reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Roni na Twoim miejscu rozważałabym juz samobojstwo :)
trzymam kciuki

Ja mam sie dobrze.. maly wciaz wisi przy cycku i zachowuje sie jak niedozywiony.. dzis plakal bo bolal go brzuszek
poza tym nie ma ochoty na spanie, calymi godzinami w nocy wlepia we mnie slipia
i sika na potęge.. wczoraj o 20zrobilam pranie a on przez cala noc naprodukowal cala pralke, zasikal 6par ubranek 2rozki i mase tetrowek
nie wyrabiam
 
:-) Nieistotna, gigant niezły z twojego Filipka, mam nadzieję, że skończy z tymi numerami jak najszybciej hihi :-)

Roni, nie poddawaj się, zaraz się zacznie. Jak cię trzymają to chyba z łożyskiem jest w porządku? Masz tam dobrą opiekę pod ręką, a to najważniejsze. Trzymam kciuki!!!

U mnie nic nowego, coś się mały gdzieś poprzesuwał na tyły, bo uciska na kość ogonową. Na szczęście bóle miednicy poszły w niebyt, więc nawet mi się podoba to czekanie od drugiego wejrzenia i sobie spokojnie siedzę i odwiedzam oraz zapraszam zaległych znajomych (w końcu sie mogę ruszać normalnie). Zresztą w środę najpewniej i tak urodzę, więc tak to czekanie jakoś bez stresu mija :tak:
 
U mnie też nic nowego, własnie wziełam prysznic i pewnie zaraz się bede kładła. Moje malenstwo spokojnie sobie siedzi w brzuszku mamusi i chyba jeszcze nie mysli o wyjsciu na świat.
Jutro idę do ginekologa mam nadzieje że dowiem sie czegoś nowego i czegoś co mnie podbuduje.
Roni trzymaj się tam jesteśmy z tobą jak widzisz;-)
 
witajcie "cięzarówki" zostawilem Anie w szpitalu :sick: wykancza nas juz to oczekiwanie, jedyne co pociesza to to ze jest pod dobra opieka. Jasiek! wychodz!!!!
 
marek, pociesz roni jak mozesz :-/ masakra z tym jej czekaniem, naprawde...
moze sie bez kitu spotkamy ;-) ja dzis usilnie wyganiam Filipa, ale na razie ma to gleboko w d - co wlasnie demonstruje, wypinajac ja pod lewym zeberkiem az milo.
eeeeeeeech te dzieci, jeszcze sie nie urodzily i juz mamy z nimi problem. :-D
 
Mój Filip też wypina dupkę:-D mało ruchliwy się teraz jakoś zrobił, ale to pewnie dlatego że już mu tam naprawdę ciasno. Noc miałam kosmiczną, przy każdym wstawaniu siku myślałam że z bólu zaczne ryczeć, tak mnie bolały pachwiny. Teraz nieco lepiej. Jutro mija mój drugi termin, ten z USG. A Filip nic a nic.. zaczynam znowu się denerwować:-( Idę dziś do swojego ginka na 9. Ciekawe co mi powie cholera..
Roni też się biedna tam ma... ahh
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry