Wróciłam z dwiema zakatarzeńcami od lekarza... Obie symulantki

Ala dostała osłonowe, a Nat odśluzowujące. Mam psikać sterimarem, oklepywać, odśluzowywać.
Z tą płodnoscia to jest tak,ze po porodzie jest mega potężna! Podobno to pzez jeszcze działające hormony no i przez to,ze wszystko ,,otwarte''. Tak słyszałam od lekarza.
Więc te, które się niezabezpieczają, to chyba do sugar chcą dołączyć szybciutko, hehe.
A wątek sugar już istnieje, musi się tylko wpisać dziewucha

..aaa sprawdziłam - już się zapisała;-)
Kasia - no i widzisz, jak tu wierzyć w cycomanię połączoną z ,,na żądanie - manią'', hehe. Te czasy karmienia na żadanie wcale nie takie złe były. I matka mogła wypocząć po porodze... Ja np nie zmrużyłam oka po porodzie, bo żadna pinda nie ruszyła dupy żeby mi pomóc przy Nat.
Po prostu bez skrajności! - zawsze to powtarzam!