reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Ilonka sciskamy i mocno tulimy, co ci robil ten sadysta??

kurcze to tylko ja spie z malym :szok: ??

a jak to robicie ze nie zasypiacie podczas nocnych karmien?
ja wczesniej karmilam na siedzaco, ale pozniej z kolei nie moglam zasnac!
jak nie urok to ... ;-)
 
Kurcze wspolczuje, mnie tez czeka wizyta u sadysty.Poczekam jednak az chyba skoncze karmic, bez znieczulenia nie dam sie dotknac!
Kicia u mnie nie bardzo jest szansa zasnac z nia, bo kopie tak po brzuchu ze szok. Ale czasem jak zasnie i ja tez to spimy razem. I sie wcale tym nie przejmuje. Julka tez tak spala i sie w miare latwo nauczyla zasypiac u siebie. Teraz jest tylko haslo: do lozka marsz! Ksiazeczka obowiazkowo na dobranoc i i zasypia sama.
 
WItajcie.
Nieistotna ja tez Cie przytulam wirtualnie.
Sa_raa fajnie że wpałaą ale wpadaj tutaj do nas częściej.

Ja w nocy jak karmię tez odkładam do łóżeczka, no chyba że mi się przykima wieć śpi mi mala na brzuchu hahah
A rano ja biore kolo 6tej jak sie zdarzaja gazy, wtedy wystarczy ze mam reke na jej brzusiu i mala juz nie wkurza sie.

Dzisiaj przy wieczornym karmieniu mała sie wkurzyla na cyca, ale mleko bylo wiec ja chcielismy wziac na przetrzymanie, oczywiscie darla ryja. potem moj men stwierdzil ze cos dziwnie przelyka i razem sie zgodzilismy ze cos ma chyba nie tak w gardle bo butli tez ne chciala. jakos udalo sie nam ja postukac w w plecy i wzielismy ja prawie do gory nogami i powilutku dalismy butle i jakos poszlo, ale duzo nie zjadla, pewnie ja cos tam nadal podraznialo.
Alez sie przestraszylam juz mialam wizje ze jedziemy do szpitala...ale chyba juz jest oki.
 
kicia - moj zasypia w lozeczku. ja kiedys tez karmilam na siedzaco, ale potem pozalowalam tych min. 2,3 godzin snu. tez karmie na lezaco teraz, ale staram sie odkladac do lozeczka - ale mi jest tak wygodniej, bo inaczej spie strasznie spieta.
ale czesto przysypiamy przy karmieniu i odkladam go, jesli sie obudze, czasem i godzine po karmieniu. a czasem juz do rana spimy razem.

ale wczoraj spal ze mna... bosz, jak mi go bylo zal... od trzech dni jakis strasznie niespokojny, boi sie wszystkiego niemal, placze bez powodu... nie moze spokojnie zasnac... i to nie od brzuszka, bo pierdzi i sra jak trzeba. dzisiaj juz wieeeeele lepiej, ale czasem cos go neka jeszcze.
ale w nocy byla masakra... karmilam go 4 razy, zamiast tradycyjnych 2, co 2h. plakal nawet przez sen, rzucal sie, wykrzywial buzie jak do krzyku, machal lapkami i nogami, i tak caly czas... wybudzal sie z wrzaskiem... jeju!!!
tak sobie mysle, czy to nie od moich cycykow... bo dostalam okres (KURFA KURFA DUPA JASNA KROWA MAC!!!) i mleka, mam wrazenie, jakby mniej? niby jest i starcza na karmienia, ale tych karmien, zamiast zostac 5, przybylo!? czyli moze sie nie najada? i moze smak jest inny?
a moze to zwykly kryzys laktacyjny?
chce kupic mleko jakies, w razie co. duzo dobrego slyszalam o ENFAMILu. ktos cos wie?

milka - ja tez mam te z herbapolu i maly jakos jej nie toleruje. dziwne!

nieistotna - wspieram jak moge, nienawidze dentystow...

nonek - a nie mozna znieczulenia? w ciazy czesc dentystow robi.

ale jest jedna super rzecz! wysypka znikla!!! juz tylko skora zlazi!!! nie wiem, od czego, ale chyba jednak od kosmetykow! ale moze i od braku mleka, bo i jakos go mniej jem ostatnio, tylko maslo do kanapek rano. tak wyszlo. no i czekolady tylko ciupke zjadlam w cukierkach, i nie jadlam od kilku dni papryki (przyprawy).
hymh.
 
oo wlasnei zauwazylam, ze mija moja rocznica zwiazku z BB :-) ale tak naprawde duzo wczesniej pisalam na tym forum - przy pierwszej ciazy...

fajnie :-)
 
Roni - mystery..! trojmiejski wirus ;-)

i zapomnialam napisac - wymienilam dzis baterie w bujaku, maly pierwszy raz mogl wlasciwie ocenic swoj bujak, normalnie jest zakochany! smieje sie wrecz calym cialkiem, wierzga konczynami z radosci! smieje sei w glos i gada jak nie wiem. REWELACJA! smialam sie razem z nim, jutro nagram :-D :-D :-D po prostu cos wspanialego, widziec taka radosc!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry