reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
U mnie z racji zawodu strzykawek w domu pod dostatkiem..;-) jak by się uprzeć to i pipety mam z wymiennymi końcówkami.. hehe.. ale mi całkiem nieźle wychodzi strzykawką.. no i za każdym razem mam sterylną a zakraplacz trzeba by było myć, wygotowywać..:baffled:
 
Oszaleję z tymi chorobami!!! :baffled:
Zeszło mi przeziębienie na zapalenie zatok - pół twarzy mnie boli tak, że nie mogłam spać, nie mogę ust otworzyć przez co słabo mi się je... co za ścierwo!
Mam wrażenie że przez to siedzenie w domu każdy wirus wywołuje jakieś makabryczne choroby. W pracy to się człowiek chociaż zaszczepi od tych smarkających ludzi co nigdy w domu nie posiedzą.

Mały powoli dostaje kataru - na razie jeszcze nic nie widać tylko słychać i daje się ściągnąć Fridką. Śpi na razie i je normalnie. Oby tak pozostało... :-(
 
EURESPAL jest super ale nie mozna przekraczac dawki i dziecko moze brac go maxymalnie tyle ile jest w ulotce napisane,pozniej dziecko jest baaardzo ospale i mi Alusia doslownie z ospalosci lała mi sie przez rece a w dodatku miala katar tak spory ze zatkal nos i jak byla ospala to sie dlawila tym katarkiem...katar taki ze frida nie dzialala..co do podawania gorzkiego syropu eurespal to ja bralam sam smok od butli tam wlewalam 2 ml syropu i podawalam po karmieniu..nie warto po syropku dziecku dawac do popicia bo i syrop mniej zadziala..warto w przychodni odsluzowac nosek,wkladaja z dwa centymetry do noska rurke bezbolesnie i sciagaja aparaturka katar,Ala byla juz zdrowa a katar zalegał i jakby zlazł ten katar na oskrzela to bym musiala podawac antybiotyk a tak dodatkowo opukiwalam plecki,sciagalam frida z woda morska i nawilzalam naokolo lozeczko pieluszkami mokrymi,co do ANTYBIOTYKOW i innych lekarstw warto zapytac lekarza o DICOFARM to sa kapsulki w srodku z proszkiem ktory dodajesz do mleka to sa porzyteczne bakterie ktore odnawiaja odpornosc u dzieci po antybiotykach i innych lekarstwach a i nawet na trawienie i jelitka sa pozyteczne..ja Alusie karmilam tylko 2 miesiace cycuszkiem n iestety i przechodzilysmy przy piersi kolki a przy bebiko1 trawienie mleczka i powiem ze debridat odstawilam jak zaczelam podawac drugi tydzien bebiko bo dicofarm zaczal dzialac.Teraz nas mecza tylko brzuszki bo Ala lyka powietrze z butelki wtedy czesto klade ja u siebie na brzuszki i beka jak żubr w puszczy zawsze mniej w jelitkach siedzi i juz nie placze jak kupke robi czy jak baczka puszcza
 
o, asia - mowisz, ze ospale..? ja pierwszy raz dalam wczoraj wieczorem, dzisiaj rano druga dawka. nie widze na razie, zeby byl ospaly.. wrecz przeciwnie, jakby odzyskal sily - wczoraj go nie poznawalam, taki byl osowialy i biedny..
bedziemy obserwowac :-) mi lekarz kazal dawac jedna lyzeczke - to chyba 5ml?

kasia_z - kurna fix, co za dol z tymi chorobami!!! mi schodzi katar i niezyt gardla, kaszle jak nie wiem, budze sie w nocy... masakra... i za kazdym razem wprost widze te bakterie grrrrrrrrrrrrrrrrr

te, a z malym chorowitkiem nie mozna na dwor wyjsc? przy takim czyms jak u mnie?
 
