• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

U nas sniegu nie ma ani grama. Starszak zalamany bo czeka na snieg a tu lipa.
Ja teraz mam zakaz na spacery.....wole dmuchac na zimne...ale po kontroli nie ma, ze nie:-)
Agunia ja szczepilam na pneumokoki Artiego( starszego nie).
 
reklama
DJMKA mała już ok,w piątek odebrałam wyniki powtórne moczu i są dobre.

Ja już gotowa,koperty najważniejsze przygotowane i chce mieć już z głowy ta wizytę bo bardzo nie lubie:confused2:
 
Witam przed południowo. U nas weekend z atrakcjami bo sanki i wojna na śnieżki a później z wyjścia do sklepu zrobiła się wizyta u znajomych bo nas wy haczyli, że idziemy.
Oczywiście Olo w którymś momencie wylądował w kojcu a tam kałczukówka którą w ostatniej chwili mąż zabrał mu z buzi. Wyjął wszystko co wyglądało na za małe (starszak nawrzucał 2latkowi różności) ja patrzę a on coś mięli wyjęłam palcem z buzi a to nakrętka od śruby do autka. Także w ten weekend dołączam do mam pożeraczy.
Niestety do tego doplątało mi się chyba przeziębienie i korzystam z dobroci śpiocha i wygrzewam się.
 
Hej
Postaram się więcej udzielać, choć przy tej mojej łobuziarze co ma motorek w dupce i lata jak nakręcona to ciężko czasem.
A jak już mam chwilę to zawsze coś do roboty znajdę, jak nie pranie to obiad, jak nie sprzątanie to piekę i tak leci:-)
A upiec wam coś mogę tylko zanim do Polski dojdzie to będzie niesmaczne :)
I żeby przykro nie było to powiem, że już nic nie ma bo zeżarliśmy wszystko:-D Emma spróbowała i chrustu i bezy i bardzo jej smakowało, choć to typ co na razie niczym nie gardzi, tylko jajek coś nie lubi
Aha - i mamy szóstego ząbka, obydwie dwójki na górze już lekko widoczne.

Agunia - ja na nic nie doszczepiałam, choć kto wiec czy jak mała nie pójdzie do przedszkola to się nie zdecyduję. Na razie jeszcze mam mnóstwo czasu

Edysiek
- moja też żre wszystko, ale to taki głodomór że chyba jej się wydaje że nieważne co w łapki wpadnie to jest na pewno do zjedzenia. Jak mi się wydaje że wszystko usunełam co niebezpieczne to ta mała cholera zawsze coś wydłubie. Ostatnio wyciągnęła z kąta takiego "kotka" z kurzu i psich włosów i też włożyła do buzi:cool: I nie jesteś nienormalna, ja też latam na spacery niezależnie od okoliczności przyrody. Tylko wichury, duże ulewy i ewentualna wysoka gorączka mnie powstrzymują.

Milenko - przepraszam, nie chciałam CI się narazić:-D Obiecuję nie pisać o moich szaleństwach w kuchni. A wizyt księdza nie cierpię i cieszę się , że w Irlandii nie ma takiego zwyczaju :)
 
MADZIKM jakoś przeżyłam z głowy na rok;-),Ale początek miał dobry,pyta gdzie mąż,mówię że w pracy a on a to tak jak ja:-p,nie jakieś pieprzenie o słudze bożym,praca jak każda inna;-)
 
No. Tak jak można było się spodziewać, godzinny pobyt Olka w żłobku polegał na płaczu i uspokajaniu przez panie. Przyszliśmy jak grupa była właśnie po śniadaniu, pani wywaliłam im w sali zabaw pudło klocków a dzieciaki obsiadły je jak szarańcza... a Olo, jak to Olo - siedział u mnie na kolanach i nawet nie przyszło mu do głowy ruszyć do dzieciaków. Jak go zaniosłam i posadziłam to nawet się zagapił i bawił, więc czmychnęłam według zaleceń pań i wróciłam po 40 minutach do zaryczanej bastyjki ;)
Nic, jutro drugie podejście, postaram się nie dać wygonić paniom, bo w sumie nie rozumiem dlaczego nie mogłabym zostać.
Panie są różne, tzn. jest ich 4 na 19 dzieci i dwie takie o sobie wrażenie zrobiły. Ale dzieciaki są super - jak weszliśmy to wszystkie przybiegły uśmiechnięte pooglądać Olka, a jedna dziewczynka to chyba zakochała się w nim, bo cały czas siedziała przy nim, dawała mu zabawki i głaskała ;-)
 
Wybaczcie dziewczyny ale nie odpiszę Wam. Kuba ma potworny katar. W nocy nie mógl spać, w dzień albo płacze albo woła na rączki. Teraz śpi po raz trzeci dzisiaj i zastanawiam się jak to będzie w nocy.:(
 
Ja niestety też nie odpisze bo ledwo doczytałam. Umieram ze zmeczenia. Dziś razem z młodą dwie drzemki zaliczyłam :( i nie, przypadkiem w ciąży nie jestem ;)
Po prostu młoda mnie chce wykończyć. To jest niemożliwe co ona robi. RILA jak to czytasz to chylę czoła ze jeszcze żyjesz z dwójką :))

Otóż dziecko moje nic innego nie chce tylko chodzić. Wiem ze to pewnie moja wina ze to się tak zaczęło ale to pewnie przez to ze ona jest taka trudna. To się jeszcze gorzej zrobiło. Bo ona teraz tylko stać, schylic się po zabawkę do podłogi lub do pudła i dawaj idziemy. I tak cały dzień. Jak mi się udaje ja usadzic to biegiem coś robie i wracam do niej bo już leży i wyje bo sie rzuca albo na bOki albo do przodu. A dziś to juz w pewnym momencie nie wytrzymalam i na nią krzyknęłam. Skończyło się tym że ze złości zaczęła gryźć ławę i się na nią rzucac.

Oczywiście chodzi pod pachy to albo się do niej schylam albo idę za nią na kleczkach tylko z tym też ciężko bo czasem przypitala nieźle.Kupiłam szelki się na razie w nich wyje. Jutro sąsiadka ma mi chodzik pożyczyć bo syn juz nie używa ale nie wiem czy chce go używać. Zobaczymy może choć na 15 min dziennie coś pomoże.

Viltutti widzę ze początki nie takie straszne :)

Moja też wszystko do buzi bierze. Także oczy w koło głowy trzeba mieć. Teraz jak łazi to wszystkie paproszki widzi i od razu się na nie rzuca.

Edysiek zazdroszczę Ci tez Kini na sankach takiej grzecznej. Ostatnio spacer z moją to horror bo ona musi coś gryźć i mieć w rękach co na mrozie średnio jest możliwe wiec spacery po 20 min. Dziś na sankach wytrzymała 15 ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Agunia - w UK szczepienia przeciw pneumokokom są w standardzie. Nic co by mnie zaniepokoiło nie przykuło mojej uwagi po szczepieniu. Jeszcze jedną dawkę mamy pomiędzy 12 a 13 miesiącem .Żeby Julka nie przytwierdziło po samym kleiku z wodą.

Katjuszka - w takim razie ja bym pewnie na chwile Terrorystkę do chodzika włożyła.

Viltutti - jutro bedzie już lepiej ;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry