• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Hej, my po dzisiejszym żłobkowaniu. Lepiej nie było :( no nic, chodzimy dalej.

Co do szczepienia na ospę, jeśli jakoś się da, to postaram się wykręcić, może złapie do tego czasu i przechoruje ;)

W obecnej sytuacji ( gdyby to był koncert życzeń ) chciałabym znaleźć pracę i oddać niepłączącego Olcia do żłobka, ale póki co o obie kwestie dosyć trudno. Postanowiłam, dzięki Waszym postom przemyśleć wszystkie kwestie i zdecydowałam nie poddawać się na razie ze żłobkiem.
No bo kiedyś ta adaptacja będzie musiała nastąpić, a chyba wcale nie jest tak, że im starsze dziecko, tym łatwiej to przechodzi. No i lepiej teraz na godzinę go zostawiać, niż później jak się trafi praca to na 8h.
Obiektywnie patrząc - krzywda mu się nie dzieje, panie go noszą, zagadują, przekupują smakołykami, ma kontakt z innymi dziećmi, ale ja to z tych matek, które są przewrażliwione na płacz dziecka.
Ech.

Dużo zdrowia dla naszych smarkaczy, chyba przez to że nie ma porządnej zimy wszelakie wirusy mają się świetnie :/
 
reklama
Viltutti, a Ty myślisz, że mnie serce nie bolało jak oddawałam pani drącego syna? Czasami po kątach w pracy płakałam, ale wyjścia nie było. Dla mnie gorsza jest adaptacja w przedszkolu, kiedy dzieci są starsze i nie wszystkie łagodnie to przechodzą. A co do szczepienia to u nas jest dobrowolne.
 
Viltutti dobra decyzja,wiem że Ci ciężko,ja zostawiając wyjące dziecko całą drogę do pracy miałam kaca moralnego.Dużo cierpliwości życzę,musi się przyzwyczaić.A co do szczepienia też słyszałam że to dobrowolne.

TRUSKAWKOWA super że jest poprawa,my mamy dicoflor w kropelkach.

A jak już uaktywniamy koncert życzeń to ja chcę pracę 8-16 i żłobek w mojej wsi:cool2:ale jak to mówią jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma;-).
U mnie na wsi panuje angina i wirusowe zapalenie płuc.Byłysmy teraz z młodą u brata na karnawale bo mają w straznicy i chciałam sprawdzić czy nie potrzeba coś kupić[jestem skarbnikiem]i na 5klas jest 50parę dzieci:szok:
A moja córa śpiąca nagle zamilkła jak zobaczyła tyle kolorowych dzieciaków i głośną muzykę.
 
Ostatnia edycja:
Hej:)
U nas nocka niezła żeby nie powiedzieć, że dobra:) Na szczęście katarek jakby mniejszy ale chyba dlatego, że znów gęsty i żółtawy momentami. Nie jestem lekarzem a wydaje mi się, że jak płacze to słyszę chrypkę i troszke kaszle więc na wszelki wypadek wezmę go dziś do lekarza. W najlepszym przypadku usłyszę, że nadal mam mu podawać to co podaję czyli inhalacje z soli, Nasivin soft, Sterimar do rozpuszczania glutków i Cebion 5 kropelek do mleka.

Viltutti ja też nie mogę słuchać jak Kuba płacze. Ale życzę Ci zatem wytrwałości:)

Marcia dobrze, że już Ignasiowi lepiej:) Truskawkowa no i że u Artiego też poprawa:)

Jaka pogoda pluchowata:( Niby jest śnieg ale jakoś tak mokro bo na plusie temp:/

Mika jeszcze raz dziękuję za podpowiedz bo tez bym Kubie nie plukala pyszczka:/
 
Ja do inhalacji używam maseczki i nie mamy takiego kłopotu potem.
Kroczku jakiś czas temu Katjuszka pisała, że przy gęstym katarze nie należy podawać wit c, bo ona jeszcze bardziej go zagęszcza.
Mam nadzieję, że nic nie pomotałam.

Wywaliłam męża z Młodą na spacer.
 
Ja wiem od znajomej bo jej corka po inhalacji wlasnie grzybice miala. Dostala Flucorte do picia i przemywania jezyka.
Dodatkowo teraz w szpitalu uczulali na plukanie ust lub podanie wody do picia aby zmyc lek.
Ale, ze od soli moze wyjsc to nie wiedzialam:-/
 
Mi też nigdy lekarka o tym nie mówiła,a robiliśmy inhalację i ze smoczka i maseczki i tej rurki do dzioba,nigdy nic jej nie wyskoczyło w buzi.

Piję kolejną kawę tak mi łeb nap...,byłam w końcu w bibliotece i zaczynam dziś wieczorem czytać bo mam zaległości:tak:.
Laski a czytałyscie 50twarzy greja?Wybiera się ktoś na film?bo moja kuzynka już spac nie może ,tak czeka na premiere:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry