• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Cześć dziewczyny.
My już po chrzcinach. Były to męczące dwa dni, bo sobota gotowanie a niedziela wiadomo kończenie jedzenia, chrzest i przyjęcie, ale wszystko się udało, było smacznie i wesoło. Tort był cudny i jestem bardzo zadowolona z usługi tak że wiem gdzie będę dla małej na roczek zamawiać. Mimo, że sobie na dupie nie siadłam przez dwa dni i zmęczona byłam już wczoraj tak,że wieczorem padałam na paszczę to jestem bardzo zadowolona. Z prezentów najbardziej podobał mi się od ojca chrzestnego złoty łańcuszek z zawieszką z Matką Boską, bardzo delikatny, i do tego taki śmieszny gipsowy, bardzo kolorowy aniołek do zawieszenia na ścianę. Emma trochę pomarudziła w kościele ale akurat tak się złożyło że i była senna i głodna ale tragedii nie było. Ksiądz irlandzki super, opowiedział nawet historię jak to w czasach studiów pracował na Alasce na rybnych farmach z Polakami i do dziś umie dwa zwroty po polsku i tu mówi "mała ryba, duża ryba" :-), i potem nawiązał do ryby jako symbolu chrześcijaństwa :-). Postaram się później wkleić jakieś zdjęcia.
Emmie prawa, dolna jedyneczka już się przebiła i widać kawałek ząbka, a dziś zauważyłam, że idzie lewa :-). Odbywa się na szczęście bez wielkiego bólu, wystarczy żel i schłodzone gryzaki i w zasadzie cały czas musi być w łapce coś do gryzienia.
Fajnie mam teraz, bo żona kuzyna mojego męża jest położoną z 27 letnim doświadczeniem i dużo mi pomaga a na dodatek uracza śmiesznymi historiami z porodówki. Kiedyś pacjentka weszła im pod łóżko i krzyczała że nie będzie rodzić, albo historia o mężu, który ledwo żona skończyła rodzić a ten zanurkował jej między nogami i dalej zaczyna ją wycierać chusteczkami nawilżającymi, żeby czyściutko "tam" było ;-)

Współczuję wszystkim chorującym i tym których dzieciaczki zmagają się z przeziębieniami. Życzę wam szybkiego powrotu do zdrowia!
 
reklama
Cześć dziewczyny mam na dzieję że mnie pamiętacie . Postanowiłam wrócić iż czas mi na to pozwala . Sporo się u nas wydarzyło przez ten okres opowiem wam w skrócie by was nie zanudzić .Pierwsze 3 miesiące z Patrycją były istnym koszmarem ciągle płakała potrafiła nie spać przez 6-7 godzin ucinała sobie drzemki po 20 do 40 minut i na tym koniec zwariować szło a na to wszystko doszły kolki więc już w ogóle było beznadziejnie noce nie przespane bo księżniczka nie spała po 2 -3 godziny , miałam okres załamania iż nie podołam i nie dam rady . Skończyła 4 miesiące i zaczęłam w miare funkcjonować , ponieważ zaczęła się uspokajać . Później ,śmierć teściowej która zbiła nas kompletnie z tropu . Wiki zaczęła II klasę i przechodzi jakiś bunt bo są chwile gdzie nie idzie z nia wyrobić .
28 września mieliśmy chrzciny Pati impreza się udała z małym potknięciem ze strony chrzestnej ale ogólnie byłam zadowolona .
Pati wychodzi z przeziębienia więc mam nadzieję że pobudki nie będą już tak częste jak teraz .
No i wybił się nam pierwszy ząbek z czego się cieszę , wszystko było by ok gdyby tak nie płakała o byle co , bo na razie to wychodzi jej to doskonale czym już tez jestem zmęczona mam nadzieję , że w końcu ustanie . Kolejnym problemem jest że tylko do mnie ciągnie ma dni że z tatą jest super a są takie że nawet jeść od niego nie chcę a ni bawić się z nim jest to dość uporczywe iż w takich wypadkach nadziera się nie miłosiernie . To chyba na razie tyle co chciałam wam powiedzieć i mam nadzieje że będę częstszym bywalcem już .
A tak wygląda Pati teraz Zobacz załącznik 647281Zobacz załącznik 647282Zobacz załącznik 647283
 
