• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

reklama
Nocka na szczescie nie taka zla ale tylko dlaczego ze od polnocy spal ze mna. Kurcze widze ze on to bardzo lubi i lubi sie do mnie przytulac. A teraz to on juz madry jest i obawiam sie ze zacznie to wykorzystywac.

Kurcze niby sie w miare wyspalam a leb mnie boli okropnie. Musze dzisiaj urzad skarbowy zaliczyc i chyba za praca pojechac...
 
Jeszcze mi tu zostało odpisać.. z czasem coś u mnie ostatnio szwankuje a nie lubię odpisywać po łebkach.. dziś jest mama jeszcze pół dnia, to oczywiście wykorzystuję do maxa..

Marcia, Mika zdrówka dla dzieciaczków! Ale się porobiło... Marcia jak noc?

Madzik - podziwiam ogarnianie i pracę. I gratuluję lepszych nocy, życząc kolejnych postępów :)

Edysiek Kinia faktycznie ładnie skoczyła ze wzrostem.

My dziś do alergologa z dietą idziemy ponownie (zapewne mnie baba znowu wkurzy) to się porządnie zważymy i zmierzymy, bo coś mi się to ostatnie ważenie lewe wydaje :(
Nocka u nas średnia, Młoda sama się z jedzenia wycofuje, bo dziś o 2 zjadła tylko 80, a potem śniadanie o 7. Ale kurcze tak beznadziejnie śpi, że aż mi przykro :( budzi się co chwilę, jęczy, stęka, wypluwa smoczek, potem go szuka... grrr

a teraz pada mamie na rękach, bo wstała o 6............nsakjdfhskjf

Edit: Marcia, dobrze że nocka ok :) u mnie niestety to samo ze spaniem, dużo lepiej śpi z nami w łóżku.. tylko ja potem jestem ścierpnięta, bo ściśnięta między K. a m.. a K niestety musi mieć ilość miejsca o promieniu jej wzrost plus jakieś 10-15cm, bo się kręci jak zegarek.
 
Ostatnia edycja:
Mika jak F dzisiaj?

Marcia dobrze, że z racji zawodu przynajmniej wiesz co podawać.

DJMka sypiesz nazwami jak z rękawa więc może powinnaś się przekwalifikować na pielęgniarkę :-) Albo lepiej farmaceutkę, bo lepiej płatne :tak:

Madzikm to widzę, że nasze gołąbki uspokoiły się wspólnie.

Katjuszka K potrzebuje miejsca odpowiednio dostosowanego do jej ego :-D

U nas w nocy było kilka pobudek, ale potuliłam, dałam się napić wody, podałam ukochaną pieluszkę i jak wychodziłam z domu o 6,30 to spał. W związku z powyższym dzisiaj jest wielkie otwarcie barkowych czeluści :-)
 
Ostatnia edycja:
Mika jak u Was nocka??

Agunia taki urok chorujacych dzieci, ze sie matki szybko lekow ucza. W sumie to nie ma ich az tak duzo i pewne schematy sie powtarzaja. Potem jest tak ze poki nie dzieje sie nic groznego to sie leczy dziecko samemu a lekarz to ostatecznie jak juz antybiotyk trzeba lub inny silny lek.

Katiusza wspolczuje ciezkich nocy. Eh kiedy te dzieci w koncu zaczna normalnie sypiac.

Agunia super ze misja odstawienie zakonczona sukcesem. Julek twardy zawodnik byl ale z matka nie wygra ;-) upojnego swietowania :-)
 
U nas noc ok i Jak na to co sie dzieje to śmiem stwierdzić, że super. Gorączki nie ma wiec funkcjonuje prawie normalnie. Po mucosolvanie zaczyna go bardziej kaszleć tak na mokro. Teraz na drzemkę a po kolejna dawka. Juz dziś były 3 wolne kupsztale. Na szczęście nie ma problemu z piciem u niego wiec sie nawadniamy. Za tydzień w sobotę mamy teoretycznie kupiony bilet powrotny ale chyba zostanę jeszcze chwile żeby zaraz po chorobie nie zmieniać mu klimatu.
 
Współczuję wszystkim chorym maluszkom.
U nas na szczęście Olo zdrowy, ale jest i tak strasznie nieznośny przez górne dwójki. Ledwo żyję, bo już któryś dzień od rana do nocy ( i po nocach też :wściekła/y: ) ciągle noszę go... Odstawiony na podłogę ciągle chce wstawać, najlepiej przy czymś niebezpiecznym jak np. próbując podciągać się za róg obrusu, szuflady czy drzwiczki od kuchenki. Mi zrobić nic nie da, bo ciągle się po mnie wspina... Wcale nie umie się sam sobą zająć jak jest w pobliżu, jak jest tatuś a ja znikam to nawet umie się czymś zająć ale jak tylko znajdzie mnie w zasięgu to nie ma nic bardziej interesującego.
Orientujecie się, czy można oddać dziecko do żłobka jeśli tylko jeden rodzic pracuje? Bo jak tak dalej pójdzie, to będzie siedział z mamusią do trzydziestki... :cool:
 
Witam :-)
U mnie całą noc wiało, przez co spać nie mogłam. Mała standardowo 2 pobudki.
Teraz też wieje, ale na spacerku byłyśmy. Z tym, że z powrotem ciągnęłam wózek za sobą, żeby małej nie nawiało.

A tak z ciekawostek to poprzedniej nocy dziki nam zryły podwórko :szok: A najlepsze jest to, że my mieszkamy w środku wsi i one wlazły od strony głównej drogi. Pod dom nie podeszły, bo mamy psa przy domu, ale kawał trawnika zryły.

Mika
zdrówka dla małego, dobrze że ogólnie dobrze się czuje.
Marcia dla Was również zdrówka.
Agunia gratuluję odstawienia :tak: Poszalej sobie dzisiaj ;-) Pamiętam jak mi pierwszy drink smakował po długiej abstynencji :-p

Katjuszka trzymam kciuki, żebyś się dowiedziała czegoś konkretnego a nie tylko denerwowała. Daj znać po wizycie.

Ja za bardzo narzekać nie mogę na moje dziecko w nocy, ale i tak męczą mnie te jej nocne pobudki na jedzenie. Już jakiś czas była jedna, a teraz znowu dwie :dry: Może to wynika z tego, że ruszając się spala więcej kalorii :huh: No ale dziecko chyba powinno coraz mniej jeść w nocy. Nie wyobrażam sobie takiego wstawania i potem pobudka o 5 rano do pracy :no:
Zastanawiam się czy w nocy nie zacząć dodawać jej kaszki do mleka.
 
MIKA zdrówka dla F,ale wam sie skumulowały choroby.Dobrze że nie goraczkuje i funkcjonuje normalnie.

VILTUTTI u mnie na wsi młody nawet na świetlicy nie może zostać bo wymagają zaświadczenia od obojga rodziców z pracy.Jeżeli mają miejsca w żłobku to może przyjmą mimo że nie pracujesz[choć ja sie z tym nie spotkałam,jedynie w prywatnych placówkach]jak mają lukę i zawsze kasa jakaś im wpadnie.Mozesz powiedzieć że szukasz pracy i czekasz na przyjecie do żłobka żeby móc chodzić na rozmowy kwalifikacyjne.A wogóle to w szoku jestem bo u mnie rok wcześniej trzeba zapisać dziecko żeby sie starać o przedszkiole no i oboje muszą pracować.

EDYSIEK ja już próbowałam wszystkiego,żeby sie nażarła na wieczór i dalej wstaje mi po 23 na jedzenie od kilku dni potem o 2i co chwilę pobudki bo wydłużam troche ten czas.Chyba sobie odpuszczę bo drugi tydzień prawie nie śpię.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Viltutti do żłobka zapisy są przez internet, system punktowy, za pracujących rodziców dodatkowe punkty i przy jednym pracującym raczej marne szanse, przynajmniej u nas. W prywatnych pewnie na to nie patrzą. Nie ma to jak być rodziną patologiczną jak my ;-), mamy zaszczytne pierwsze miejsce od 1 września, jak zwolni się wcześniej miejsce to ruszamy od kwietnia.
Ale u nas wieje, masakra.
Dziecko pół dnia unieruchomione spędziło - podróż z mamusią do pracy - 45 minut w jedną stronę, potem w pracy z rąk do rąk przechodziła, to jak w domu ją na dywan posadziłam to jak spuszczona ze smyczy się zachowywała
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry