Alkoholowy klimat widzę ;-) też może jakiegoś leciutkiego drinka bym sobie wypiła, ale to chyba nie dziś. Wczoraj pojechaliśmy do moich rodziców, a przed chwilą wróciliśmy i niestety dwójka się obudziła. Oliwkę udało mi się uśpić ale Misiek coś świruje... a ja już dziś więcej siły nie mam.
Truskawkowa - dobre pytanie o te niewypały. U mnie przy Oliwii średnio się przydał bujaczek, mata i karuzela - ale Misiek wykorzystał je z nawiązką

Dostaliśmy też dla niej kilka zabawek "interaktywnych" w stylu "szczeniaczka-uczniaczka". Leżą w pudle. Z typowo wyprawkowych rzeczy nie skorzystałam nigdy z nożyczek do paznokci, a także koszulek, kaftaników i sukienek w rozmiarach 56-62.
Marcia - chwili spokoju nie masz - albo ząbki albo skoki ;-) u nas skoki raczej przechodzą łagodnie, ale Miskowi 3 jedynka idzie i kiepsko śpi ostatnio, a i w dzień bywa marudny.
A tak w temacie awantur - Misiek niezmiernym zainteresowaniem darzy wszystko to co akurat Oliwia ma w ręku. Jak w końcu coś zgarnie to awanturę zaczyna Oliwia - "Niuniu NIE!" a potem Misiek jak w końcu traci swoją zdobycz. A ja oczywiście staję na głowie żeby znaleźć sprawiedliwe rozwiązanie. I boję się momentu kiedy Misiek faktycznie zacznie raczkować bo znacznie trudniej będzie je wtedy pogodzić ;-)