reklama

mamusie grudniowe:)

Kinga, miałam dokładnie jak ty i ... samo przeszło po tygodniu. Te bóle mi przechodziły trochę od chodzenia - chodziłam sobie po pokoju w tą i spowrotem i było lepiej. To chyba jakieś hormonalne ścierwo... :no:

Roni, trzymamy kciuki za ciebie i Jaśka, niech wychodzi jak najprędzej.
Marek - zrobili tam jakieś badania Ani i Jasiowi? Wiadomo jak łożysko i w ogóle dzidzia? Jak takie czekanie wygląda? Trzymam kciuki żeby już szybciutko chciał wyleźć...:tak:

Mam pytanie do dziewczyn co to zapoznały się z oksytocyną - jak wygląda test oksytocynowy i czy długo trwa? Bo mi w środę mają robić, z tego co zrozumiałam to nie jest jeszcze wywołanie porodu, tylko sprawdzenie małą dawką oksy czy organizm reaguje na podanie oksytocyny skurczami i jak to wpływa na dzidzię...
 
reklama
kasiu - jest to po prostu podanie oxytocyny i obserwacja na ktg jak wyglądają skurcze i jak reaguje dziecko. trwa to jakieś 2 godz, często przeradza sie w prawdziwą akcję

Marek, Ania - głowa do góry, to oczekiwanie sie w końcu SKOŃCZY. Swoją drogą, mnie to tez prawdopodobnie czeka...;-( No cóż,, nic nie poradzimy. Cierpliwość wskazana i porządana....:-D
 
badanie na samolocie, to standard, masaz szyjki, KTG 2 razy wczoraj i wsjo ok, lekarz powiedzial ze na razie symptomow porodu brak :szok: Ja chce Anie i Jaska w domu miec na swieta!!!:wściekła/y:
 
Marek sopkojnie. beda w domu na Święta! Nawet do 20 macie czaqs, czyli jeszcze 3 dni z dzisiejszym. W szpitalu wiecej stresu wiec Ania i Jaś na pewno tego spokojnie nie przetrzymają. Jaś wyjdzie! Głowa do góry;-)Ja dalej 2w1, ale czekam na Tomka i jak tak dalej pójdzie to naprawde jeszcze zdąrzę powyganiać z nim młodego z siebie! O rajuśku byłoby miło;-)
 
Ja jestem niespokojna...może dlatego że wcześniej chciałam córcie już mieć, a teraz musi poczekać minimum do czwartku wieczorem, bo tatuś bedzie w rozjazdach i chyba właśnie to mnie niepokoi-przeciwność losu...

Marwac a co to takiego samolot? Ja nie w temacie
 
Trzymamy mocno kciuki za Roni! Czy przy tak duzym chlopcu nie powinni sie zastanowic jednak nad cesarka?
Nieistotna ja namietnie pralam wszelkie koszulki, spiochy, przescieradla, bo Marianka zawalala wszystko kupa. Nieraz obrobila sie po same pachy, zreszta wczoraj tez. Najgorzej jak ne miala jeszcze pepka zagojonego i porobila sie, wszystko wlazlo w klips. Wkurzylam sie wtedy. Ale na szczescie nic jej nie bylo.
Teraz Marianka zaczyna nas terroryzowac juz placzem. "na raczki, na raczki!!!"
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry