ale poniewaz to 25 to bedzie pewnie pozniej.

i tyle o Filipku Leniuchu :-)))
 
Witam dziewczyny!!!
Ale miałam dziś noc,koszmar normalnie spać nie mogę masakra.Ja już na nóżkach jestem od 6.15,facet mój do pracy został właśnie oddelegowany a ja nie długo będę zbierać się na badania do szpitala,krem,mocz itd.bo na piątek mam wizytę u ginekologa i zobaczymy co mi ciekawego powie.Przypuszczam że powie tak:to zobaczymy się na kolejnej wizycie za tydzień.Bo urodzić to pewnie jeszcze nie urodzę bo termin mam na 27.12 więc jeszcze troszkę czasu mam:-).Ok to ja spadam wpadnę tu póżniej. 3majcie się dziewczyny!!!:-)
POZDRAWIAM!!!
 
Hej! Chce tylko napisać wam że nadal 2w1. I że jestem cholernie zawiedziona. Wczoraj ta akcja.. wieczorem miałam non stop skurcze przepowiadające, co chwila dosłownie,ale jak się położyłam tak teraz sobie po prostu wstałam i nic sie nie wydarzyło NIC.:sick:

Miłka; gratuluję ci tego że już w pn lub wt bedziesz miała przy sobie maleńką
 
u mnie Kinga to samo. krwawienie przeszlo juz wieczorem. wiedzialam ze tak bedzie po ostatnim badaniu. zreszta troche tego było a pozniej to juz taki bardziej brązowawy śluz.
za to dzisiejsza noc byla koszmarem. wstawalam 5 razy, raz nawet wymiotowalam, wszystko bolalo, ciagnelo. przeszlo jak w koncu wstałam i pochodziłam. no wiec falszywy alarm. teraz w miare fajnie sie czuje ale widze ze brzuch opadł jeszcze nizej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry