reklama

mamusie grudniowe:)

Ukochiwam wszyściuchne Wasze choruchne Maleństwa:-)
Smutne że takie szkrabiki chorują:-(

Pingwinek też bym płakała:tak: Buziakuj od cioci Merci maleńką:-)

My na wszystkie "przrziębienia' leczyliśmy się apapem, potem ibumem, stodalem, viburcolem i cytryniliśmy mocno. Wapno doszło teraz:-)
Potem kiedyś ten antyb wziewny do gardziołka dla mnie i tyle wiem o lekach. Fajnie że piszecie co można a co nie.
Na spacer to raczej nie bardzo chce nam sie wychodzić bo pogoda przeokropna!:no:
Miniś póki co zdrowy ale Lil ma katar, więc liczę na niezawodną moc obronną cycolenia:-)
 
reklama
moj maly od dwoch dni strasznie rzuca sie przy cycu, wygina sie denerwuje a nawet placze. poszlam z nim do lekarza i okazalo sie ze prawdopodobie ma zapchany nosek, z tym ze wysoko i nic nie bylo widac, mam stosowac wode morska a jak nie pomoze to krople do noska nasivin. zobaczymy czy pomoze! a najlepsze jest ze w nocy je normalnie :szok: ! profilaktycznie mamy udac sie do laryngologa!!

sciskam mocno wasze chore dzieciaczki!! kiedy wkoncu bedzie ladna pogoda i nie bedzie tyle tego badziewia w powietrzu :wściekła/y:
 
Kicia ja tez mialam krople nasiwin ale dawalam tylko przez 3 dni aby sluzowka noska sie nie przyzwyczaila bo lekarz powiedzial ze naj;lepsze sa naturalne metody bo u niemowlaka nosek przyzwyczai sie i pozniej sluzowka noska bedzie powiekszona i dzidzia bedzie miala problemy z oddychaniem.
 
Nieistotna jak dzieciatko ma taaakie geste gilusie to dawaj do noska sol morska w spraju STERIMAR i sciagaj frida moja Alusia miala taki katar ze nos sie zatkal i jak byla zdrowa to sie dusila,,,jak zobaczysz ze sciaganie nic nie daje to popros lekarza aby w przychodni odsluzowano nosek,,ja juz piersia nie karmie bo i mala tez cycusia nie chciala jak miala nosek zatkany,,warto osdsluzowac aby mć spokojnie karmic piersia,to nic nie boli,dziecko drze sie jak opetane ale to dlatego ze to nie jest miłe...ale polecam,kazda przychodnia w dzieciach chorych ma gabinet gdzie sa robione inchalacje platne i bezplatne i takie drobne zabiegi...
 
ja zmykam bo jutro Alusia idzie na kontrole wagi i drugie szczepionko,z reszta padam bo mala dala mi popalic,ciezko ostatnio zasypia,koje ją tule a ona sie drze,a wiem ze placze ze zmeczenia no i drazni sja dziaselko bo piastki zjada,,,nie wiem tylko czemu moja mala po zjedzeniu butli jak biore ja do odbicia to wygina sie w palak ze az glowe do tylu tak mocno wygina,spi tylko na boku bo nie lubi na plecach no chyba ze sama sie przekreci i jak juz tak lekko spi to czesto robi taki ruch glowa na bok jakby buzie wycierała o poduszke mnawet jaksmoka nie ma to tak robi,bo ze smokiem to rozumiem ze nie chce jej sie smoka wypchac jezyczkiem ale bez smoka takie wycieranie twarzy o podusie!!! a potem kwili i lece dac smoka tak zrobi z 15 razy i zasypia,a ja stoje i trzymam ja za raczke lib wciskam palca w raczke qaby czula moja obecnosc :) a jak juz widze ze odpada to palca z raczki wyciagam i wciskam koniec pieliszki aby czula w raczce cos :) dobranoc ps.jak znajde czas to odwiedze stronki gdzie sie mamusie grudniowe przedstawiaja bo ja tak klikam a nic o nikim nie wiem jakos malo czasu pa
 
Takie zachowanie malutkiej jest w pelni normalne. Majeranka tez zasypia na boczku, trze buzia o poduszke. tak probuje sie wtulic. Jak sie drze ze zmeczenia to idz z nia do lazienki, przytul i wlacz suszarke. Po chwili powinna sie uspokoic a pozniej wyciszyc do spania. Powtarzam sie z tym niemilosciernie, ale to naprawde dziala. Ale obiecuje, ze wiecej nie bede.
 
Ja nie mogę włączać suszarki, bo się wtedy Andrzej drze,że prąd marnuję a Nati też się drze, bo na nia to nie ddziała, więc się drą oboje...:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry