madzikm76
Fanka BB :)
Hej.
Usprawiedliwiam swoją nieobecność. Mężowi zachciało się wczoraj przestawiać antenę satelitarną z tyłu domu na przód, i coś co miało zająć dwie/trzy godziny, zajęło mu i szwagrowi do pomocy prawie cały dzień i dalej coś jest nie tak z sygnałem
Mnie wczoraj znowu chandra tłukła, szczególnie że Emma zrobiła sobie ponad trzygodzinną przerwę w nocy z jękami bez powodu, więc jak rano wpadłam do kuchni i zobaczyłam, że nawet nic słodkiego do kawy nie mam to wzięłam i zrobiłam trzy kopiate talerze faworków :-). Szwagierka wpadła z dziećmi w odwiedziny, no i popatrzeć jak chłopy walczą z anteną, a jak poszli, to tak popatrzyłam na te pięć białek co mi po zrobieniu faworków zostało, żal mi się ich zrobiło i jeszcze o 21:00 ubiłam i upiekłam dwie blachy mini bezików.
Jestem nienormalna
I niech ktoś zabierze tą moją chandrę bo mi dupa i brzuch rosną:-)
W ramach kultywowania diety, depresji i lenistwa idziemy dzisiaj na pizzę.
Edysiek - ciarki mi przeszły jak przeczytałam o tym pumeksie
. Naprawdę nie wiadomo gdzie i kiedy te nasze dzieci coś do paszczy włożą. Dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie i udało się wyciągnąć ten kawałek.
A malutkiej życzę dużo zdrowia tudzież mniej bolesnego ząbkowania.
I oczywiście zdrowszych posiłków;-)
Marciu - trzymajcie się dzielnie. Oby szybko się chłopcy szybko pozbierali!
Usprawiedliwiam swoją nieobecność. Mężowi zachciało się wczoraj przestawiać antenę satelitarną z tyłu domu na przód, i coś co miało zająć dwie/trzy godziny, zajęło mu i szwagrowi do pomocy prawie cały dzień i dalej coś jest nie tak z sygnałem

Mnie wczoraj znowu chandra tłukła, szczególnie że Emma zrobiła sobie ponad trzygodzinną przerwę w nocy z jękami bez powodu, więc jak rano wpadłam do kuchni i zobaczyłam, że nawet nic słodkiego do kawy nie mam to wzięłam i zrobiłam trzy kopiate talerze faworków :-). Szwagierka wpadła z dziećmi w odwiedziny, no i popatrzeć jak chłopy walczą z anteną, a jak poszli, to tak popatrzyłam na te pięć białek co mi po zrobieniu faworków zostało, żal mi się ich zrobiło i jeszcze o 21:00 ubiłam i upiekłam dwie blachy mini bezików.
Jestem nienormalna

I niech ktoś zabierze tą moją chandrę bo mi dupa i brzuch rosną:-)
W ramach kultywowania diety, depresji i lenistwa idziemy dzisiaj na pizzę.
Edysiek - ciarki mi przeszły jak przeczytałam o tym pumeksie
. Naprawdę nie wiadomo gdzie i kiedy te nasze dzieci coś do paszczy włożą. Dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie i udało się wyciągnąć ten kawałek. A malutkiej życzę dużo zdrowia tudzież mniej bolesnego ząbkowania.
I oczywiście zdrowszych posiłków;-)
Marciu - trzymajcie się dzielnie. Oby szybko się chłopcy szybko pozbierali!
Ostatnia edycja:


Pistoletu nie znalazłam ale zostało mi jeszcze drugie tyle do sprzątnięcia więc jest szansa
Juz wczoraj tak pokaslywal jakby mu cos splywalo do gardla. Troszke charczy przez nosek i mam nadzieje ze sie nie rozchoruje:-(



A już nie raz w kąpieli próbowała zeżreć gąbkę 
ale ja wychodziłam z moją na krótki spacer nawet jak była chora (jak akurat nie miała gorączki).