• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Hej.
Usprawiedliwiam swoją nieobecność. Mężowi zachciało się wczoraj przestawiać antenę satelitarną z tyłu domu na przód, i coś co miało zająć dwie/trzy godziny, zajęło mu i szwagrowi do pomocy prawie cały dzień i dalej coś jest nie tak z sygnałem:sorry2:
Mnie wczoraj znowu chandra tłukła, szczególnie że Emma zrobiła sobie ponad trzygodzinną przerwę w nocy z jękami bez powodu, więc jak rano wpadłam do kuchni i zobaczyłam, że nawet nic słodkiego do kawy nie mam to wzięłam i zrobiłam trzy kopiate talerze faworków :-). Szwagierka wpadła z dziećmi w odwiedziny, no i popatrzeć jak chłopy walczą z anteną, a jak poszli, to tak popatrzyłam na te pięć białek co mi po zrobieniu faworków zostało, żal mi się ich zrobiło i jeszcze o 21:00 ubiłam i upiekłam dwie blachy mini bezików.
Jestem nienormalna:cool2:
I niech ktoś zabierze tą moją chandrę bo mi dupa i brzuch rosną:-)
W ramach kultywowania diety, depresji i lenistwa idziemy dzisiaj na pizzę.

Edysiek - ciarki mi przeszły jak przeczytałam o tym pumeksie:shocked2:. Naprawdę nie wiadomo gdzie i kiedy te nasze dzieci coś do paszczy włożą. Dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie i udało się wyciągnąć ten kawałek.
A malutkiej życzę dużo zdrowia tudzież mniej bolesnego ząbkowania.
I oczywiście zdrowszych posiłków;-)

Marciu - trzymajcie się dzielnie. Oby szybko się chłopcy szybko pozbierali!
 
Ostatnia edycja:
reklama
A mia tam pustka pasuje, bo nie miałam dużo do nadrabiania ;-)

Edysiek, a jakim cudem w te małe łapki wpadł pumeks :confused:

Madzikm produkcja niemal hurtowa :-) Oj, żeby mi się tak chciało jak Tobie....

Marcia zdrówka życzę. Może faktycznie przyszedł już czas na antybiotyk.

Mika, jak winko? A raczej poranek po winku :-D

Jejku, nastawiałam buziek jak głupia, ale nie mogłam się powstrzymać!!!
 
U nas poprzednia noc - koszmar :/ co chwilka mruczał i pojękiwał - jak pierwsze zęby wyszły bez problemu tak dwójki dają o sobie znać. Dzis cały dzień mruczy. Paracetamol podałam i trochę lepiej.

A teraz uwaga ... z własnej i nieprzymuszonej woli byłam u Teściowej :D
Zobaczyła wreszcie, że F jest niegrzeczny a nie tylko uśmiechający sie i wyciągający łapki do wszystkich. Chociaż i tak po syropie był znośniejszy.

Śnieg sypie i marznie, ślisko jak diabli.

Madzikm - zaszalałaś w kuchni ;)

Edysiek - Najważniejsze, że Kinia nie połknęła. Filip to taki dziad mały, że nie weźmie do buzi niczego czego ja mu wcześniej nie podam do paszczy - taki mi sie egzemplarz trafił.

Dla wszystkich chorujących dużo zdrówka.
 
Ostatnia edycja:
Agunia - kurde nic a nic mi nie było. Ani w głowie ani w nogach ani w tyłku [emoji12]
Ojejjjjj ale fajnie z buźkami [emoji12][emoji12]

NO I GÓRNA LEWA JEDYNKA NAM SIĘ PRZEBIŁA (a ja byłam przekonana, że dolne dwójki bedą pierwsze) [emoji3]
 
Ostatnia edycja:
A ja usprawiedliwiam się porządkami na strychu:-) Szukałam pistoletu do Pegazusa bo ostatnio uruchomiliśmy z mężem mój stary sprzęt do gier:-D Przy okazji chrześnica dostała Barbie i wszelkie mebelki oraz ubranka do kompletu, Kuba moje maskotki a i do biblioteki oddam całą siatkę książek:tak: Pistoletu nie znalazłam ale zostało mi jeszcze drugie tyle do sprzątnięcia więc jest szansa:tak:

Chorowitkom zdrówka i pytanie do tych którym choroby nawracają czy badałyście dzieci pod kątem bakterii mykoplazmy czy jakos tak bo może to przez to? Kuba tez cos nosem pociąga:no: Juz wczoraj tak pokaslywal jakby mu cos splywalo do gardla. Troszke charczy przez nosek i mam nadzieje ze sie nie rozchoruje:-(

Mika gratulacje ząbeczka:tak:

Madzikm może poszalejesz u mnie w kuchni;-)
 
Dziewczyny szczepiłyście na pneumokoki? Od soboty zaczęłam z Julkiem chodzić na basen i chcę go zaszczepić, a ciekawa jestem czy u forumowych dzieciaczków były jakieś dolegliwości poszczepienne.