dokladnie nie pamietam ile na ulotce jest napisane ale pamietam ze syrop powinnam dawac do wtorku a lekarka kazala do czwartku i zwiekszyla dawke na 3*2 ml dziennie a w srode mała byla ospala..ospalosc jest gdy sie dluzej go uzywa i tez kazde dziecko pewno inaczej odbiera syropek...ale co powiem to on jest bardzo dobry bo na katar i kaszel bez goraczki lekarka dala mi malo lekarstw bo nie ładuje od razu antybiotykow..dala wapno,witc,do nosa sól spray sterimar z frida do sciaganie i krople do nosa...a po 3 dniach bylo gorzej i lekarz powiedziala ze jak sie pogorszy to mam podac antybiotyk a ja akurat pokarm tracilam i mialam do wyboru albo sciagac frida nos doslownie co godzine albo sciagac pokarm do stymulacji bo ledwo ze mialam zanik mleka to i mala nie mogla chwytac piersi przez katar...wybralam sciaganie noska aby nie podac antybiotyku..fakt naplakalam sie bo pokarm zanikla tak ze po przerwie 5 godzinnej sciagnelam z dwuch piersi tylko 10 ml...porazka ale Alusia nie ma zawalonego zoladka watrobki i reszty antybiotykami za to na odpornosc dostala dicofarm..wlasnie jutro ide na drugie szczepienie i kontrole wagi...a co do bebiko to juz sie oswoilam z tym ze nie karmie piersia...swoje wyplakalam ale moze to i dobrze bo i w mleczku mosyfikowanym jest sporo dobroci a i mam taka sytuacje w domu ze tatko mało przy córci robi bo sie boi :) :) wiec czasu mam niewiele...w dodatku ona sporo plakala a teraz spi mi w nocy zasypia o 22 a wstaje o 4*-5 no czasem sa wyjatki...tak jak dzisiaj poszla spac o 23 i wstala o 3 a potem o 6 ...jedynie mam problem z usypianiem bo juz wklada piesci do buzi i kciuki zjada smoka wypluwa i ma klopoty z zasnieciem,zasypia tylko narekach jak chodze wtą i z powrotem po naszej kawalerce,czasem placze jak zasypia i potem kwili przez sen zanim zasnie a czaem po godzinie sie budzi z drzemki za dnia...pewno to normalne bo dziaselka jej pecznieja-jutro sprawdze u lekarza :)
 
Takie strzykawki bardzo czesto, a praktycznie zawsze sa w pudelku. Warto sobie taka zostawic na przyszlosc.
Na Julke Eurespal nie dzialal wogole. Ale tak jak juz pisalam, takie dzieci tez sie czasem zdarzaja. Nie wiem jak bedzie z Marianka. Na razie jest zdrowa.
Z usypianiem jak na razie nie mam problemow. W dzien to w ogole bardzo duzo spi. Na noc chyba ze dwa moze trzy razy usypialam. Dzieci takie malutkie nie sa "nauczone" zasypiac. Przezywaja wszystkie emocje z calego dnia. Dlatego warto na godzine zaczac juz wyciszac dzidzie. Nie nastawiac ja na dodatkowe emocje. (przyjscie znajomych, nowa grzechotka, wyglupianie sie z tatusiem itp.) I oczywiscie taki sam plan kladzenia codziennie. Warto ciasno opatulic w kocyk, przescieradelko na bacznosc. Jak dzidzia placze i macha raczkami i nozkami to ja to denerwuje, nie potrafi nad tym zapanowac. A jak ja zaczyna denerwowac to zaczyna plakac. I kolko sie zamyka. Warto poszuszac do uszka, lub wlaczyc suszarke. Wierzcie, to naprawde dziala. Bardzo zaluje, ze tego nie znalam jak Julka sie darla. Uch, to byl koszmar.
 
Piotruś się znowu sam uzdrowił... :confused::eek:
Przestał kaszleć, nosek czysty, rechocze i się bawi... normalnie ja nie wiem, po kim on ma taką odporność!!! :-p

Ja usiłuję robić inhalacje, ale głównie udaje się dwie minuty - potem demon domaga sie uwagi ;-) Czekam więc na tatusia, żeby uwolnił mnie od potomka.

Nonek, Asia - super porady, dzięki!
 
reklama
kasia_z kup sobie w aptece sol iwonicka. Jest rewelacyjna na inhalacje. Mnie jeraz postawila na nogi szczegolnie przy zatokach. Najlepiej zrob sobie taki wode z sola do termosa i co chwilke wdychaj. I tak przez caly wieczor np. Bedzie Ci sie dobrze oddychac, oczyszcza ci sie drogi oddechowe. Naprawde rewelka. Dzidziom mysle, ze tez mozna zrobic taka inhalke.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry