Ukochiwam wszyściuchne Wasze choruchne Maleństwa:-)
Smutne że takie szkrabiki chorują:-(
Pingwinek też bym płakała
Buziakuj od cioci Merci maleńką:-)
My na wszystkie "przrziębienia' leczyliśmy się apapem, potem ibumem, stodalem, viburcolem i cytryniliśmy mocno. Wapno doszło teraz:-)
Potem kiedyś ten antyb wziewny do gardziołka dla mnie i tyle wiem o lekach. Fajnie że piszecie co można a co nie.
Na spacer to raczej nie bardzo chce nam sie wychodzić bo pogoda przeokropna!
Miniś póki co zdrowy ale Lil ma katar, więc liczę na niezawodną moc obronną cycolenia:-)
Smutne że takie szkrabiki chorują:-(
Pingwinek też bym płakała
Buziakuj od cioci Merci maleńką:-) My na wszystkie "przrziębienia' leczyliśmy się apapem, potem ibumem, stodalem, viburcolem i cytryniliśmy mocno. Wapno doszło teraz:-)
Potem kiedyś ten antyb wziewny do gardziołka dla mnie i tyle wiem o lekach. Fajnie że piszecie co można a co nie.
Na spacer to raczej nie bardzo chce nam sie wychodzić bo pogoda przeokropna!
Miniś póki co zdrowy ale Lil ma katar, więc liczę na niezawodną moc obronną cycolenia:-)

! profilaktycznie mamy udac sie do laryngologa!!
