Auliya daj trochę sniegu :-) U nas fatalnie

nieznoszę takiej pogody. Nawet wczoraj na spacer się nie dało iść, bo deszcz padał

fuj
Kroczek chciałam to samo co Agunia zaproponować - filtr. A jak nie to przeczekać ;-) a sprawdzałaś czy ten zapach nie idzie od odpływu wody? bo może to z kanalizacji wychodzi..
Madzik jak samopoczucie?
Edysiek pewnie że w domu najlepiej. Ja to się wręcz jakoś obco czuję u rodziców

a co najlepsze to tam wszystko jest tak naprawdę po staremu i w pokoju i w łazience, a mimo to jakoś tak mi źle..
Matko, jak Wy tu o tym mleku piszecie.. moja to żłopie nadal 4-5 razy dziennie. Co prawda rano i wieczorem z kaszką, a w ciągu dnia jej przemycam kilka łyżeczek zupki (bo inaczej nie zje), ale masakra to jest

Nie wcisnę w nią ani mięsa, ani warzyw. To co uda się jej zjeść jak daję do buzi mini kawałeczki to nawet trudno jedzeniem nazwać. A ona jest taka mała cho**ra, że bierze do buzi i magazynuje, a potem wszystko na raz wypluwa. Jedynie co to wczoraj w szoku byłam, bo jak jej mango rozgniatałam palcami to odrobinę zjadła i nic na koniec nie wypluła. Ale to nijak problemu nie rozwiązuje, bo to nadal owoc. A owoce jeszcze jakoś mi się udaje w nią wcisnąć, czy to pół deserku, czy trochę jabłka, banana, mango z ręki.. Jak jej położę rozdrobnione mięso czy warzywa to wszystko ląduje na niej, na podłodze, kolanach, a nic w żołądku

wiem, że się powtarzam z tym jedzeniem, ale jakbym nie miała się gdzie wygadać to chybabym wyszła i nie wróciła..