jejku wreszcie nadrobilam zaleglosci...
Sugar bidulka... co za szpital beznadziejny... wykrakala sobie te bole :-(
Roniaczku - to wspaniale, ze juz wiesz, co i kiedy z Jasiem!!! jejku, brak skali... coz to moze byc za wielkolud!?
Milko - tobie tez ogromne gratulacje poznania ostatecznego terminu, wspanialych widokow i duzej corci :-)
kuleczko - ja z tobom do stycznia posmigam! ;-)
dita - i z tobom tesz. :-) i sie nie martw, z drugim bejbem bedzie bolalo wiele mniej!
kiciuni juz gratulowalam, wspaniale! sarence - tez! alez sie posypalo piknie :-)
kasia_z - no i ty tez wiesz, kiedy dzidziol... a u mnie... zero :-(
w nocy cos strasznego, spac nie moge, maly ma juz tak malo miejsca, ze jak sie wypnie, to mnie normalnie rozrywa od srodka :-) i te ruchy takie inne.. dziwny jest jakis, skoro tak mu tam zle, to czemu nie wyjdzie!?
a w nocy ma szajbe, wiec pewnie bedzie jak dziecko Marty (swoja droga - GRATULACJE!!!) - w dzien spal, a w nocy harce...
ja wczoraj caly dzien na girach, od 9 rano (po niecalych 4h snu), bylam na zakupach od 14 - bieganie po sklepach, dzisiaj tez sie nie oszczedzam - sprzatam, pracuje, robie paczuszki swiateczne, gotuje i bylam na mega zakupach zarciowych (SAMA! i kurfa mi kasy nie wyplacili ze stypy, sie wk.... przy kasie, bo sie okazalo, ze nie mam na koncie tyle!!! i musialam pol rzeczy odlozyc!! a mialy byc do 12/12!!!) - ale przytargalam do domu jakies 10 kg zarcia i co???
FILIP TERMINATOR :-) normalnie NIC go to nie rusza. brzuch wysoko i ani jednego skurcza, ani czopa.
dzis ostro daje z seksem ;-)
jutro przyjda znajomi, moze mie rozruszaja na tyle, ze pojade na porodowke ;-)