Madzikm dzięki za poprawę humoru,historie z porodówki super:-D.Bardzo się cieszę że chrzest się udał,a teraz to faktycznie czeka nas niedługo roczek,najfajniejsza impreza;-)

TRUSKAWKOWA i jak obiadek,smakował ?może nie wszystkie smaki są takie gęste,na necie czytałam to produkty babydram mają też zwolenników;-)

EDYSIEK ja też praktycznie wszystko sama gotuję,jedynie kupiłam ostatnio dania z łososia i królika hipp.Właśnie się przymierzam do obiadku z soczewicy,ale tutaj pewnie nikt nie robił to mi przepisy z neta zostają;-)

SANDRA fajną masz córunię,u mnie też zaczyna sie etap że mama musi być na widoku.Wczoraj jak się kąpałam to wyła u taty na rękach,wzięłąm ją na ręce i cisza
 
Ostatnia edycja:
Hej:-)

Na prawdę dziewczyny czytam o tych Waszych nockach i serdecznie współczuję:no: Jestem śpiochem i nie wyobrażam sobie wstawania kilka razy w nocy a niestety jak od czasu do czasu wezmę Młodego do naszego łóżka to się nie wysypiam:cool2: Tak jestem może i wyrodną matką ale moje łóżko jest tylko moje i męża a synek ma swoje:-) Tym sposobem każdy się wysypia:tak:

Co do ubranek to obecnie Kubuś wychodzi z rozmiaru 74 i lada moment będę musiała wymienić garderobę na rozmiar 80 i 86:szok: Muszę się zabrać za zakupy bo brakuje mi kurteczki i ocieplanych spodenek na zimę. Nie będę go wciskała w kombinezon bo zakładam że do Świąt usiądzie i w kombinezonie nie będzie mu wygodnie:tak:
 
Madzik - fajnie, że chrzciny udane, a najważniejsze, że macie już za sobą :-) a historii z powodówki sama bym chętnie posłuchała.

Sandra - ale masz śliczną księżniczkę :-) współczuję nieprzespanych nocy, oby teraz faktycznie było lepiej.
 
Hej, witam po przerwie na głównym wątku:) Na razie siedzimy u rodziców i walczymy z przeziębieniem, mam nadzieję, że u Asi na katarze się skończy i sam katar szybko się skończy. Frida mnie wkurza, mało efektywna, dziecko się denerwuje a i ja też bo ciężko mi zasysać jak sama mam katar... Wcześniej Katarek - ten do odkurzacza - wydawał mi się strasznie dziwnym pomysłem a teraz myślę, że to jest jedyna skuteczna opcja i już ją zamówiłam, ale mam nadzieję, że katar przejdzie zanim przyjdzie mi z niej korzystać;) No i zastanawiam się również nad inhalatorem, jeśli znajdę gdzieś potwierdzenie, że na pewno się sprawdza to chyba się zdecydujemy.