Viltutti, a Ty z racji żłobka zaszczepiłaś Olka?

Kurde, jaka ja jestem wykończona po weekendzie. Prawie cały czas mieliśmy gości, wczoraj na dokładkę przyjechała teściowa, no a księciunio postanowił, że od tej pory będzie chodzić spać o 22. No i jeszcze mi się dziecię wczoraj porzygało po kolacji więc teraz siedzę w pracy jak na szpilkach i czekam na rozwój sytuacji, by w razie czego zabrać go do lekarza.

Edit.
Nosz kuźwa, właśnie dzwoniłam do niani i tak debatowały z teściową co dać Julkowi do jedzenia, że zrobiły mu kleik ryżowy na wodzie. To ja się pytam jaką to ma wartość odżywczą i po jaką cholerę zagęszczać wodę. A te tylko zamilkły i chyba nie bardzo wiedzą o co mi chodzi, bo przecież nakarmiły małego, a że samą wodą to już inna sprawa :wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Zaczynamy nowy tydzień i zarządzam zakopanie wszystkich dołków i wracamy do pisania:-)

EDYSIEK moja też żre wszystko co jej w łapy wpadnie.wczoraj zakosiła bratu gumkę do mazania i wsadziła całą do dzioba,ale nie uzgryzła.Współczuję stresu i dobrze że udało się wyjąc z gardziołka.

Mika gratki ząbka,mojej idzie druga dolna jedynka

AGUNIA to dbają o figurę Julka,jak to mówią gdzie kucharek 6 tam nie ma co jeść.Pneumukoki nie szczepiłam ale moja pediatra uczulałą że jakbym dawała dziecko do żłobka to lepiej zaszczepić,na basenie zawsze jakiś syf może sie przyplątać no i skupisko zarazków spore to ja bym zaszczepiła.

MADZIKM oj bardzo mi sie wczoraj naraziłaś,Ty wiesz że ja na ścisłej diecie jestem a ty wysakujesz z faworkami i bezami??;-)

KROCZEK podziwiam akcji sprzatania strychu ja sie nie mogę zebrać do sprzątania szaf w domu:-p

A moje dziecko wczoraj cos bolało chyba,wstała po 22 i za nić nie chciała spac,po północy usnęła na siedząco bo położyć się nie chciała i spała na moim ramieniu.Mnie za to teraz tak ręka boli że ruszać ją nie mogę.Dziś mam ksiedza po kolędzie,może nas zasypie i nie dojdzie?Nadzieja matką głupich:cool:
 
Witam :-)
U nas już lepiej, noc bez gorączki.
Moja niestety chce zeżreć wszystko co trafi w jej łapki, bez względu na to jak bardzo jest to niezjadliwe :eek:
Z tym pumeksem moja wina, bo nie zobaczyłam że leży na dole a nie na górze, wsadziłam dziecko do wanny i poszłam sikać ;-) jak zobaczyłam, że ma go w łapkach to było za późno :zawstydzona/y: A już nie raz w kąpieli próbowała zeżreć gąbkę :baffled:


Viltutti trzymam kciuki za pierwszy dzień w żłobku.
Madzik ale mi narobiłaś smaku na faworki :-p Tylko, ja chwilowo nie jem słodyczy ;-) Ale muszę coś i tak upiec, bo mąż już się skarżył, że zjadłby jakieś ciacho.
Mika może to i dobrze, że sam niczego nie zje, a nie jak mój odkurzacz :-p

Agunia ja nie szczepię na żadne dodatkowe.
A "babcie" pewnie chciały mu dać coś lekkiego do jedzenia, skoro go brzuszek bolał ;-)

Milenka współczuję nocy, ja poprzednie 2 spałam z moją i potem wszystko mnie bolało, bo ją tuliłam.

U Was pada? U mnie już prawie cały śnieg się stopił.
Jeszcze trochę i będziemy zbierać się na spacer. Może uznacie mnie za wariatkę :dry: ale ja wychodziłam z moją na krótki spacer nawet jak była chora (jak akurat nie miała gorączki).
 
reklama
Dzień dobry :)

Edysiek ja z Młodą chodziłam na spacer jak była chora (nie miała gorączki) i nie uważam tego za akt wariactwa ;)
Moja też zażra wszystko, co w łapki trafi. U mnie też dużo śniegu. Nie zapowiada się na szybkie topnienie.

Viltutti trzymam kciuki ;)

Milenka a jak córcia się miewa?

Agunia one chciały go uzdrowić lekkim jedzeniem ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry