Milenka współczuję obciążenia i oby sobota szybko przyszła...
Viltutti powodzenia i odmiany dzisiaj życzę. Nie chciałabym Cię martwić ale żłobkowym dzieciom katar przechodzi po tygodniu nieobecności w żłobku...
U nas ciągną się jeszcze skutki jednorazowego zapodania wit C przed tym jak was doczytałam ale na szczęście inhalacje skutecznie rozluźniły katarek i zaczął w końcu spływać. Żeby nie było siebie załatwiłam skuteczniej bo od niedzieli brałam wit.C
Viltutti powodzenia i odmiany dzisiaj życzę. Nie chciałabym Cię martwić ale żłobkowym dzieciom katar przechodzi po tygodniu nieobecności w żłobku...
U nas ciągną się jeszcze skutki jednorazowego zapodania wit C przed tym jak was doczytałam ale na szczęście inhalacje skutecznie rozluźniły katarek i zaczął w końcu spływać. Żeby nie było siebie załatwiłam skuteczniej bo od niedzieli brałam wit.C

,nie wiem co jest znowu jakaś utajniona choroba?jeszcze trochę i zacznę jej syropy uspokajające podawać albo dzioba zakleje.Widzę że ona jest znudzona ale nie ruszy dupy żeby sie przemieszczać tylko siedzi i wyje.