milenka, widzę awatar, cudny:)
Edysiek, a zauważyłaś, żeby ta maść majerankowa coś dawała? Bo ja kupiłam ale dla testów posmarowałam też sobie i jakoś żadnego efektu nie było;)
madzikm, super, że chcrzciny się udały i fajny ksiądz się trafił:) Świetne te historie z porodówki.
marcia, ja kupiłam kilka fajnych kurteczek na allegro. Pewnie jedna by wystarczyła, ale mąż obstawił kilka aukcji na Snajperze i udało się wygrać za grosze. Warto patrzeć na aukcje (a nie koniecznie kup teraz), bo ludzie wystawiają często aukcje od złotówki a z reguły zbyt wielu chętnych nie ma, więc można ustrzelić naprawdę tanio.
milenka, fajne ubranka, na szczęście sama się nie wybrałam bo bym się pożegnała ze sporą kasą;) Za to wysłałam tatę po rajstopki, mam 3 pary, będzie nam dziecko szaleć jak wrócimy do domu:) Tutaj dywany są to ostro ćwiczy i coraz sprawniej się porusza, ale martwiłam się jak sobie będzie radzić w domu na panelach.
Edysiek, ja się trochę zmartwiłam bo jak były letnie wyprzedaże nakupowałam trochę ciuszków w rozmiarze 80 licząc, że spokojnie kolejne lato w nich właśnie będzie śmigać. Ale mój mały Michelinek (a właściwie Michelinka) jest niezbyt długa, ale napakowana. Mierzy ok. 65 cm i sporo ubrań na 62 jest jeszcze dobrych ale już zakładam jej półśpiochy i getry 74. Żeby się nie okazało że te wszystkie urocze sukienki będzie nosić np. w lutym;)
 
Nie uwierzycie! MOJE dziecko obudziło się dzisiaj w nocy D W A razy. I zjadło łącznie jedną butelkę ( a nie 3 lub 4). I to bez żadnych krzyków, płaczów, coś poskomlał troszkę bez otwierania oczu, zjadł i spał dalej. O 6 wstał na dobre. Normalnie mam kaca z przespania :D
Nie wiem czy to zasługa antybiotyku (raczej nie, bo zazwyczaj wymiotuje jego większość), chociaż kaszę na spokojny sen najbardziej posądzam o działanie.
A byłam pewna że to będzie koszmarna noc, bo wczoraj ucięliśmy razem dwie dwugodzinne drzemki w ciągu dnia.
No i Olcio został wczoraj z teściową na 2 godz bo mieliśmy spotkanie z elektrykiem :)

Dzisiaj oboje mamy już ładny kaszel, odrywający więc może widać koniec chorowania na horyzoncie :)
 
Viltutti gratuluje super nocy. No i najwazniejsze ze lepiej sie czujecie. Oby szybko wam przeszlo.

Za to u nas kolejna kiepska noc. Usnal szybko.i bez problemow ale po godzinie pobudka, potem spal do 2.30 a potem to juz pobudki co godzina, a o 6 marudzenie i usypianie na rekach. Boze ja Tymka w zyciu na rekach nie usypialam, bo on sie nie dal!!! Wiec teraz to dla mnie nowosc. Ale o tej 6 mialam wrazenie ze ma troche temperature podwyzszona. Zaraz mu paszcze obejrze jak tam stan zebowy.
 
reklama
Witam :-)
Marcia u nas też paskudna noc, za nic nie chciała spać w łóżeczku, wzięłam ją do łóżka a i tak co chwilę się budziła.
Nie wiem czy to znowu ją katar męczy, czy może zęby.

Viltutti super, że u Was poprawa.

Madzik super, że chrzciny udane, też czekam na zdjęcia. A pomoc w postaci położnej na pewno bezcenna, no i te opowieści z porodówki :-D
A tak po za tym to wiecie że u nas na forum jest taki wątek https://www.babyboom.pl/forum/ciaza-porod-polog-f14/porod-na-wesolo-7030/ jak to kiedyś czytałam to nie mogłam przestać, a w dodatku byłam w pracy i nie mogłam powstrzymać się od śmiechu (musiałam dziwnie wyglądać).

Sandra śliczna córcia :tak: Widzę, że ma jasne włoski, a tutaj chyba większość dzieci mają ciemne czuprynki.

Milenka ja jeszcze nawet z kaszą jaglaną nie zdążyłam nic ugotować a Ty mi tu o soczewicy ;-)

Kroczek ja też się nie wysypiam jak biorę Kingę do łóżka, ale wyjścia nie mam jak chcę choć na chwilę oko zmrużyć.

Edysiek, a zauważyłaś, żeby ta maść majerankowa coś dawała? Bo ja kupiłam ale dla testów posmarowałam też sobie i jakoś żadnego efektu nie było;)

w sumie to nie wiem czy coś daje :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry