Witam po weekendzie.
W sobote zaliczylismy urodzinowego grilla u znajomych a wczoraj jak zwykle w niedziele obiad u tesciow.
Dzisisj musze jechac do pracy z podaniem o dodatkowy urlop macierzynski i wyprosic szefowa o mozliwosc wybrania zsleglego urlopu! Bo niestety okazalo sie ze nie moge sobie pozwolic na roczne siedzenie w domu!!! Jestem tym mega zalamana. Wychodzi na to ze 23 pazdziernika powinnam wrocic do pracy. A jesli da mi urlop to 17 grudnia. Nie wyobrazam sobie tego. Przeciez Ignas jest jeszcze za maly! Nadal tylko na cycu. Do tego jeszcze nie mam pomyslu na zorganizowanie opieki nad chlopakami. Od kilku dni mam z tego powodu niezlego dola :-( a sama dzisiejsza wizyta w pracy przyprawia mnie o dreszcze.
Ignas dzisiaj jakas kiepska noc mial. Usnal dopiero o 22 a o 2.30 juz pobudka. Potem o 5 i juz nie chcial usnac wiec wyladowal z nami w lozku. Drzemalismy tak do 7 ale strasznie niespokojnie spal, co chwila sie rozbudzal.
W sobote zaliczylismy urodzinowego grilla u znajomych a wczoraj jak zwykle w niedziele obiad u tesciow.
Dzisisj musze jechac do pracy z podaniem o dodatkowy urlop macierzynski i wyprosic szefowa o mozliwosc wybrania zsleglego urlopu! Bo niestety okazalo sie ze nie moge sobie pozwolic na roczne siedzenie w domu!!! Jestem tym mega zalamana. Wychodzi na to ze 23 pazdziernika powinnam wrocic do pracy. A jesli da mi urlop to 17 grudnia. Nie wyobrazam sobie tego. Przeciez Ignas jest jeszcze za maly! Nadal tylko na cycu. Do tego jeszcze nie mam pomyslu na zorganizowanie opieki nad chlopakami. Od kilku dni mam z tego powodu niezlego dola :-( a sama dzisiejsza wizyta w pracy przyprawia mnie o dreszcze.
Ignas dzisiaj jakas kiepska noc mial. Usnal dopiero o 22 a o 2.30 juz pobudka. Potem o 5 i juz nie chcial usnac wiec wyladowal z nami w lozku. Drzemalismy tak do 7 ale strasznie niespokojnie spal, co chwila sie rozbudzal.
Masakra, nie mogłam rano otworzyć oczu. 
